Wiadomości

Wszystkim producentom życzę losu Bentleya w Chinach. Luksus nie boi się pandemii

Wiadomości 13.05.2020 52 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 13.05.2020

Wszystkim producentom życzę losu Bentleya w Chinach. Luksus nie boi się pandemii

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz13.05.2020
52 interakcje Dołącz do dyskusji

Co robisz, gdy twój kraj wychodzi z pandemii? Kupujesz drogie samochody, to proste.

Wszelkie przewidywania biorą w łeb, gdy napotykają rzeczywistość. Proszę o podniesienie jednej ręki do góry, wszystkie osoby, który na pytanie jak koronawirus wpłynie na rynek motoryzacyjny w Chinach?, przygotowały odpowiedź ludzie rzucą się na Bentleye.

Jeśli tak typowaliście, to mieliście rację. Chiny wychodzą z kryzysu, a Bentley wychodzi jeszcze bardziej. Prezes Bentleya – Adrian Hallmark, nazwał ich wynik sprzedażowy zdumiewającym.

Jeden piękny tydzień kwietnia

Bieda to stan umysłu. Najwidoczniej. Prawdziwe bogactwo to kwestia nastawienia. Dlatego kombinując, że teraz rozsądnie będzie kupić opelka z gazem, nigdy nie osiągniesz tego co tysiące Chińczyków. Brak ci rozmachu w spełnianiu marzeń.

Przez jeden kwietniowy tydzień przyjęto więcej zamówień na Bentleye niż jakimkolwiek miesiącu w poprzedzającym go półroczu – tak mówi Prezes. A 8 000 Chińczyków wybrało na początku roku nowe modele – Continental GT i Flying Spur, co stanowi 20 proc. światowych zamówień. A nawet ich jeszcze na nowo nie produkują.

Niektórzy producenci nieśmiało już ruszają z produkcją, Volkswagen odpalił już swoją angielską fabrykę w Crewe. A Bentley przymierza się do rozpoczęcia produkcji, pierwsze w ruch poszły wczoraj taśmy z Bentayagą i Mulsanne. Produkcja Continentala GT i Flying Spur ruszy w przyszłym tygodniu.

Oto jak wygląda samochód, który ludzie pragną kupić, gdy zagrożenie pandemiczne w ich kraju maleje.

bentley sprzedaż
Bentley Continental GT w wersji bez dachu i z silnikiem V8.

Wyraźnie nie lękają się koronawirusa i chcą wciągać powietrze pełną piersią.

Luksus bezrobocia się nie boi

Mówi się, że 80 milionów chińskich obywateli może pozostawać bez zatrudnienia. To jakby cała Polska poszła na bezrobocie i dostała w prezencie jeszcze drugą taką samą bezrobotną populację. Klimat wydaje się mało sprzyjający ekstrawaganckim zakupom, ale widocznie tam, gdzie zwalniają, inni mają się całkiem dobrze i tylko wyczekiwali otwarcia samochodowych salonów.

Zainteresowanie dobrami luksusowymi nie idzie w parze z wzrostem bezrobocia. Najwyraźniej bardziej ucierpią producenci oferujący tańsze samochody, od których zakupu łatwiej się powstrzymać. Nowy Flying Spur ma podświetlaną figurkę na masce, temu naprawdę nie można się oprzeć. Żyjmy jakby nie było piekła.

Wszystkim producentom na nasz rynek życzę, by Polacy rzucili się niedługo na ich produkty, tak jak Chińczycy rzucili się na Bentleye.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać