TechMoto

Trójwymiarowy wyświetlacz, do którego nie potrzebujesz okularów. Ale po co?

TechMoto 20.03.2020 42 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 20.03.2020

Trójwymiarowy wyświetlacz, do którego nie potrzebujesz okularów. Ale po co?

Adam Majcherek
Adam Majcherek20.03.2020
42 interakcje Dołącz do dyskusji

Próbowaliśmy dociec o co chodzi w najnowszym dziele Continentala, które będzie można zobaczyć w GV80.

Być może Continentala kojarzycie głównie z oponami, ale to firma, która od lat inwestuje w nowinki technologiczne i co rusz zaskakuje nowymi pomysłami. Dziś na naszą skrzynkę mailową wpadł komunikat o trójwymiarowym wyświetlaczu do samochodów. 

Zaczyna się tak:

Producent opon klasy premium i firma technologiczna Continental wprowadza na rynek wyświetlacz z technologią autostereoskopowego 3D, który znajdzie się w topowej wersji wyposażenia samochodu Hyundai Genesis GV80. Dzięki temu rozwiązaniu, na linii wzroku kierowcy prezentowane będą trójwymiarowe wykresy, wskaźniki i obiekty, np. ostrzeżenia o znaku STOP. Aby zobaczyć taki trójwymiarowy sygnał ostrzegawczy, nie są potrzebne żadne specjalne okulary. (…) Istotną rolę odgrywa tu wewnętrzna kamera firmy Continental, która wykrywa gdzie patrzy kierowca i dostosowuje widok 3D precyzyjnie do pozycji jego głowy. 

Oczywiście chodzi o model Genesis GV80, bo czegoś takiego jak Hyundai Genesis GV80 nie ma. Zgadujemy, że według Continentala ograniczenie do samego Genesisa mogłoby być zbyt enigmatyczne i dlatego dodano Hyundaia.

W pierwszej chwili pomyślałem – świetna rzecz, ekran na linii wzroku, więc pewnie przezroczysty, przed przednią szybą, będzie działać jak rozbudowany HUD. Kamera śledzi na co patrzy kierowca i wrzuca mu ostrzeżenia prosto przed oczy. Zazdroszczę właścicielom GV80, Genesisie, dawaj to do Europy! 

Niestety, tak, ale nie.

Spojrzałem na wizualizację tego rozwiązania, wygląda tak:

Continental ekran 3D

Chodzi o wyświetlacz będący elementem ekranu zastępującego zegary. Za kierownicą, a nie na szybie. Korzystając z tzw. bariery paralaksy Continental umieścił przed ekranem specjalną przesłonę, w której znajdują się skośne szczeliny. A przez te szczeliny przekazywany jest osobny obraz dla lewego i prawego oka.

Żeby to łatwiej zrozumieć, polecam obejrzenie tego klipu.

Gość opowiada o podobnym, choć oczywiście o wiele prostszym projekcie, który kosztował go 5 dolarów:

Osobny obraz na lewe i prawe oko daje efekt trójwymiarowości. Świetnie, ale to by było na tyle jeśli chodzi o linię wzroku i o przednią szybę, no chyba, że jadąc patrzymy bez przerwy na zegary. Jak się okazało, ta linia wzroku oznacza nie kierunek, w którym patrzy kierowca (czyli domyślnie drogę za przednią szybą), a odpowiednie sterowanie obrazem, by każde z oczu kierowcy widziało to co trzeba, niezależnie od tego gdzie znajduje się głowa kierowcy – czy jest bardziej z lewej, z prawej, czy zerka na wprost, czy spod kąta. 

Nie chodzi więc o to, że przednia szyba robi za HUD.

Chodzi tylko o odpowiednie sterowanie obrazem widzianym na ekranie za kierownicą. Zapowiadała się sensacja, a wyglada na to, że ktoś w Continentalu napracował się nad czymś, co być może będzie ładne. I tyle. 

Continental zapowiada, że z czasem rozszerzy zastosowanie trójwymiarowości na cały kokpit auta, do tego z możliwością uzyskania efektu dotyku. Wizualizacja jest imponująca:

Continental ekran 3D

Ale tym razem to wyłącznie wizualizacja, bez nawet wstępnego określenia kiedy możemy zobaczyć to w formie gotowego produktu. Szkoda, we współczesnych autach mamy jeszcze za mało ekranów, ten zapowiada się świetnie i w ogóle nie wygląda jakby miał rozpraszać kierowcę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać