Ciekawostki

Niektóre oczywiste części i akcesoria motoryzacyjne coraz trudniej kupić. Na przykład…

Ciekawostki 23.07.2019 573 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 23.07.2019

Niektóre oczywiste części i akcesoria motoryzacyjne coraz trudniej kupić. Na przykład…

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski23.07.2019
573 interakcje Dołącz do dyskusji

Jeszcze 10 lat temu niektóre wydawałoby się oczywiste części i akcesoria kupowałem w dowolnym sklepie motoryzacyjnym. Teraz są to rzeczy, o które trzeba „zawalczyć”.

Weźmy takie opony. Za czasów mojej motoryzacyjnej młodości 13 cali było najzwyklejszym rozmiarem i ogumienie typu 145/80 R13 albo 155/70 R13 wypełniało sklepowe półki w ogromnym wyborze. Dziś panuje rozmiarowe szaleństwo i „normą” są felgi 16- albo nawet 17-calowe. Trzynastki? Oczywiście, na zamówienie… i wcale nie są jakoś szczególnie tanie. A już znaleźć używane trzynastki w ładnym stanie to rzecz niemal niewykonalna. Dożywają swoich dni na bardzo tanich autach do dowożenia pizzy, a nawet jeśli takie auto trafi na złom zanim opony zamienią się w kapcie, to i tak nikomu nie opłaca się ich odzyskiwać. Dlatego na Cinquecento przejściowo mam inne opony z przodu niż z tyłu (z przodu 155/70, z tyłu 145/80), bo nie bardzo mogę trafić na ładne Conti SportContact w tym rozmiarze za normalne pieniądze. Pewnie ostatecznie kupię coś innego.

Alfa Romeo 33 na sprzedaż

Albo car audio.

Kiedyś ogromny dział w każdym markecie elektronicznym i motoryzacyjnym. Dziś – umierająca gałąź przemysłu. Są jeszcze jakieś radia, są jakieś głośniki, ale to wszystko ostatnie podrygi. Próbowałem ostatnio kupić głośniki w znanym sklepie z elektroniką, był cały jeden komplet. Sklep car audio w Warszawie? Wychodzi parę na Google, ale większość z nich to punkty montażowe, towar można ewentualnie sobie kupić na Allegro. Tam ciągle jest tego sporo. Ale jeśli szukamy ładnie wyglądającego radia, to mamy problem, bo większość jest paskudna. Wspaniały Pioneer DEH-P77 już nie powróci, nie powróci juuuuż…

części samochodowe sklep

Dodatek do benzyny? Przykro mi…

Kompletnie niedostępny stał się bardzo popularny niegdyś dodatek potasowy do benzyny dla samochodów napędzanych benzyną ołowiową – tak zwany Unikat+, wcześniej także „Unicat”. Produkował go Orlen. Zachomikowałem kiedyś 4 buteleczki (jedna na zbiornik), ale dawno mi się skończyły. Produkt występuje na stronie Orlenu, ale nie znajdziesz go na stacji benzynowej. Widocznie ktoś zapomniał skasować nieaktualnej informacji z witryny. Leję więc bezołowiową do aut z miękkimi gniazdami zaworów i czekam, aż zerodują.

A już części samochodowe – to osobna historia. Łatwiej mi czasem dokupić coś do Suzuki LJ80 z 1981 r. (oczywiście za granicą), bo jest to „uznany klasyk”, niż do zwykłego Cinquecento. Gaźnik? Pompa paliwa? Uszczelki? To wszystko wymaga długich poszukiwań, łutu szczęścia i dobrej woli sprzedającego, który doskonale wie, że to towar deficytowy, więc potrafi podnieść cenę dwukrotnie ot tak – tak działa wolny rynek. Raz udało mi się przez przypadek dorwać coś za 68 zł – już na drugi dzień było wystawione za 220 zł. Wiecie, właściciele Cinquecento to właściwie fani klasyków, więc niech płacą. Z częściami do Malucha czy Poloneza dzieje się zresztą to samo. Czasem łatwiej jest coś dorobić niż dokupić.

Co jeszcze Waszym zdaniem jest coraz trudniejsze do kupienia w dziedzinie motoryzacji?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać