Ciekawostki

Przyniósł granat na komendę, a to była sfera od Citroena z hydropneumatyką

Ciekawostki 11.02.2020 202 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 11.02.2020

Przyniósł granat na komendę, a to była sfera od Citroena z hydropneumatyką

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski11.02.2020
202 interakcje Dołącz do dyskusji

Dobrze, że policja ma ekspertów, którzy szybko rozpoznali ten niebezpieczny przedmiot.

Jak podaje serwis 24zabrze.pl, na policję zgłosił się mężczyzna, który twierdził, że na śmietniku znalazł coś przypominającego niewybuch – zapewne granat. Nie wiadomo dlaczego wziął to ze sobą i targał na komisariat, skoro mogło wybuchnąć, ale nie czepiajmy się takich drobiazgów. Nastąpiła oczywiście ewakuacja całej komendy, a na miejsce przybył policjant z oddziału minersko-saperskiego. Po szczegółowych oględzinach rzekomego niewybuchu okazało się, że to sfera zawieszenia z Citroena z hydropneumatyką. 

Fot. Śląska Policja

Beka beką, ale wcale się temu nie dziwię

Sfery od Citroena są kuliste, mają zielony kolor przypominający wojskowy i metalowe zakończenie. Normalny człowiek może się łatwo pomylić i uznać je za coś niebezpiecznego. Tajemnicą pozostaje, dlaczego widząc jakiś potencjalnie wybuchający przedmiot ktoś bierze go gołymi rękami i trzącha niosąc na komisariat. Gdyby to było coś faktycznie wybuchowego, historia mogłaby skończyć się nieco inaczej. Jeszcze osobną kwestią są ludzie wywalający części samochodowe na śmietnik, podczas kiedy należy poddawać je utylizacji – osobiście wolałbym, żeby resztki płynu ze sfer nie wylewały się na ziemię, bo ktoś postanowił wyrzucić swojego Citroena do altanki gabarytowej. Trochę go rozumiem…

Przestańcie to wyrzucać

Poszedłem ostatnio na spacer dość zapomnianą ulicą w Warszawie, która nie ma nawet asfaltowej nawierzchni, choć znajduje się dość blisko od centrum (nie wiem nawet czy nie jest to najbliższa centrum ulica, której nie wyasfaltowano). Byłem w szoku, że po obu stronach znajdowały się całe sterty części samochodowych pochodzących prawdopodobnie z tzw. demontażu, niekoniecznie legalnego.

citroen hydropneumatyka

To tylko mała część, po lewej stronie znajdowało się znacznie więcej opon i zderzaków. Śmiejemy się z człowieka, który pomylił sferę z granatem, ale problemem jest to, co taka sfera w ogóle robiła w śmietniku – i co robią części samochodowe wywalane tonami do lasu. Znam miejsce pod Warszawą, gdzie można złożyć sobie samochód z tego, co panowie nawiozą przez noc.

Na wszelki wypadek jednak nie bierzcie sfer z Citroenów ze śmietnika i nie noście ich na komisariat – to mogą być granaty.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać