Historia

BMW ma bogatą tradycję sportowych modeli w RPA. Teraz odrestauruje unikatowe 530 MLE

Historia 17.12.2018 19 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 17.12.2018

BMW ma bogatą tradycję sportowych modeli w RPA. Teraz odrestauruje unikatowe 530 MLE

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk17.12.2018
19 interakcji Dołącz do dyskusji

O istnieniu BMW 530 MLE wiedzą głównie najbardziej zagorzali fani marki. Tymczasem to był pierwszy samochód drogowy przygotowywany przez dział BMW Motorsport. Powstał tylko na rynek RPA. Takich ciekawostek było więcej.

Republika Południowej Afryki przeciętnemu miłośnikowi motoryzacji nie kojarzy się z niczym. Ot, zwykły kraj – może o tyle ciekawy, że jeździ się tam po lewej stronie drogi. Trudno wskazać jakąś południowoafrykańską markę samochodu czy model, który jest tam szczególnie lubiany.

Warto za to zauważyć bardzo ciekawe losy tamtejszego oddziału BMW.

BMW w RPA to coś więcej niż tylko przedstawicielstwo. Wszystko zaczęło się w 1968 roku, gdy firma Praetor Monteerders zaczęła w fabryce w Rosslyn montować samochody tej marki. To, co złożono z części przysłanych z Niemiec sprzedawano później w RPA i w Brazylii jako BMW 1800 SA (od South Africa). Kilka lat później BMW wykupiło udziały w tym przedsiębiorstwie i otworzyło pierwszą fabrykę poza Niemcami.

Skracając nieco tę historię: fabryka w Rosslyn od wielu lat słynie z niezwykle wysokiej jakości i była wielokrotnie nagradzana za niski współczynnik usterek i nieprawidłowości. Auta, które zostały tam wyprodukowane, trafiają do klientów na całym świecie.

Ale najciekawsze są modele, które powstały tylko na tamtejszy rynek.

W liczącej sobie niemal pół wieku historii bawarskiej marki na afrykańskiej ziemi, powstało kilka modeli, które występowały tylko tam. Oto najciekawszy z nich.

BMW 530 MLE, czyli Motorsport Limited Edition.

BMW 530 MLE RPA

Bazą dla niego były egzemplarze serii 5 typoszeregu E12. Takie „piątki” produkowano w latach 1972-1981, a o odmianie MLE mówimy w latach 1976 i 1977. Jak nietrudno się domyślić, była to wersja sportowa – albo przynajmniej usportowiona.

Chodziło o homologację. Jakże wspaniałe były przepisy, według których producent musiał wypuszczać krótkie serie dopuszczonych do ruchu ulicznego aut w danej specyfikacji, by móc startować w motorsporcie. Dzięki nim na świecie pojawiło się wiele cennych i rzadkich „klasyków”.

W przypadku BMW 530 MLE chodziło o możliwość udziału w południowoafrykańskiej serii wyścigowej aut produkcyjnych. Z tego powodu na ulice musiało wyjechać 110 egzemplarzy. Klienci jednak na tyle chętnie kupowali te auta, że BMW stworzyło później jeszcze dodatkowe 117 sztuk.

To był pierwszy samochód drogowy opracowywany przez BMW Motorsport.

BMW 530 MLE RPA
Tak wyglądała wersja wyczynowa

Zazwyczaj uznaje się, że palma pierwszeństwa należy do BMW M1, ale 530 MLE zostało stworzone 2 lata wcześniej. Nie zostało jednak nigdy oficjalnie wpisane na karty historii „dywizji M”. Może piękne, rasowe coupe lepiej pasuje do mitu założycielskiego?

Pod maska tego modelu pracował rzędowy, sześciocylindrowy silnik 3.0 o mocy zwiększonej do 200 KM. Moment obrotowy wynosił 277 Nm. W 530 MLE nie chodziło jednak tylko o moc: zadbano również o redukcję masy. W nadwoziu zastosowano wiele części z aluminium, felgi to wyjątkowo lekkie obręcze Mahle, a niektóre elementy zostały specjalnie nawiercone, by ważyły mniej. Efektem wszystkich tych zabiegów były imponujące jak na połowę lat 70. osiągi: 100 km/h w 9,3 s i prędkość maksymalna 208 km/h.

BMW 530 MLE RPA

Z zewnątrz BMW 530 MLE wyróżniało się z kolei poszerzeniami nadwozia, dokładką pod przednim zderzakiem, lotką z tylu i oczywiście charakterystycznym oklejeniem na białym lakierze.

Dlaczego piszemy o tym samochodzie?

BMW 530 MLE RPA

Niedawno okazało się, że BMW South Africa postanowiło ocalić 530 MLE od zapomnienia. Zapadła decyzja: należało znaleźć, odkupić i pieczołowicie odrestaurować jeden z egzemplarzy. Po długich poszukiwaniach, padło na setne wyprodukowane MLE, którym kiedyś jeździł manager wyścigowego teamu BMW, Peter Kaye-Eddie. To ten samochód, który widać na zdjęciach.

Samochód pokazano osobom, które budowały go przeszło 40 lat temu, zaś cały proces renowacji będzie relacjonowany na YouTube. Pracy będzie dużo, bo auto jest w tej chwili w dość opłakanym stanie.

To nie jedyny unikatowy model BMW na rynek RPA.

W 1983 roku w Południowej Afryce zadebiutowało BMW 745i. Miało silnik 3.5 pochodzący z supersportowego M1 i było najszybszą seryjną „Siódemką” tamtych lat. Nie można było kupić tego wozu w Niemczech i szaleć nim po tamtejszych autobahnach. Przywilej jazdy takim modelem mieli tylko mieszkańcy RPA.

BMW 333i

W 1986 roku na tamtejsze drogi wyjechało BMW E30 333i. Takiej wersji – z 6-cylindrowym silnikiem 3.2, sportowym zawieszeniem, oponami o niskim profilu i agresywną stylizacją – również nie było nigdzie indziej. Fani modelu E30 pamiętają tez zapewne o afrykańskim modelu 325iS z 1990 roku. Początkowo, jako „Evo 1”, miał 2.7-litra pojemności i 194 KM, a rok później – jako „Evo 2” – aż 208 KM.

W lutym w Rosslyn zakończył się rozdział pod tytułem „Seria 3”.

Po 35 latach i po wyprodukowaniu 1 191 604 sztuk „Trójek”, podjęto decyzję o zakończeniu wytwarzania tego modelu w Afryce i przeniesieniu produkcji do Meksyku. Obecnie z Rosslyn wyjeżdżają egzemplarze modelu X3.

My tymczasem kibicujemy renowacji 530 MLE. To kawał historii… szkoda, że dotychczas zapomnianej.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie