Wiadomości

Audi Q7 od teraz jest bardziej jak Q8. Inaczej mówiąc – przeszło lifting

Wiadomości 26.06.2019 50 interakcji
Piotr Szary
Piotr Szary 26.06.2019

Audi Q7 od teraz jest bardziej jak Q8. Inaczej mówiąc – przeszło lifting

Piotr Szary
Piotr Szary26.06.2019
50 interakcji Dołącz do dyskusji

Audi Q7, oprócz tym, że było drogie, wyróżniało się w gamie niemieckiego producenta jeszcze jednym – wnętrzem z przyciskami. Wieloma przyciskami. Przy okazji rozbudowanego liftingu duży SUV musiał się z takim wnętrzem pożegnać.

Druga generacja Audi Q7 – fabrycznie oznaczana kodem 4M – weszła do produkcji w 2015 r. Zaawansowane modyfikacje były kwestią czasu, zwłaszcza po wejściu do sprzedaży bliźniaczego, ale nowocześniej stylizowanego modelu Q8.

Audi Q7 lifting 2019

Koniec z przyciskami. Ekrany dotykowe są bardziej premium.

Zacząłem od kwestii wnętrza, ponieważ w moim odczuciu była to jedna z większych zalet dotychczasowego Q7. Deska rozdzielcza była elegancka i ergonomiczna, w czym wydatnie pomagał wydzielony panel do obsługi systemu wentylacji i klimatyzacji, z wygodnymi pokrętłami do regulacji temperatury. Za obsługę innych funkcji odpowiadał system multimedialny.

Audi Q7 lifting 2019
Powinni w zestawie dodawać szmatkę z mikrofibry

Zgodnie z oczekiwaniami, odświeżone Audi Q7 otrzymało wnętrze z modelu Q8. O ile można więc przyznać, że wygląda nieco nowocześniej, to będzie miało ten sam problem, co A6, A8 i Q8 – kurz i odciski palców. Czyli coś, co w mojej opinii nieszczególnie przystoi samochodowi tej klasy. Bez większych zmian pozostawiono w zasadzie tylko boczki drzwiowe i kierownicę. Same multimedia oczywiście też odświeżono, dzięki czemu do dyspozycji pasażerów będzie najnowsza wersja systemu MMI.

Audi Q7 lifting 2019

No dobra, dość o wnętrzu. Co z wyglądem nadwozia?

Audi wyraźnie odmłodniało pod względem wyglądu zewnętrznego. Styliści czerpali wzorce m.in. z A8 i e-trona, ostateczny efekt może się podobać. Szkoda jedynie, że do zdjęć prasowych wybrano auto z pakietem stylistycznym S-line, z którym dół nadwozia jest grafitowy – nie wygląda to ani luksusowo, ani sportowo. Lepsze wrażenie niż dotychczas robi natomiast oświetlenie (przednie może być laserowe) i – o dziwo – grill. Nabywcy będą też mogli liczyć na nowe wzory felg.

Audi Q7 lifting 2019

A co z techniką?

Q7 będzie można nabyć z opcjonalnym, elektromechanicznym systemem przeciwdziałającym przechyłom nadwozia. Oprócz tego na liście opcji znajdzie się też adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne i układ tylnych kół skrętnych, przy czym elementy te znamy już z dotychczasowego modelu.

Pod maską – 3 litry i 6 cylindrów.

Zależnie od rynku, nowe Audi Q7 będzie początkowo dostępne w wersji benzynowej o mocy 340 KM lub wysokoprężnej. W tym drugim przypadku klienci dostaną wybór pomiędzy dwoma wariantami – słabszy będzie mieć 231 KM, a mocniejszy – 286 KM. Zapowiedziano też hybrydę typu plug-in, ale na razie bez dalszych szczegółów. Nie można też wykluczyć powrotu na rynek modelu SQ7 TDI, zwłaszcza w obliczu faktu, że zaprezentowano już Audi SQ8 TDI z 4-litrowym dieslem V8 (z biturbo i elektrycznym kompresorem), osiągającym 435 KM.

Audi Q7 lifting 2019

Bazując na danych technicznych Q8 i dotychczasowego Q7 można założyć, że na przyspieszenie do 100 km/h najsłabsze Audi Q7 45 TDI będzie potrzebować ok. 7,1 s, a najmocniejsze – 55 TFSI – niespełna 6 s. Jeśli faktycznie pojawi się też SQ7, jego osiągi powinny być takie same jak dotychczas, co oznacza sprint do setki w 4,8 s i prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 250 km/h. Bazowe Q7 45 TDI rozpędzi się maksymalnie do ok. 230 km/h.

Audi Q7 lifting 2019

Wszystkie jednostki napędowe seryjnie będą łączone z 8-biegową przekładnią Tiptronic. Standardem będzie też stały napęd na obie osie. Wszystkie Q7 będą dysponować 48-woltową instalacją elektryczną i będą hybrydami typu mild.

Kiedy w salonach?

Nowe Audi Q7 ma się pojawić w salonach mniej więcej w połowie września br. Nie są jeszcze znane jego ceny. Aktualnie oferowany model kosztuje co najmniej 284 900 zł. Gorzej wygląda sytuacja z Q8 – tutaj trzeba położyć na stół co najmniej… 344 900 zł, i to za taką samą wersję silnikową (45 TDI o mocy 231 KM). Można ostrożnie szacować, że ceny Q7 po liftingu wzrosną, ale o ile? Tego dowiemy się zapewne niedługo.

Audi Q7 lifting 2019

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać