Ciekawostki / TechMoto

Kiedy carsharing wjedzie za mocno. Niemiecki Lidl chciał dobrze, a wyszło bez sensu

Ciekawostki / TechMoto 10.08.2018 18 interakcji
Tomasz Domański
Tomasz Domański 10.08.2018

Kiedy carsharing wjedzie za mocno. Niemiecki Lidl chciał dobrze, a wyszło bez sensu

Tomasz Domański
Tomasz Domański10.08.2018
18 interakcji Dołącz do dyskusji

Idea carsharingu, czyli krótkoterminowego wynajmu samochodów, sama w sobie jest całkiem sensowna. Szczególnie w dużych, zakorkowanych miastach. Problemy zaczynają się dopiero wtedy, kiedy wynajem takiego auta przestaje być wygodny.

A tak moim zdaniem jest w przypadku programu „Twój osobisty samochód zakupowy” , który sieć Lidl opracowała wespół z Mazdą. W praktyce wygląda to tak: jedziemy sobie do Lidla zrobić zakupy i, jeśli mamy taką ochotę, możemy wynająć auto Mazdy, żeby zawieźć nim nasze zakupy do domu. Cena tej usługi jest bardzo atrakcyjna – 15 min jazdy takim samochodem kosztuje 1 euro.

Carsharing Lidla: diabeł tkwi w szczegółach

lidl carsharing

Jak na razie pomysł brzmi cudownie. Szczególnie że w ramach tego programu Mazda chce udostępniać klientom Lidla m.in. model MX-5 Roadster, który z chęcią wypożyczałbym sobie dla przyjemności. Oczywiście przyjeżdżałbym po niego swoim samochodem, który zostawiałbym na parkingu Lidla.

Inaczej to nie ma po prostu sensu. Lidl wymyślił sobie bowiem, że po tym, jak klient zrobi zakupy i wypożyczy samochód, żeby zawieźć je do domu, musi wrócić do Lidla, żeby oddać auto. Czyli zamiast trasy dom – Lidl – dom, ktoś, kto wypożyczy samochód, będzie musiał zrobić dom – Lidl – dom – Lidl – dom. Bez sensu. Zostaje tylko jazda MX-5 dla przyjemności.

Carsharing – jak zrobić to dobrze?

carsharing lidl

Programy tego typu mają sens, jeśli chodzi np. o wynajem samochodów dostawczych. Sieć IKEA oferuje tego typu rozwiązanie we Francji dzięki współpracy z Renault i ma to o wiele więcej sensu niż pomysł Lidla. Jeśli do naszego prywatnego samochodu nie mieszczą się meble, które kupiliśmy sobie w IKEI, wypożyczamy sobie jakiegoś dostawczaka, przewozimy je do domu i wracamy oddać samochód oraz zabrać swój z parkingu pod sklepem. Albo po prostu zamawiamy meble przez internet i czekamy na kuriera. Co kto woli.

innogy carsharing

Krótkoterminowy wynajem aut ma sens, jeśli możemy zakończyć jazdę w dowolnym miejscu. Taką możliwość oferują np. Traficar i Panek. Obie firmy oferują o wiele wygodniejsze rozwiązanie, niż program Lidla. Podobnie zresztą działa wrocławska Vozilla.

Po skończonej jeździe, samochody tych trzech firm wystarczy zostawić… gdziekolwiek w Warszawie. Czyli można pojechać sobie do Lidla na zakupy, przywieźć je do domu i już się z niego nie ruszać. Sami przyznacie, że brzmi to znacznie sensownej.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie