Samochody używane

Jak wyglądałoby BMW E36, gdyby projektował je Chris Bangle? Właśnie tak

Samochody używane 24.03.2019 48 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 24.03.2019

Jak wyglądałoby BMW E36, gdyby projektował je Chris Bangle? Właśnie tak

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk24.03.2019
48 interakcji Dołącz do dyskusji

Oto BMW, które przenosi nas do złotych czasów tuningu. Wygląda jak połączenie E36 z nowszą serią 6, przyprawione słowiańską fantazją. Dobra wiadomość: jest na sprzedaż!

Chris Bangle to chyba najbardziej kontrowersyjny projektant w historii BMW. Gdy „Siódemka” E38 została zastąpiona przez zupełnie inaczej stylizowane E65, niektórzy fani marki zaczęli krzyczeć z przerażenia. Inni życzyli Bangle’owi rychłego zwolnienia z pracy… w najlepszym wypadku. E60 też było szokiem. Co prawda ostatnio przeczytałem o tym modelu, że ma „klasyczne, ponadczasowe linie”, ale zaraz po jego premierze zrobił się szum.

E36 to model jeszcze sprzed „ery Bangle’a”.

Głównym projektantem tej „Trójki” był Pinky Lai. To też kontrowersyjna postać, ale akurat za sprawą tego, co zaprojektował później: czyli nadwozia Porsche 911 996.

A co by było, gdyby E36 narysował jednak Bangle? Puśćmy wodzę fantazji… może wyglądałoby właśnie tak, jak ten projekt?

Oto egzemplarz znaleziony na Ebayu.

Wystawiono go na niemieckiej stronie i w ogłoszeniu zaznaczono, że stoi w mieście Marl na zachodzie kraju. Ma jednak polskie tablice rejestracyjne, z Siemianowic Śląskich. Zdjęcia wyglądają na zrobione u nas (to Seicento w tle…). Być może ktoś zbudował to auto w Polsce, a później wyemigrował.

BMW E36 tuning
Źródło: Ebay.de. Autor: Kk

Baza do tego projektu to E36 coupe z 1992 roku. Ma pod maską poszukiwany, 2.5 litrowy silnik o mocy 192 KM. Zadbane sztuki z takim motorem potrafią już zyskiwać na wartości i kosztować całkiem spore pieniądze.

Ten samochód też nie jest tani.

Sprzedający chciałby dostać za niego 5800 euro. W przeliczeniu to prawie 25 tysięcy złotych. Płacimy tu głownie za tuning.

BMW E36 tuning
Źródło: Ebay.de. Autor: Kk

Na widok tego BMW sporo osób odwróci się z niesmakiem. Nie dziwię się. Ale warto docenić ten egzemplarz. Po pierwsze, wygląda na całkiem porządnie wykonany. Po drugie, jest spójny. Wreszcie, po trzecie: przypomina mi o złotych latach tuningu. Zloty, zawody w paleniu gumy, kiełbaski, piwo i muzyka dudniąca z tub basowych z bagażników. To były czasy!

BMW E36 tuning
Źródlo: Ebay.de. Autor: Kk

Całość miała chyba trochę przypominać BMW serii 6.

Z przodu podobieństwo jest dyskusyjne. Mamy tu coś w rodzaju połączenia „Szóstki” z Z4 i jeszcze kilkoma innymi wozami. Z boku trudno nie docenić wspaniałego, przysadzistego bagażnika. Z tyłu jest już „prawie” jak w serii 6. Głównie za sprawą reflektorów.

BMW E36 tuning
Źródło: Ebay.de Autor: Kk

Trochę szkoda tylko, że wnętrze pozostało nietknięte. Widziałbym tu skórzaną tapicerkę w jakimś dzikim kolorze, różne wskaźniki w słupkach, do tego oczywiście wielka stacja multimedialna i instalacja car audio. I lambo doorsy.

Może kupię i dokończę?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie