Felietony

Martwiłem się, gdy cena paliwa przebijała 5 zł, teraz się cieszę, gdy tankuję za mniej niż 7

Felietony 05.08.2022 62 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 05.08.2022

Martwiłem się, gdy cena paliwa przebijała 5 zł, teraz się cieszę, gdy tankuję za mniej niż 7

Adam Majcherek
Adam Majcherek05.08.2022
62 interakcje Dołącz do dyskusji

Wystarczyło pokazać, że ceny paliw mogą przekroczyć 8 zł, by ludzie cieszyli się, płacąc na stacjach znacznie więcej niż przed rokiem.

Znacie historię o rabinie i o kozie? Szła tak:

Pewnego razu do rabina przychodzi Żyd i płacze mu: „Rebe, ja już nie mogę wytrzymać, mam tak źle w życiu, tłoczymy się z żoną i dzieciakami w małym domku, trudno nam i w ogóle bieda.” Rabin myśli, myśli i mówi „sprowadź sobie do domu teściową i wróć za tydzień”.

Po tygodniu Żyd przychodzi. Rabin pyta go czy pomogło, a Żyd, że nie, że jest jeszcze gorzej, bo żona i teściowa się kłócą o to jak wychować dzieci, jak porządki robić, co gotować do jedzenia. Rabin poleca zatem Żydowi wziąć do domu kozę i wrócić za tydzień.

Mija tydzień, Żyd, niewyspany, zmęczony i zatroskany przychodzi. Okazuje się, że nie dość, że ciasno i źle i hałas, i gderanie to jeszcze smród, bród i koza wszystko nadgryza. Rabin udziela zatem ostatniej rady: „Odpraw teściową i wygoń kozę, a potem wróć po tygodniu.”

Mija kolejny tydzień i Żyd przychodzi. Rabin pyta go jak tam mu się wiedzie, a ten, zadowolony odpowiada: „No Rebe, teraz, to ja mam jak w raju.”

Wygląda na to, że w ten sam sposób daliśmy się przekonać do wyższych cen paliw

W zeszłym roku kląłem pod nosem za każdym razem, gdy cena 95-ki przebijała 5,50 zł. No bo to teraz będzie tak drogo, trzeba będzie zacząć jeździć oszczędniej, a może w ogóle mniej, bo przecież kto to wydoli na to paliwo. A potem przyszedł 2022 r., razem z teściową wprowadziła się koza, w czerwcu na dystrybutorach zobaczyliśmy cenę powyżej 8 zł i prognozowano, że to nie koniec podwyżek.

Jak zwróciłem uwagę w tekście, że mamy paliwo wciąż tańsze niż za granicą, to nie nadążaliśmy z kasowaniem komentarzy, w których obrażano mnie i moją rodzinę trzy pokolenia wstecz. Ciekawe, że nikt nie oczekuje, że nowy iPhone, czy telewizor, albo markowy ciuch będzie u nas tańszy bo zarabiamy mniej w porównaniu z Niemcami czy Francuzami, no ale to przecież zupełnie co innego.

W każdym razie, ceny paliw spadły i mają spadać dalej

Dziś można kupić litr paliwa za mniej niż 7 zł, a prognozy mówią o dalszych obniżkach. I to wystarczyło, by głosy sprzeciwu umilkły, nikt już nie myśli o blokowaniu stacji paliw, a po autostradach ludzie znowu zasuwają jak dzicy, nie zwracając uwagi na wir w baku. Teściowa i koza się wyniosły wszyscy są zadowoleni, że paliwo kosztuje znacznie mniej niż 8 zł.

I pewnie jak ceny jeszcze trochę spadną, to po 31 października wróci pełny VAT, cena znowu lekko przebije 7 zł, pobiadolimy, że szkoda, że teściowa wróciła, ale wciąż dobrze, że nie ma kozy. I będziemy jeździć jak dawniej, bo przecież jesteśmy od tego uzależnieni.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać