Ciekawostki / Klasyki

Wołga GAZ 24 zbudowana na BMW E34. Doskonały, garażowy restomod z Ukrainy

Ciekawostki / Klasyki 04.09.2019 635 interakcji
Michał Koziar
Michał Koziar 04.09.2019

Wołga GAZ 24 zbudowana na BMW E34. Doskonały, garażowy restomod z Ukrainy

Michał Koziar
Michał Koziar04.09.2019
635 interakcji Dołącz do dyskusji

Wygląd Wołgi z lat 70., właściwości jezdne i komfort BMW E34 z lat 90. Oto interesujące połączenie z Ukrainy.

Rynek starszych samochodów używanych u naszych wschodnich sąsiadów nie przestaje zaskakiwać. Niedawno pisaliśmy o Dużym Fiacie z silnikiem Dacii Logan. Tym razem odnalazłem inne cudeńko. Krzyżówkę Wołgi model 24 z BMW E34. Nie ma tu mowy o zwykłej przekładce napędu. Efekt prac przypomina bardziej opisywane niegdyś Porsche z nadwoziem Zaporożca. W efekcie powstała Wołga z 2,5 litrowym niemieckim turbodieslem, całkiem niezłym wyposażeniem i szeregiem innych przewag na oryginalną radziecką limuzyną.

Sprzedawca w opisie lakonicznie stwierdza, że sprzedaje GAZ-a 24 na bazie BMW E34. Sądząc po zdjęciach to najprawdopodobniej nadwozie Wołgi postawione na całej reszcie z samochodu bawarskiej marki. Skąd to przeświadczenie? Po kołach widać, że zawieszenie nie jest oryginalne, ale przecież można dospawać nowe mocowania. Zwróćcie uwagę na komorę silnika. Nie widać jej zbyt wiele, ale kształt fartucha wraz z kielichem jest identyczny jak w BMW E34. Wygląd Wołgi pod maską jest zgoła inny. Podejrzewam, że cała płyta podłogowa i elementy konstrukcyjne pochodzą z BMW.

BMW E34 Tuning
Źródło: OLX.ua

Przemyślany projekt.

Moje spekulacje potwierdza zestawienie wymiarów obu aut. Wołga jest dłuższa od sedana E34 o zaledwie 1,5 cm i szersza o 4,9 cm. Rozstawy osi obu aut dzieli 3,9 cm – ponownie to GAZ 24 może się pochwalić większym wymiarem. Znacząca różnica dotyczy wysokości. Dach Wołgi znajduje się 149 cm od ziemi, BMW tylko 141,2 cm. Ten wymiar niekoniecznie musi jednak oznaczać znaczącą różnicę w proporcjach samych nadwozi, bo wlicza się w niego prześwit. Ten w radzieckiej limuzynie jest zauważalnie większy. Patrząc na to, jak podobne pod względem wymiarów są oba auta – BMW E34 wydaje się wręcz stworzone do postawienia na nim nadwozia GAZ-a 24 bez zaburzania proporcji.

To oznacza, że autor tego projektu przemyślał co chce zrobić i w efekcie estetycznie z zewnątrz wszystko ze sobą gra. Nie wiem, jak dużo pracy wymagała taka przeróbka, ale wyszło świetnie. Nie da się zauważyć, że poszycia Wołgi skrywają inne auto. Jedyne co mi przeszkadza, to nieco przyduże 18-calowe felgi. Widziałbym tu mniejsze koła i lekkie obniżenie zawieszenia. To już jednak szczegóły.

BMW E34 Tuning
Źródło: OLX.ua

Prawie idealnie.

Dzięki przeszczepieniu nadwozia wsiadając do Wołgi znajdziemy się we wnętrzu BMW. To oznacza szereg wygód nieznanych w radzieckiej limuzynie, takich jak klimatyzacja, komputer pokładowy, wszelkiej maści elektryka czy poduszki powietrzne. To jest po prostu wnętrze i osprzęt BMW E34, jedynie zaadaptowane do nadwozia Wołgi. Na liście wyposażenia znajdują się też takie rzeczy jak ABS, tempomat czy czujniki ciśnienia w oponach.

Układ napędowy i zawieszenie też oczywiście pochodzą z BMW. Dzięki temu BMWołga powinna prowadzić się o wiele lepiej od oryginału, a także skuteczniej hamować. Bębny zostały zastąpione przez tarcze. O wygodę kierowcy dba skrzynia automatyczna.

Jest tylko jedno „ale”. To wybór silnika. Twórca tego projektu postawił na jednostkę 2.5 TDS. Pośród tylu wspaniałych, mocnych, benzynowych silników BMW montowanych w modelu E34 wybrał akurat turbodiesla, który nie powala osiągami i nie imponuje niezawodnością. Oczywiście nie ma też wstydu, 143 KM to o około połowę więcej niż w fabrycznej Wołdze, ale można było się pokusić o coś lepszego. Zwłaszcza, że to jest TEN TDS, znany z wiecznych, kosztownych usterek i przegrzewania się. Właściciel wspomina o „niuansach”, pomimo których auto jest godne uwagi, więc coś pewnie trzeba naprawić.

BMW E34 Tuning
Źródło: OLX.ua

Udany restomod.

W zasadzie jestem pod wrażeniem tego auta. Nie widzimy go w nagłówkach międzynarodowych serwisów motoryzacyjnych. Nie odpowiadał za niego żaden znany warsztat. Mimo to zakres modyfikacji BMWołgi stawia ją w jednym rzędzie z popularnymi restomodami. W zasadzie jedyna różnica jest taka, że twórca nie poszedł na całość. Nie wybrał jako bazy topowej odmiany najnowszego BMW serii 5, tylko zapewne taką, jaką miał pod ręką, czyli E34 z 2.5 TDS.

Mimo tego – czapki z głów. Seria 5 z nadwoziem GAZ-a 24 względnie Wołga z właściwościami jezdnymi i komfortem BMW to świetny projekt. Wyróżnia się wyglądem, jednocześnie zapewniając wygodę na w miarę współczesnym poziomie. Szkoda tylko, że pod maską znalazł się jeden z najgorszych silników montowanych w E34. Cena? 4,9 tys. dolarów, czyli około 19 tys. zł. Trudno powiedzieć, czy to dużo, czy mało. W warunkach ukraińskich to zapewne spora kwota, ale biorąc pod uwagę rozmach projektu – chyba warto tyle zapłacić. A potem zmienić koła oraz zerwać ordynarne przyciemnienie z szyb.

BMW E34 Tuning
Źródło: OLX.ua

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie