Wiadomości

Samochód elektryczny z manualną skrzynią biegów? Chińczycy już to zrobili i mają na to klientów

Wiadomości 12.05.2021 44 interakcje

Samochód elektryczny z manualną skrzynią biegów? Chińczycy już to zrobili i mają na to klientów

Piotr Barycki
Piotr Barycki12.05.2021
44 interakcje Dołącz do dyskusji

Wsiadasz do nowego, pachnącego przyszłością samochodu elektrycznego, zerkasz na tunel po swojej prawej stronie, żeby znaleźć miejsce na odłożenie telefonu, a tam… co, zaraz, co tu robi ten dziwny drążek manualnej skrzyni biegów?

Dobrze, nie jest on jakoś przesadnie dziwny. W sumie nawet jest całkowicie zwyczajny z wyglądu, bo prezentuje się tak:

samochód elektryczny skrzynia biegów
Samochód elektryczny, manualna skrzynia biegów… zaraz, o co chodzi?

normalnym samochodzie raczej nie wzbudziłby żadnej sensacji. Ot, dźwignia jak dźwignia, rusza się do przodu, do tyłu i na boki, i trzeba nią machać od czasu do czasu, żeby silnik pracował w odpowiednim zakresie obrotów. Tyle tylko, że przyzwyczailiśmy się do tego, że elektryk = brak konieczności zmiany biegów. Ba, często jest to jedną z najczęściej powtarzanych zalet tego rodzaju napędów – brak wachlowania.

Tutaj jednak mamy do czynienia z taką właśnie nietypową kombinacją – napęd w pełni elektryczny i drążek manualnej przekładni wyrastający pomiędzy fotelami. Mało tego – to nie żaden eksperyment w stylu pokazówki Mustanga czy jakieś skromne dwa przełożenia z ultra drogiego Taycana. To normalny, komercyjny, niezbyt drogi pojazd, w specjalnie zmanualowionej wersji, który niedługo w tysiącach egzemplarzy – jeśli nie liczniej – wyjedzie na ulice.

Co? Jaki to niby miałoby mieć sens?

Spory. Ten samochód, którego wnętrze widać powyżej, to BYD e3 w specjalnie zmodyfikowanej odmianie, z konkretną i liczną grupą docelową – i nie są to ludzie, którzy „lubią czuć jedność z maszyną”. Wygląda tak:

samochód elektryczny skrzynia biegów
BYD e3 – samochód elektryczny i manualna skrzynia biegów.

I jest autem, na którym młodzi chińscy kierowcy będą szkolić się w celu uzyskania prawa jazdy. Jak informuje CarNewsChina, jednym z wymogów szkół było właśnie to, żeby samochód do szkoleń był wyposażony w manualną przekładnię. BYD musiał więc pokombinować, jak elektryczny e3 mógłby spełnić te wymagania i wyszło mu właśnie coś takiego – pojazd elektryczny z 6-biegowym manualem.

Niestety firma nie podzieliła się technicznymi szczegółami tego rozwiązania. Wiadomo tylko, że ma ono zapewnić odpowiedni poziom symulacji jazdy z manualną skrzynią biegów. Czy będzie szarpał, dławił się i gasł, jeśli będzie nieprawidłowo obsługiwany? A może będzie tylko piszczał, że tu i teraz trzeba zmienić bieg i wyświetlał smutne buźki, jeśli nie zrobimy tego albo zrobimy to w złym momencie? Z odpowiedzią na te pytania będziemy musieli poczekać aż do pierwszych relacji chińskich kursantów. O ile mają jeszcze dostęp do jakichś globalnych platform społecznościowych.

Wiadomo natomiast, że BYD e3 w takiej wersji będzie oferował cztery tryby jazdy – ekonomiczny, edukacyjny, sportowy (tutaj nie trzeba będzie zmieniać biegów) i ze stałym poziomem wciśnięcia pedału przyspieszenia. Ach, gdyby ktoś pytał – oczywiście, że jest też trzeci pedał. W sumie to jest ich nawet więcej, bo swój zestaw ma też oczywiście instruktor.

Czy to się przyjmie?

W szkołach nauki jazdy w Chinach – pewnie tak. Poza tym – raczej nie, chyba że szkoły nauki jazdy w innych krajach wprowadzą podobne wymagania. O ile bowiem w przypadku manualnych przekładni i silników spalinowych producentowi takie połączenie wychodzi po prostu taniej (albo może drożej sprzedać wersję z automatem), tak manualizacja samochodów elektrycznych – choć jest możliwa – nie ma większego finansowego sensu. Nawet takie symulowanie przełożeń, jak zrobił to BYD, to tylko generowanie większych kosztów i komplikowanie procesu produkcji. A tego nikt nie lubi.

Zresztą nawet przy konwersjach klasycznych samochodów na wersje elektryczne, manualną przekładnię zostawia się głównie dlatego, że tak wygląda lepiej. Ich funkcjonalność jest często ograniczona np. tylko do dwóch przełożeń i na tym kończy się całe zastosowanie tego drążka między fotelami z przodu.

I bardzo dobrze.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać