Ciekawostki / Klasyki

Ktoś zbudował ciągnik napędzany turbiną gazową. To był zły pomysł. Można go kupić – to dobry pomysł

Ciekawostki / Klasyki 30.07.2022 13 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 30.07.2022

Ktoś zbudował ciągnik napędzany turbiną gazową. To był zły pomysł. Można go kupić – to dobry pomysł

Piotr Szary
Piotr Szary30.07.2022
13 interakcji Dołącz do dyskusji

W listopadzie odbędzie się aukcja, w trakcie której będzie można kupić replikę ciekawego traktora. Chodzi o prototypowy ciągnik rolniczy marki International Harvester, który zamiast tradycyjnego silnika tłokowego ma turbinę gazową.

Turbina gazowa nie należy do popularnych źródeł napędu w konwencjonalnych pojazdach lądowych. Oczywiście po jej wynalezieniu było mnóstwo prób budowy samochodów z takim zasilaniem, ale nie można mówić o żadnym sukcesie – nawet w przypadku Chryslera Turbine, który powstał w 50 egzemplarzach (plus 5 prototypów).

Mimo to, próbowano – a jedną z tych prób był prototypowy ciągnik rolniczy International Harvester HT-340. Oznaczenie HT oznacza przekładnię hydrostatyczną – to bowiem nad nią skupiali się Amerykanie w początkowym etapie prac, rozwijając swój projekt równolegle do firmy Caterpillar. Gdy inżynierowie byli zadowoleni z efektów, dorzucili coś ekstra – turbinę gazową wyprodukowaną przez pokrewną spółkę Solar Aircraft Co. (obecnie Solar Turbines Inc.).

Ciągnik rolniczy International Harvester HT-340 oficjalnie pokazano w lipcu 1961 r.

ciągnik rolniczy International Harvester

Pojazd robił niesamowite wrażenie szczególnie stylistyką, która wyróżniała się na tle innych ciągników. Ale najważniejsze tkwiło pod spodem i miało postać około 85-konnej turbiny, rozkręcającej się do 57 tys. obr./min. Jeśli wierzyć informacjom z sieci, to turbina wraz z niezbędnym tutaj reduktorem ważyła zaledwie 41 kg (według innych źródeł i w innych wersjach, masa mogła sięgać niespełna 70 kg – nadal niewiele).

Niestety, HT-340 po premierze przetrwał dosłownie chwilę – uległ poważnemu uszkodzeniu w wypadku drogowym, wywołanym podobno przez… bażanta, który wleciał do kabiny kierowcy ciężarówki przewożącej ciągnik. Nie oznacza to jednak, że projekt porzucono – International Harvester traktor odbudował i przy okazji poprawił kilka kwestii, tworząc tym samym model HT-341, który pokazano w 1962 r. Najbardziej zauważalną zmianą były nowe barwy – HT-340 był błękitny z białymi i czerwonymi detalami, HT-341 przybrał biało-czerwone ubarwienie. Poza tym odbudowany pojazd wyposażono w tylne oświetlenie, poprawiony układ kierowniczy, większe koła, zmodyfikowany układ filtrowania paliwa i jeszcze kilka innych drobiazgów.

International Harvester HT-341

Nigdy nie zbudowano większej liczby egzemplarzy HT-340 ani HT-341

Jedyny zbudowany egzemplarz modelu HT-341 – na szczęście istniejący do dziś – w 1967 r. jako darowizna trafił do Smithsonian Institution, czyli największego na świecie kompleksu muzeów i ośrodków edukacyjno-badawczych, mieszczącego ponad 140 milionów eksponatów. Innymi słowy, nie bardzo istniał sposób, by stać się właścicielem tak ciekawego ciągnika – chyba że ktoś zbuduje go sobie sam.

Tego zadania podjął się Brian Harris

Harris, były mechanik maszyn w General Motors, od dawna interesował się sprzętem rolniczym, był też zafascynowany turbinami gazowymi i chciał sobie takie źródło napędu zamontować w jakimś pojeździe. Padło na jeden z najbardziej niesamowitych traktorów na świecie, czyli właśnie IH HT-340. Żeby mieć możliwość poprawnego odwzorowania oryginału, twórca repliki pojechał do Penfield w stanie Illinois, gdzie ówcześnie stał ciągnik (jest on od czasu do czasu wypożyczany innym placówkom), dokonał pomiarów i zrobił zdjęcia. Korzystał też z oryginalnych rysunków technicznych.

ciągnik rolniczy International Harvester

Jako pojazd bazowy posłużył standardowy International 340 z silnikiem tłokowym – i nie ma w tym nic złego, bo na przełomie lat 50. i 60. XX w. od tego samego ciągnika zaczęły się prace nad jego turbinowym odpowiednikiem. Od strony wizualnej jest to niemal idealna kopia nieistniejącego już oryginału, Harris zdecydował się jednak na kilka poprawek, a do innych był zmuszony.

Weźmy na przykład kwestię hamulców. W oryginalnym Internationalu HT-340 były one hydrauliczne, co mogłoby się wydawać dobrym pomysłem, gdyby nie taki drobiazg, że jeśli silnik przestawał działać, to hamulce też. Sam producent zrezygnował z tego rozwiązania podczas budowy HT-341, podobnie zrobił pan Brian – choć dołożył starań, żeby na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało tak jak w oryginale.

Trzeba było też zastosować inny silnik

Spokojnie, to nadal turbina gazowa – i nadal autorstwa Solar Turbines. Brian Harris miał jednak problem ze znalezieniem turbiny takiej jak w oryginale, dokonał zatem zakupu rozkręcającego się do ponad 60 tys. obr./min. i odrobinę większego modelu T-62-32 o mocy mniej więcej 150 KM. Takie turbiny były zwykle wykorzystywane jako naziemne pomocnicze jednostki zasilające, zapewniające energię elektryczną statkom powietrznym na płycie lotniska. T-62 w słabszych wersjach stosowano też w licznych samolotach i helikopterach (m.in. w Boeingu CH-47 Chinook), gdzie służyły np. do uruchamiania głównych silników.

Oczywiście nie wchodziło w grę, by ot tak połączyć silnik z resztą układu napędowego – skonstruowano nową przekładnię, która umożliwiła zbicie obrotów do mniej niż 2 tys./min., chroniąc tym samym układ hydrauliczny przed zjawiskiem kawitacji. Jak gotowa replika działa i brzmi? Obejrzyjcie poniższy krótki filmik:

Nie da się ukryć, że ciągniki HT-340 i HT-341 to potwornie głośne maszyny, choć film zapewne nie oddaje tego nawet w połowie. Jak oceniał Brian Harris, z podobnym poziomem hałasu mielibyśmy do czynienia, gdybyśmy z bliska obserwowali startujący myśliwiec. Ze względu na wysoką częstotliwość dźwięku turbiny, wystarczy jednak stanąć jakieś 60 m dalej, by pojazd wydawał się niemal bezgłośny.

ciągnik rolniczy International Harvester

Ile pali ciągnik rolniczy International Harvester HT-340? A na LPG to pójdzie?

Traktor ten zużywa mniej więcej galon paliwa. Nie, nie na 100 km – na 5 minut. Amerykański galon to niespełna 3,8 l, czyli – jak nietrudno policzyć – godzina pracy takiego Internationala oznaczałaby zużycie ponad 45 l paliwa lotniczego. I to pracy rozumianej jako zwykłą jazdę, pracę turbiny gazowej – a nie faktyczne użytkowanie pojazdu w polu.

Co do LPG… no, raczej nie pójdzie. Na ogół turbiny gazowe są w stanie pracować na różnych rodzajach paliwa, np. na benzynie bezołowiowej, oleju napędowym, nafcie i tak dalej. Skoro jednak pan Harris używa paliwa lotniczego, to zapewne jest ku temu jakiś powód, choć nie jestem w stanie wskazać go palcem. Może po prostu właściciel ciągnika uważa, że instalacje LPG są brzydkie.

W listopadzie odbędzie się aukcja tego traktora

Organizuje ją dom aukcyjny Mecum Auctions, prezentację ciągnika można obejrzeć tutaj. Wydaje mi się, że traktor ten powinien zostać po wylicytowaniu przekazany Ukraińcom, dzięki czemu można by odpowiednio zmodyfikować stary dowcip nt. Radia Erewań i dopasować go do obecnych czasów. Bo z takim dźwiękiem to ten International z pewnością mógłby spokojnie odlecieć w kierunku Kijowa, zaraz po zestrzeleniu kilku wrogich pojazdów.

Jeśli jednak ciągnik pozostanie na terenie Stanów Zjednoczonych, to liczę że trafi chociaż do posiadacza skutera Salsbury Model 85 i innych pojazdów w podobnym stylu. To by była kolekcja!

 

Zdjęcia repliki ciągnika IH HT-340: Mecum Auctions

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać