Wiadomości

BMW M2 CS – niby nie wolno, ale jak się bardzo chce, to jednak można

Wiadomości 06.11.2019 192 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.11.2019

BMW M2 CS – niby nie wolno, ale jak się bardzo chce, to jednak można

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.11.2019
192 interakcje Dołącz do dyskusji

BMW stworzyło zabawkę na tor w starym dobrym stylu. Brakuje jej tylko wolnossącego R6. 

Oczywiście z tym brakowaniem to żartuję. Nie da się dziś zrobić samochodu, który by spełniał wszystkie normy bezpieczeństwa i emisji spalin, miał wolnossącą benzynę i rozpędzał się do 100 km/h w 4 s. 

BMW M2 CS

M2 CS ma więc trzylitrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem. Ma on 450 KM, czyli o 40 więcej niż wersja M2 Competition i 550 Nm momentu obrotowego dostępnego między 2350 a 5500 obr./min. Rozpędza się do 280 km/h, a pierwszą setkę robi w 4 sekundy. O ile będzie akurat egzemplarzem w wersji z opcjonalną przekładnią dwusprzęgłową. Manual potrzebuje na to 0,2 s więcej. M2 Competition z manualem jest wolniejsze o kolejne 0,2 s.

BMW M2 CS

BMW M2 CS – czym różni się od M2 Competition?

Wizualnie – przede wszystkim pokrywą silnika z włókna węglowego z charakterystycznym wlotem powietrza i karbonowym dachem. Pokrywa silnika z włókna jest o połowę lżejsza od metalowej z M2 Competition. Do tego CS ma zmienioną dokładkę zderzaka. 

BMW M2 CS

Na pokrywie bagażnika pojawiła się karbonowa listwa Gurneya, a pod zderzakiem – wykonany z tego samego materiału dyfuzor. Nowe są też poczwórne końcówki wydechu z wygrawerowanym znaczkiem M. 

BMW M2 CS

Napompowane M2 CS dostępne jest w czterech kolorach nadwozia, w serii wyjeżdża z salonu na czarnych 19-kach, a opcjonalnie można zamówić obręcze w złotym kolorze obute w Micheliny Sport Cup 2.

BMW M2 CS

BMW M2 CS – wnętrze

Tu największą zmianą jest obecność kubełkowych foteli z modelu M4 Competition. Wykończono je skórą i alcantarą.

BMW M2 CS

Alcantara trafiła też na kierownicę. Oczywiście również we wnętrzu nie zabrakło elementów wykończenia z włókna węglowego.

BMW M2 CS

BMW M2 CS – układ napędowy

S55 z wyciśniętymi 450 KM zapożyczono z M4 Competition. Do kompletu dołożono aktywny mechanizm różnicowy M i adaptacyjne zawieszenie M pracujące w trzech trybach: Comfort, Sport i Sport+. Konieczne było też podniesienie wydajności układu hamulcowego. Dlatego z przodu pojawiły się tarcze o średnicy 400 mm z sześciotłoczkowymi zaciskami, a z tyłu – tarcze 380 mm i zaciski czterotłoczkowe. 

BMW M2 CS

M2 CS to auto w starym, dobrym stylu BMW.

W czasach, gdy producenci kastrują auta z emocji i mordują najbardziej sportowe wersje swoich modeli, M2 CS to model, który nie miał prawa się pojawić. Zamiast czterocylindrowego 2.0 ma trzylitrowe 3.0 z sześcioma cylindrami w rzędzie.

BMW M2 CS

Zamiast ułatwiającego jazdę napędu na cztery koła – klasyczne RWD z aktywnym mechanizmem różnicowym. Zamiast automatu z manetkami – sześciobiegowy manual. Do tego z wajchą szarpanego hamulca ręcznego, a nie malutkim przyciskiem elektrycznego. Ze wskazówkowymi zegarami zamiast multimedialnego ekranu. Bez elektryfikacji, hybrydyzacji i namolnej autonomizacji. 

BMW M2 CS

I bez przesadnie wielkich nerek.

Świetnie, że BMW zrobiło taką wersję na pożegnanie obecnej serii M2. Takie BMW kupiłbym i trzymał na zawsze. Tak by na stare lata kazać swojemu autonomicznemu, superbezpiecznemu, elektrycznemu pojazdowi zawieźć się raz na jakiś czas na tor i przypomnieć sobie, że kiedyś to były czasy. Niestety, chwilowo nie mam wolnych 95 tys. euro.

BMW M2 CS

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać