TechMoto

Kolejne modele Audi w jeszcze większym stopniu będą komputerami na kołach

TechMoto 06.08.2020 35 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 06.08.2020

Kolejne modele Audi w jeszcze większym stopniu będą komputerami na kołach

Adam Majcherek
Adam Majcherek06.08.2020
35 interakcji Dołącz do dyskusji

Przewaga dzięki technice Audi ma polegać na tym, że wszystkim będzie sterował jeden superkomputer. Kierowca będzie chyba zbędny.

Jeśli dziś narzekacie, że samochody potrafią za dużo i komputery za bardzo wyręczają kierowcę, a tak w ogóle, to kiedyś to było, to przestańcie zrzędzić, bo póki co jeszcze nie mamy źle. Audi zapowiada, że będzie jeszcze gorzej. Albo lepiej, zależy co kto lubi.

Jeżdżący superkomputer

Superskomplikowane podzespoły działają pod kontrolą sztucznej inteligencji, która za moment będzie jeszcze bardziej inteligentna. W przyszłości kontrolą stabilności, przeciążeń wzdłużnych i bocznych, zarządzanie zawieszeniem, pracą napędu, czy systemami rekuperacji, będzie zajmował się jeden superkomputer. Dzisiejsza jednostka centralna spina ze sobą działanie 20 elementów systemu, kolejna będzie w stanie obsłużyć 90. I będzie dostosowana do obsługi dowolnego rodzaju napędu – silnika spalinowego, elektrycznego, czy połączenia ich obu, niezależnie od tego, czy będą napędzać koła jednej, czy obu osi. W efekcie wszystko ma działać jeszcze szybciej (bezpieczeństwo), jeszcze efektywniej (oszczędzanie energii) i potrafić jeszcze więcej (np. w kwestii komunikacji z otoczeniem).

Audi superkomputer

Nowy komputer ma być dziesięciokrotnie szybszy od stosowanych obecnie

Audi zapewnia, że będzie trafiał do całej gamy, nie tylko do najdroższych modeli. Oczywiście nie ominie też gamy samochodów elektrycznych – e-tron.

Połączenie zarządzania różnymi elementami auta w jednym komputerze ma pozwolić na większą elastyczność

A ta elastyczność ma się przekładać na lepsze dopasowanie do okoliczności i życzeń klienta. Mówiąc prościej – samochody będą jeszcze bardziej uniwersalne, a kierowcy będą mogli w jeszcze większym stopniu decydować, czy mają być bardziej komfortowe, czy sportowe. A może jedno i drugie.

Jako przykład takiego rozwiązania, Audi podaje aktywne zawieszenie w modelu A8. Dzięki zastosowaniu silników elektrycznych w każdym kole, podłączonych do 48-woltowej instalacji elektrycznej, możliwe jest sterowanie obciążeniem każdego koła i dostosowanie ułożenia nadwozia auta w każdej sytuacji. Ma to znaczenie np. podczas szybkiego pokonywania zakrętów – komputer może ocenić, że konieczne będzie uniesienie zewnętrznej strony samochodu, by zniwelować siłę odśrodkową która chciałaby wychylić karoserię auta na zewnątrz, co mogłoby oznaczać pogorszenie komfortu podróżowania.

Informacja prasowa Audi rozszerza ten element o kolejne aspekty:

„Another chassis highlight with a decidedly comfort-enhancing function is used in the Audi A8. Here the active suspension operates: a fully active, electromechanically operated suspension system. Per wheel, it has one electric motor that is supplied by the 48-volt primary electrical system. The control signals for the active suspension are sent by the Electronic Chassis Platform every five milliseconds. A belt drive and compact strain wave gearing convert the torque of the electric motor to 1,100 Nm and transfer it to a steel torque tube. From the end of the torsion bar, the force reaches the chassis via a lever and a coupling rod. At the front axle, it acts on the air spring strut of the adaptive air suspension and on the rear axle, on the transverse control arm (wishbone).

In this way, every wheel of the Audi A8 can be separately subjected to or relieved of additional loads and adapted to the respective roadway. As a result, it actively controls the position of the body in any driving situation. Due to the flexibility of the active suspension, driving characteristics are expanded to an all-new range.”

O co chodzi świetnie wyjaśnia ten film:

Wszystko będzie jeszcze bardziej skomplikowane, ale w efekcie ma działać jeszcze wygodniej, a od kierowcy będzie można wymagać jeszcze mniej. Niech się przyzwyczaja do czasów, gdy nie będzie musiał robić nic, poza wydaniem polecenia dokąd ma go dowieźć jego superinteligentny wóz.

A tak poważniej – świetnie, że producenci wciąż pracują nad nowinkami, które sprawią, że podróżowanie stanie się jeszcze łatwiejsze. Tylko kto to będzie potem naprawiał?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać