Ciekawostki

BMW opracowało najbardziej bezużyteczny gadżet świata. A może jednak nie?

Ciekawostki 29.11.2019 59 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 29.11.2019

BMW opracowało najbardziej bezużyteczny gadżet świata. A może jednak nie?

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk29.11.2019
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Samochód koncepcyjny Vision M Next Concept wyglądał wspaniale. A jeszcze wspanialszy był jego… uchwyt na napoje. Z systemem stabilizacji.

„Samochód to nie knajpa, tu się nie je i nie pije!” – tak podobno na zarzut o brak cupholderów w Alfie Romeo 159 odpowiedział dziennikarzom jeden z konstruktorów tego wozu. Ale wygląda na to, że jego pogląd nie wytrzymał próby czasu. Aut bez uchwytów na kubki czy puszki właściwie już nie ma. Niektóre modele mają kilka rodzajów wnęk – na Red Bulla, na dużą colę, na małą kawę…

Czy da się wymyślić cupholder na nowo?

Nie jestem pewien, ale ważne, że niektórzy próbują. Ostatnio zrobiło to BMW przy okazji tworzenia prototypu BMW Vision M Next, który może zapowiadać kolejne i8. Ładne kształty tego wozu są kompletnie nieistotne. Efektowne drzwi otwierane do góry – również. Zaawansowany napęd hybrydowy? Kogo to obchodzi? Najlepszy z tego wszystkiego jest uchwyt na napoje. Jak donosi australijski portal CarGuide. będzie to uchwyt przyszłości.

bmw cupholder stabilizacja

Będzie miał system stabilizacji.

Podobnie jak np. w przypadku gimbali (czyli stabilizatorów do kamer i aparatów), także i tutaj zastosowano trochę inżynieryjnej magii. Na pewno pracował nad tym sztab inżynierów, ale główny projektant Vision M Next, Jose Alberto Casas Peña, opisuje uchwyt w prosty sposób. „Jeśli umieścisz tam napój, a uchwyt wyczuje, że samochód skręca, zacznie wychylać się w przeciwną stronę. Dzięki temu picie się nie wyleje i nie zabrudzi twojego pięknego wnętrza”. Niestety, nie ma jeszcze zdjęć ani szkiców tego rozwiązania.

bmw cupholder stabilizacja
Rzeczywiście, głupio byłoby wylać tu kawę.

Czy to najbardziej absurdalny gadżet w motoryzacji?

Żyroskopowy cupholder trochę mnie bawi – zwłaszcza że nigdy nie miałem kłopotu z wylewającym się napojem. Po pierwsze dlatego, że zawsze stosuje zakrętki lub zatyczki na kubek. Po drugie dlatego, że większość uchwytów i tak jest stabilna. Czasami w ogóle nie ma szansy, by napój się wylał, bo cała „konstrukcja” i tak nie pozwala na przechylanie się kubka. No i jeśli piję (kawę, a o czym pomyśleliście?), to nie szaleję po zakrętach.

Ale całkiem możliwe, że inni mają z tym kłopot. I że właśnie nadchodzi nowa era. Era czystych spodni, niezaplamionej tapicerki i era, w której nie da się uronić ani kropli coli. Nie mogę się doczekać. Oto rewolucja, której pragniemy, ale na którą nie zasługujemy.

A może prościej i bezpieczniej byłoby jeździć w kasku z puszką i słomką?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać