Ciekawostki / Samochody używane

Nowe auta są zbyt skomplikowane? Ta Dacia nie ma radia i klimatyzacji, ale za to ma czarne zderzaki

Ciekawostki / Samochody używane 15.12.2018 199 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 15.12.2018

Nowe auta są zbyt skomplikowane? Ta Dacia nie ma radia i klimatyzacji, ale za to ma czarne zderzaki

Michał Koziar
Michał Koziar15.12.2018
199 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeśli zdarza wam się narzekać, że nowe samochody są zbyt skomplikowane, to mamy coś dla was. Legendarną Dacię Sandero w zupełnie bazowej wersji, niebo dla motoryzacyjnego ascety.

Współczesne auta przyzwyczaiły nas, że nawet w tych najtańszych jest przynajmniej klimatyzacja, elektryczne szyby i wielofunkcyjne radio. W droższych samochodach lista wyposażenia najczęściej jest bardzo długa i nowoczesne systemy mogą przytłoczyć miłośników prostoty.

Na drugim biegunie znajduje się Dacia Sandero w wersji Access, dostępna za 29 900 zł. Jedyne co można wybrać w tej wersji, to kolor – biały lub granatowy. Nie ma mowy by nawet zmienić wzór kołpaków. Zero wyposażenia. Zamiast radia jest półeczka, nawet zderzaki są czarne. Pomyślicie pewnie, że to już przesada i nikt tego nie kupi. Otóż trafiliśmy w ogłoszeniach na taki właśnie egzemplarz. Inny jest tylko silnik, 1.2 zamiast oferowanego obecnie 1.0. Ktoś się jednak odważył.

dacia sandero na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Witamy w latach 90.

Kupiona we wrześniu 2014 roku Dacia Sandero to wersja bazowa. Tak bazowa, że nie mogę uwierzyć, że ktoś na poważnie ją kupił i przeżył jeżdżenie nią. 59 tysięcy kilometrów w Dacii bez radia. Straszna śmierć.

Już wygląd sprawia, że mam wrażenie cofnięcia się w czasie do lat 90. Czarne zderzaki i stalowe felgi z małymi kołpakami. Wnętrze jest jeszcze lepsze. Już sam jego projekt wygląda jak pochodzący z 1998. Na konsoli środkowej mamy pokrętła wentylacji, przycisk od świateł awaryjnych i na tym koniec. Poważnie, poza tym są już tylko zaślepki przycisków i kieszeń zasłaniająca miejsce na radio. Nie próbujcie szukać przycisku A/C. Nie ma.

Na drzwiach smutno sterczy maskownica martwego głośnika, a obok niej – korbka. Ręczne otwieranie przednich szyb w samochodzie z 2014 r. Do tego 5-stopniowa skrzynia biegów. To ostatnie może nie jest najważniejszym wyznacznikiem ubogiego wyposażenia, ale dopełnia obraz powrotu do lat 90. Złapałem się na tym, że jestem zdziwiony obecnością wspomagania kierownicy i podstawowych systemów bezpieczeństwa, takich jak ABS czy poduszki powietrzne. Nie pasują do tego samochodu.

dacia sandero na sprzedaż
Zdjęcie pobrane z ogłoszenia zgodnie z prawem dopuszczalnego cytatu.

Motoryzacyjna asceza.

Oczywiście Sandero już z założenia nie aspiruje do bycia pojazdem luksusowym i dobrze wyposażonym. Ma być tanio i solidnie, a nie ekskluzywnie. Jak pokazują wyniki sprzedaży samochodów marki, jest to dobra strategia. Nie wiem tylko jak właściciel tego samochodu był w stanie przejeżdżać prawie 15 tysięcy kilometrów rocznie nie mając nawet radia. To przerażające. Sam jeżdżę autami wyposażonymi w pakiet ascety, ale 75-konny silnik Sandero raczej nie jest tym, czego chciałbym słuchać przez tyle czasu.

Trudno mi uwierzyć, że to samochód z 2014 r., sprzedany w Europie. Z drugiej strony, jeszcze 15-20 lat temu nikogo nie dziwił taki standard wypasu, a raczej jego braku. Może po prostu właściciel nie uległ modzie, tylko dalej twardo uważa samochód za przyrząd do przejechania z punktu A do B. Po co więc marnować pieniądze na zbędne dodatki, nie wpływające na realizację głównego zadania? W sumie szanuję takie podejście. O ile nie wciska go wszystkim na około, opowiadając jakie to kiedyś były wspaniałe samochody z duszą, a teraz poza jego Dacią to już same komputery na kołach.

Poza tym 4-letni samochód za 16 tysięcy – to prawie jak za darmo. Mimo wszystko – nie zdecydowałbym się na to Sandero. Brak wyposażenia można zignorować, ale tylko kiedy samochód ma do zaoferowania coś extra w zamian.

A ty? Jeśli należysz do ludzi, którzy narzekają, że nowoczesne auta są zbyt skomplikowane, czy kupiłbyś tę Dacię?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie