Wiadomości

Papież Franciszek ma nowy samochód. Specjalna Dacia Duster trafiła właśnie do Watykanu

Wiadomości 27.11.2019 542 interakcje
Piotr Barycki
Piotr Barycki 27.11.2019

Papież Franciszek ma nowy samochód. Specjalna Dacia Duster trafiła właśnie do Watykanu

Piotr Barycki
Piotr Barycki27.11.2019
542 interakcje Dołącz do dyskusji

Nie ma chyba na świecie drugiego tak uniwersalnego samochodu. Można nim pojechać odwieźć dzieci do przedszkola, w teren, do Mielna, do ślubu (serio, są takie oferty), a nawet… wozić papieża. Tak, Dacia dostarczyła dziś do Watykanu specjalnie przygotowanego Dustera. 

I nie, nie ma tutaj miejsca na żarty – naprawdę powstał specjalnie zmodyfikowany Duster i naprawdę został dziś przekazany papieżowi. Nie wiadomo, czy to to samo auto, którym papież jeździł podczas wizyty w Rumunii w tym roku, ale wiele wskazuje na to, że tak właśnie się stało.

Specjalna Dacia Duster dla papieża – czym różni się od standardowej wersji?

Przede wszystkim – co widoczne raczej na pierwszy rzut oka – ma odpowiednio zmodyfikowane, zgodne z wymaganiami Watykanu nadwozie. Jest też… obniżona aż o 30 mm, ale wyjątkowo nie po to, żeby lepiej prowadziła się w zakrętach czy nie składała ze swoją wysoką zabudową. Obniżone zawieszenie ma ułatwić wsiadanie do środka.

Dokładnego wyglądu wnętrza niestety nie znamy. Muszą nam wystarczyć zapewnienia Renault, że jest beżowe (ok, to widać na fotografiach) i że pozostaje 5-miejscowe. Zmiany mogły dotknąć głównie tylnej kanapy, która ma być w Papamobilu wyjątkowo wygodna. Czego raczej nie da się powiedzieć o kanapie w seryjnym modelu.

Nie ujawniono również wersji silnikowej, poza podaniem, że jest to Dacia Duster w wersji 4×4. To z kolei sugerowałoby, że pod maską drzemie albo któryś z mocniejszych silników benzynowych (TCe 130 lub 150), albo wysokoprężna jednostka Blue DCi 115.

Nie jestem przy tym ekspertem od wersji wyposażeniowych Dustera, ale felgi mogą sugerować, że papieżowi przekazana została Dacia w prawie najwyższej odmianie Prestige. A to by oznaczało, że na wyposażeniu znajdują się chociażby (raczej kompletnie zbędne) czujniki martwego pola, a kierowca będzie mógł regulować sobie w trakcie jazdy stopień wypchnięcia podparcia lędźwiowego. Klimatyzacja automatyczna jest niestety za dopłatą, ale nawet i bez tego klimatyzacja manuala powinna zapewnić przynajmniej delikatną ochłodę (o ile w ogóle będzie działać, co podobno nie zawsze ma miejsce w Dusterach).

Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, kiedy papież jeździ Dacią.

Podczas wizyty w Armenii podróżował chociażby na tylnej kanapie Dacii Logan – samochodu, który w polskim katalogu wyceniony został na niecałe 32 000 zł i jest jednym z absolutnie najtańszych aut dostępnych w sprzedaży.

I jak widać, ta taniość w niczym nie przeszkadza.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać