Wiadomości / Ciekawostki

Bogate wyposażenie, ale napęd tylko na przód. Taką Dacię Duster kochają klienci

Wiadomości / Ciekawostki 03.05.2019 133 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 03.05.2019

Bogate wyposażenie, ale napęd tylko na przód. Taką Dacię Duster kochają klienci

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk03.05.2019
133 interakcje Dołącz do dyskusji

O tym, że Duster jest bestsellerem, już wspominaliśmy. Ale która wersja tej Dacii jest najchętniej wybierana? Zapytaliśmy o to przedstawiciela Renault Polska.

Nie mam zamiaru przedłużać wstępu do tego artykułu, dlatego najciekawszą informację podam na samym początku. Według Janusza Chodyły z Renault Polska, najlepiej sprzedającą się wersją Dacii Duster jest odmiana Prestige z napędem na przód. Klienci najczęściej zamawiają taki samochód z silnikiem benzynowym o mocy 115 KM. Jest to wolnossąca jednostka o pojemności 1,6 l.

Cena: od 58 900 zł.

Taki Duster ma „w serii” m.in. system multimedialny z 7-calowym ekranem dotykowym i radiem cyfrowym DAB, nawigację, kamerę cofania, światła do jazdy dziennej LED, czujniki parkowania z tyłu, 17-calowe alufelgi i klimatyzację. Przez długi czas wersja Prestige była najbogatsza w gamie. Teraz dołączyła jeszcze droższa o 500 zł odmiana SL Techroad.

To oczywiście nie koniec – są jeszcze dodatki.

dacia-duster-test-38
Tak wygląda kokpit wersji Prestige. Tu – z opcjonalną, automatyczną klimatyzacją.

Mogłoby się wydawać, że Dusterowi w wersji Prestige brakuje już tylko maszyny, która robi „ping”. Klienci mogą jednak wybierać jeszcze z listy wyposażenia opcjonalnego. Wygląd wnętrza Dacii może poprawić „tapicerka skórzana łączona z elementami skóry ekologicznej” (1450 zł). Za 1100 zł oprócz kamery cofania dostaniemy też kamery, które pokazują widok z przodu i na felgi. Podgrzewanie przednich foteli kosztuje 600 zł, a system bezkluczykowy – 1000 zł. Na 1300 zł wyceniono klimatyzację automatyczną. Seryjna jest manualna. Niestety, nie wiemy, które z tych opcji są najczęściej wybierane przez klientów. Stawiam na podgrzewanie foteli.

Pod maską: 115 KM, ale bez turbo.

Ani diesel, ani nowoczesne silniki z turbo – wygląda na to, że klienci na Dustera są tradycjonalistami. Wolnossące 1.6 nie jest demonem prędkości. Osiąga 100 km/h w 11,9 s. W wersji ze skrzynią manualną (automatycznej zresztą nie ma) ma tylko pięć biegów. Ale widocznie klientów przekonuje, że to prosty silnik i „nie ma się w nim co zepsuć”. Ciekawe, jak będzie sprzedawał się Duster z nową, 150-konną jednostką 1.3 turbo. Pewnie niezbyt dobrze.

Napęd: tylko na przód.

dacia-duster-test-19
W taką dżunglę lepiej nie wjeżdżać przednionapędowym Dusterem zbyt głęboko.

Mimo że wersja 1.6 jest dostępna z napędem na cztery koła (za 65 400 zł), klienci wolą jednak odmianę „pędzoną na przód”. Trochę szkoda, bo Duster 4×4 jest już całkiem przyzwoitą, niedrogą terenówką. Widocznie jednak osoby kupujące Dacię rzadko zjeżdżają w teren. Zamiast tego, cenią sobie wysoką pozycję za kierownicę. Może chodzić też o modny, „crossoverowy” wygląd. W końcu jeśli komuś podobają się podwyższone samochody, w tej klasie cenowej nie ma zbyt wielkiego wyboru.

Po co o tym piszemy?

dacia-duster-test-28

Po pierwsze oczywiście po to, by zaspokoić ciekawość – własną i czytelników. Po drugie – i ważniejsze – po to, by sprawdzić, jakie Dustery pojawią się za jakiś czas na rynku wtórnym. Założę się o dużą paczkę chipsów (byle nie paprykowych, bo nie lubię), że to będzie poszukiwany model.

Można się jednak spodziewać, że takie wozy nie wypłyną na rynek zbyt szybko. Klienci prywatni kupujący rumuńskie crossovery raczej będą nimi długo jeździć. To ten typ klienta, który trzyma jeden samochód 8 czy 10 lat. Wcześniej ewentualnie pojawią się wersje z turbodoładowaniem albo zużyte, zmęczone życiem diesle po flotach, służbach i wypożyczalniach. Jeśli ktoś jest chętny na używanego Dustera w bestsellerowej konfiguracji, musi uzbroić się w cierpliwość.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać