Akcja partnerska

Connect, czyli łączność – jak to działa i jakie daje możliwości?

Akcja partnerska 09.10.2018 5 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 09.10.2018

Connect, czyli łączność – jak to działa i jakie daje możliwości?

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk09.10.2018
5 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeszcze kilka lat temu z internetu korzystało się przede wszystkim w domu, a „system łączności” w samochodzie oznaczał co najwyżej zestaw głośnomówiący. Dziś auto potrafi samo znaleźć objazd zatłoczonej ulicy, sprawdzić ceny paliw na okolicznych stacjach lub… przypomnieć nam, gdzie je zaparkowaliśmy.

Wiele mówi się o tym, że młodzi kierowcy nie zwracają już tyle uwagi, co dawniej na moc silnika, osiągi czy prowadzenie auta. Dziś liczy się zupełnie co innego: łączność samochodu ze światem. Jednocześnie to w tej dziedzinie producenci z roku na rok robią wielkie postępy. To, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe, dziś trafia już nawet do popularnych modeli.

Nie zamierzam dyskutować o tym, czy w samochodzie ważniejsze są osiągi czy system multimedialny. O osiągach pisałem jednak już sporo, więc tym razem skupię się na tym, co dzisiejsze modele mogą zaoferować w dziedzinie łączności.

Podstawa to internet.

Oczywiście także bez internetu można korzystać w samochodzie z wielu nowoczesnych rozwiązań – na przykład z „klasycznej” nawigacji – ale dopiero uzyskanie łączności z siecią sprawia, że da się w pełni odkryć wszystko, co nowe systemy mają do zaoferowania. Można to zrobić na dwa sposoby. Pierwszy to użycie modemu zainstalowanego w aucie. W przypadku systemów w Skodach Karoq i Kodiaq, może to być zewnętrzny modem USB CarStick (w przypadku nawigacji Amundsen) lub zintegrowany modem LTE (przy nawigacji Columbus). Drugi to użycie smarftona w charakterze routera. To drugie rozwiązanie jest nieco gorsze: spory wpływ na działanie systemów ma wówczas to, jaki pakiet danych wykupiliśmy u operatora i czy akurat mamy odpowiedni zasięg.

Podłączyliśmy się… i co dalej?

Niezależnie od tego, na który model Skody i na który system multimedialny się zdecydowaliśmy, po uruchomieniu połączenia internetowego otwiera się przed nami cała masa możliwości.

Po pierwsze – rozrywka.

Skoda Connectivity

Zarówno w Karoqu jak i w Kodiaqu kierowca i pasażerowie mogą cieszyć się aplikacjami Android Auto, Apple CarPlay czy MirrorLink. Dzięki temu można bez żadnych problemów korzystać np. ze Spotify w samochodzie i przełączać utwory przyciskami na kierownicy albo przenosić na 8- lub 9,2-calowy ekran obraz z wybranych aplikacji z naszego telefonu.

Po drugie – nawigacja.

Skoda Connectivity

Do nawigacji w samochodzie zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Dotychczas na ekranie pokazywał się jednak obraz mapy, która została wcześniej nagrana na płytę lub zapisana na dysku. Nie zawsze była aktualna, niektórych dróg w ogóle na niej nie było, a by ominąć korek trzeba było… się go spodziewać i znać okolice. Teraz nawigacja pokazuje trasę z uwzględnieniem aktualnych, pobieranych z sieci, informacji o ruchu drogowym. Na mapie od razu widać, gdzie tworzy się zator lub gdzie doszło do wypadku, a system sam wytycza nam objazd. Mówiąc prościej – nie trzeba już sięgać po Google Maps…

Do funkcji wyszukiwania stacji benzynowych również zdążyliśmy się już przyzwyczaić – oferuje to obecnie chyba już większość systemów. W Skodzie nawigacja pozwala jednak także na sprawdzenie aktualnych cen na stacjach w okolicy. Różnice w sąsiedztwie potrafią zaskoczyć.

Skoda Connect

Co więcej, w miarę możliwości pokazuje też, ile wolnych miejsc postojowych zostało na parkingach w okolicy. Dane na ten temat są zbierane przez satelity GPS lub dostarczane przez firmy parkingowe. Na ekranie samochodu można wyświetlać także najnowsze wiadomości ze świata i informacje na temat pogody.

 

Po trzecie – aplikacja na telefon.

Zapewne każdemu zdarzyło się kiedyś zostawić auto na wielkim parkingu i zapomnieć, w którym miejscu dokładnie to było miejscu. Poszukiwania mogą być czasochłonne i stresujące – w końcu parkingi wyglądają zwykle wszędzie tak samo, a w międzyczasie w głowie mogą pojawić się różne dziwne domysły.

 

Właściciele Skód mogą poradzić sobie z tym problemem, instalując na telefonie aplikację Skoda Connect i rejestrując w niej siebie i swój samochód. Za jej pośrednictwem można (z dokładnością do kilkunastu metrów) zlokalizować samochód, a w razie potrzeby także zdalnie uruchomić w nim klakson i kierunkowskazy. Da się też sprawdzić na ekranie smartfona m.in. jak długo stoimy w danym miejscu (przydatne w strefach płatnego parkowania), ile pozostało paliwa w baku, jaki jest przebieg auta i kiedy musimy wybrać się na przegląd. Jeżeli nasza Skoda ma ogrzewanie postojowe, da się włączyć je zdalnie, za pomocą smarftona. Można też wyszukać w telefonie np. restaurację, do której chcemy się wybrać i od razu, zdalnie, wpisać jej adres do nawigacji samochodu. Bez klikania czegokolwiek na jej ekranie.

To jeszcze nie wszystko…

Zarówno do Karoqa jak i do Kodiaqa można zamówić zaawansowany system łączności Bluetooth, który pozwala na udostępnianie internetu WLAN jednocześnie nawet do ośmiu urządzeń mobilnych znajdujących się wewnątrz samochodu. Dzięki temu nawet pasażerowie tylnych siedzeń mogą uzyskać dostęp do systemu multimedialnego i obsługiwać jego funkcje ze swoich telefonów czy tabletów. Nie zapominajmy także o „klasycznych” portach USB i o bezprzewodowym ładowaniu smartfonów.

Skoda Connectivity

Skoda daje także możliwość skontaktowania się z centrum serwisowym, jeśli kierowca potrzebuje wsparcia na drodze. W razie wypadku, pomoc może być wezwana automatycznie lub ręcznie, za pomocą czerwonego przycisku na podsufitce.

W dziedzinie tak zwanego „connectivity”, czyli łączności samochodu ze światem, naprawdę dużo się dzieje. Warto śledzić nowinki w tej kwestii, bo mogą one naprawdę mocno poprawić komfort korzystania z samochodu. A czy ciekawsza jest łączność czy osiągi? Na to niech każdy odpowie już sobie sam…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie