Ciekawostki / Klasyki

Pamiętacie Citroena 2CV Lomax? Zapomnijcie o nim, to jest lepsze

Ciekawostki / Klasyki 01.10.2020 17 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 01.10.2020

Pamiętacie Citroena 2CV Lomax? Zapomnijcie o nim, to jest lepsze

Piotr Szary
Piotr Szary01.10.2020
17 interakcji Dołącz do dyskusji

Citroen 2CV to jeden z najbardziej kultowych samochodów na świecie. Dla niektórych jest idealny już w seryjnej postaci, natomiast inni postrzegają go jako doskonałą bazę do przeróbek. Oto jedna z opcji – Burton.

Dzień dobry, cześć i czołem. Zapraszam na kolejny odcinek dziwadeł z Bring a Trailer – dziś przyjrzymy się pojazdowi o nazwie Burton, będącego niewielkim roadsterem zbudowanym na bazie Citroena 2CV.

Ale przecież dopiero co na Autoblogu był jakiś Citroen 2CV z nadwoziem typu roadster?

Ano był – Michał opisywał wóz o nazwie Lomax 224, wyglądający tyleż ciekawie, co nieco… madmaxowo. Rzecz w tym, że Lomax wcale nie jest jedynym tego typu tworem powstałym na bazie Citroena „Kaczki”.

citroen 2cv lomax
Zrzut ekranu z ogłoszenia.
Autor: Krzysztof.

Jest jeszcze Citroen 2CV Burton – kolejny roadster, ale fajniejszy

Poznajcie: oto pan Dimitri i pan Iwan Goebel. W 1978 r. ci bracia, pod czujnym okiem ojca, zbudowali pierwszy niewielki samochodzik. Lata później ich pasja nie osłabła, pojawiła się za to sympatia skierowana do specjalistycznego francuskiego transportera jajek i bagietek. To zaowocowało utworzeniem w 1993 r. firmy DuckHunt, która zajmowała się przeróbkami Citroenów 2CV, m.in. na pickupy… lub Lomaxy – jak pamiętacie z zalinkowanego wyżej wpisu, firm zajmujących się budową tych ostatnich było więcej.

Citroen 2CV roadster
fot. mplayle, BringaTrailer.com

Bracia Goebel uznali, że projekt Lomaxa da się jeszcze poprawić – tak właśnie powstał Burton, którego prototyp (wcześniej znany pod nazwą Hunter) pokazano na targach Citromobile 2000. Auto było już zbliżone do formy ostatecznej, którą znamy dziś – 90 proc. zastosowanych rozwiązań było takich samych. Na gotowy samochód trzeba było poczekać jeszcze rok.

fot. mplayle, BringaTrailer.com

Być może zwróciliście wyżej uwagę na czas teraźniejszy: jest jeszcze… Użyłem go nie bez powodu, jako że pachnącego świeżością Burtona można sobie choćby i dzisiaj zamówić w Holandii.

No dobra, z tą świeżością to różnie bywa – ale to już kwestia oczekiwań klienta

Burton Car Company (pod taką nazwą firma działa od 2004 r.) oferuje albo samochody gotowe, albo zestawy do samodzielnego montażu. Spokojnie można uznać, że jeśli zdecydujemy się na opcję pakiet hiper ultra kaczka platinum, to elementy użyte do budowy będą nowe, ale jest też opcja remontu czy gruntownego odświeżenia części używanych.

fot. mplayle, BringaTrailer.com

Można sobie nawet wybrać, czy płyta podłogowa Burtona ma być tylko po kataforezie (wymagane zabezpieczenie przed korozją), po kataforezie i wstępnym zabezpieczeniu (więc też należy zabezpieczyć auto przed rdzą, tyle że po roku), czy może po galwanizacji (nie trzeba nic dalej robić). Do tego wybieramy detale w rodzaju stylistyki błotników, rodzaju dachu (softtop lub hardtop) czy wzoru felg (są 3 do wyboru, z czego 1 to własny projekt Holendrów, wzorowany m.in. na Bugatti Type 35 – zwróćcie uwagę na zielony samochód na zdjęciach w tekście).

Citroen 2CV roadster
fot. mplayle, BringaTrailer.com

Niezależnie od wybranych opcji, moim zdaniem Burtony wyglądają znacznie lepiej od Lomaxów – choć to oczywiście kwestia gustu. Ale jest raczej drogawo – auta używane wystawione na stronie Burton Car Company kosztują co najmniej 12,5 tys. euro. Za nieco ponad 1/3 z tego dostaniemy nadwozie gotowe do uzbrojenia.

Citroen 2CV roadster
Jeden z egzemplarzy używanych wystawionych na stronie producenta.

Trzeba jednak pamiętać, że po owym uzbrojeniu koszty będą nawet wyższe, jeśli nie dysponujemy własnym 2CV mogącym służyć jako dawca części.  Sam odbudowany na nowych częściach silnik o pojemności 652 cm3 kosztuje 1899 euro, a to wcale nie jest najwyższa kwota z cennika – przoduje kompletne podwozie za, bagatela, 8799 euro (ponad 38,5 tys. zł).

Citroen 2CV roadster
I ponownie egzemplarz ze strony producenta.

Ej, a co z tym Bring a Trailer?

Te dygresje mi kiedyś zaszkodzą… Ale tak, racja – w końcu jakby nie BaT, to pewnie bym się nie dowiedział o istnieniu auta. Ogłoszenie jest wystawione pod tym adresem, widzimy tam Burtona zbudowanego na bazie 2CV z 1986 r. Póki co trudno choć oszacować, na jakiej kwocie zatrzyma się licytacja – do jej końca jest jeszcze 5 dni, poza tym pojazd stoi w Teksasie. Nie jestem pewien, czy Citroen 2CV w wersji roadster jest czymś, co Amerykanie docenią – ale z chęcią zajrzę tam po zakończeniu aukcji, żeby zobaczyć, za ile poszedł.

Po stronie zalet Jankesi powinni uwzględnić przestrzeń bagażową, która ma pojemność… 600 l. To starczy na co najmniej 3 tamtejsze powiększone McZestawy z najbliższego lokalu z fastfoodem. Pojazdu nie polecałbym natomiast w okolicy, gdzie potrafi mocniej wiać – i nawet nie mam na myśli tornad. Wszystko przez masę własną, która bazowo wynosi tylko 480 kg.

fot. mplayle, BringaTrailer.com

Tak czy owak, tym razem wyjątkowo nie będę Was namawiać do ściągania sobie tej fury z Ameryki. A teraz przepraszam, idę konfigurować swój egzemplarz…

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać