Wiadomości

Musimy przesiąść się do luksusowych SUV-ów i Volkswagena Golfa. Inaczej wszyscy zginiemy

Wiadomości 02.06.2020 141 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 02.06.2020

Musimy przesiąść się do luksusowych SUV-ów i Volkswagena Golfa. Inaczej wszyscy zginiemy

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz02.06.2020
141 interakcji Dołącz do dyskusji

A najprawdopodobniej zginą ci, którzy upierają się jeździć małymi samochodami. Według ostatnich badań, bezpieczny samochód to wielki, luksusowy SUV. Do tego były potrzebne badania?

SUV jest za duży, SUV służy do poprawiania poczucia własnej wartości, SUV się przewróci na pierwszym zakręcie, SUV za dużo pali i tylko zakompleksieni ludzie kupują SUV-y. Wszystkie tego typu przekonania mogą wziąć w łeb, gdy dojedziemy do pytania, jaki samochód jest bezpieczny? SUV. Z prostej przyczyny, jest duży, a najwięcej ludzie ginie w małych samochodach. Przynajmniej tak mówi ostatnie badanie IIHS.

Zwolennicy małych samochodów mogą się łudzić, że jest dobrze, że wszystkie nowe samochody są napakowane systemami bezpieczeństwa pod sam korek, ale wyniki ostatnich badań IIHS (amerykańskiej organizacji zajmującej się bezpieczeństwem na drogach) mówią zupełnie co innego. W małych samochodach ginie najwięcej osób, ale czy naprawdę powinniśmy się ich bać?

Bezpieczny samochód nie jest mały

Choćby producenci się dwoili i troili, to maluchy nie zaczną przekonywać do siebie klientów. Nikt się nawet nie stara i większość producentów systematycznie wycina je ze swoich gam, bo ich produkcja się nie opłaca. Po zgłębieniu statystyk należy poklepać ich po plecach. Dobra robota panowie, dzięki, wy przeżyjecie i my przeżyjemy.

Małe samochody są w czołówce modeli, w których ginie najwięcej osób, przynajmniej w USA. W pierwszej dwudziestce najbardziej śmiercionośnych modeli, aż 15 to reprezentanci najmniejszych segmentów. A połowa dwudziestki modeli, w których najrzadziej giną ludzie, to luksusowe SUV-y. Luksusowe modele SUV-ów uzyskały lepszy wynik od nieluksusowych tych samych rozmiarów. Dobrze wypadły też minivany i pickupy, w przeciwieństwie do większości zwykłych samochodów.

Brzdęk, smutne klap. Tego typu statystyki raczej będą pieczętować los małych modeli. Choć wydaje się, że człowiekowi do przemieszczania się powinny wystarczyć cztery małe kółka z dachem, żeby tylko na głowę nie padało (przynajmniej mnie się tak wydaje), to potrzeba bezpieczeństwa, lub choć jego złudzenie, na pewno wygrywa u nabywców dużych samochodów.

Małe samochody zapewniają mniejszą ochronę kierowcy podczas wypadków, a ich mniejsza masa oznacza, że przejmują większość uderzenia w starciu z większymi pojazdami. – Joe Nolan – IIHS.

Wskaźnik śmiertelności w dużych SUV-ach jest najniższy ze wszystkich grup modelowych i wynosi 15 wypadków śmiertelnych na każdy milion zarejestrowanych pojazdów. W przypadku małych samochodów są to 82 przypadki. Średnia dla wszystkich modeli to 36 śmiertelnych przypadków i wzrosła w ostatnich latach (28 w 2011 roku). Czyżby wielkie samochody zaczęły rozjeżdżać te mniejsze?

Jakie modele samochodów są bezpieczne?

IIHS bada statystyki wypadków co trzy lata od 1989 roku i uwzględnia tylko wypadki śmiertelne z udziałem kierowcy. Ostatnie badanie dotyczy roku modelowego 2017. Najgorzej wypadł Ford Fiesta, któremu na amerykańskich drogach wiedzie się raczej średnio, bo słabo poszło mu również w roku 2014. Teraz uzyskał wynik 141 wypadków śmiertelnych na każdy milion zarejestrowanych aut.

bezpieczny samochód wypadki
Najgorsza dziesiątka – najwięcej zabitych na każdy milion zarejestrowanych pojazdów.

Na przeciwnym biegunie jest Volkswagen Golf, którego wynik to 0, słownie zero. To dziwne, przecież nie jest bezpiecznym SUV-em. Razem z nim, zerowy wynik zanotowało sześć innych modeli, a wśród aut podobnych rozmiarów wyróżnił się Nissan Leaf z wynikiem 5. Oba kompakty wypadły znakomicie, niezależnie od tego, czy liczbę wypadków odnoszono do liczby rejestracji czy liczby przejechanych kilometrów.

bezpieczny samochód badanie iihs
Pierwsza dziesiątka modeli z najmniejszą liczbą zgonów.

Wynik Golfa jest trudny do wytłumaczenia, bo trzy lata temu znalazł się wśród samochodów z najgorszymi wynikami i zanotował 63 wypadki śmiertelne. Poprzednie wyniki mogły dotyczyć wcześniejszej wersji Golfa, obecne odnoszą się do siódmej generacji. W Fordzie Fiesta też raczej nie zamontowano noża na wieńcu kierownicy, a duża liczba wypadków może być powodowana stylem jazdy i profilem kierowcy. A stąd już prosta do droga większej liczby przypadków śmiertelnych, szczególnie w starciu z jakimś GMC Yukon XL. Nissan Leaf też raczej porusza się po innych drogach, rzadziej wyjeżdża na autostrady i prowadzi go inny typ kierowca niż Mustanga GT.

Trudno na podstawie tych badań powziąć przemyślaną zakupową decyzję i wybrać jeden bezpieczny model. Dane pochodzą z wypadków z lat 2015-2018 i teoretycznie dotyczą modeli z roku modelowego 2017, ale mogą obejmować wcześniejsze wersje danego modelu, jeśli bardzo się nie zmienił. Zajmowano się samochodami, które w USA miały minimum 100 tys. rejestracji w badanych latach lub co najmniej 20 wypadków śmiertelnych na koncie.

Czy to koniec małych samochodów?

Nadzieja dla małych samochodów może tkwić w testach zderzeniowych. Euro NCAP będzie zderzać samochody z ruchomą przeszkodą i analizować, jak testowany samochód wpływa na ten, z którym się zderzył. Drogowy taran zostanie ukarany w końcowej ocenie i nie będzie się opłacało robić czołgów, które zmiotą wszytko z drogi.

Małe samochody nie wydają się przyszłością rynku. Nikt nie będzie ich chciał, jeśli przybędzie danych wskazujących na to, że są to samochody niebezpieczne. Nie ma wyjścia, trzeba polubić SUV-y, wielkie pickupy i Tesle Cybertruck. Dla rozważających zakup samochodu raczej nie będzie miało znaczenia to, że wynik procentowy SUV-ów w tym badaniu to 0,0015 proc., a małych samochodów 0,0082 proc. i że różnica w odniesieniu do miliona rejestracji jest znikoma.

Części wyników nie da się za bardzo czymkolwiek wyjaśnić a badanie nie skupia się na ścisłej korelacji między liczbą rejestracji, liczbą przejechanych kilometrów i wiekiem kierowców. Hasło małe jest niebezpieczne się poniesie, małe musi zginąć, nawet jeśli to SUV-y emitują więcej CO2 i szybciej umrzemy przez zanieczyszczenie środowiska i zmiany klimatyczne. Walić dwutlenek węgla i globalne ocieplenie, kupując SUV-y walczmy o czysto teoretyczne trzecie i czwarte miejsce po przecinku, dla naszego lepszego samopoczucia.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać