Lokowanie produktu

Flagowy SUV z Ingolstadt doczekał się nowych silników i nowej technologii. Oto odświeżone Audi Q7

Lokowanie produktu 23.09.2019 35 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 23.09.2019

Flagowy SUV z Ingolstadt doczekał się nowych silników i nowej technologii. Oto odświeżone Audi Q7

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk23.09.2019
35 interakcji Dołącz do dyskusji

Audi Q7 obecnej generacji jest bardzo lubiane przez klientów poszukujących dużego i luksusowego SUV-a. Po liftingu trafi także do tych, którym zależy na najnowocześniejszej technologii.

Historia Audi Q7 w gamie marki trwa od 14 lat. Na tle niektórych modeli – na przykład obchodzącego w tym roku swoje 25-lecie Audi A4 – to relatywnie krótko. Ale jedno jest pewne: trudno wyobrazić dziś sobie firmę z Ingolstadt bez tego flagowego SUV-a. Jego obecna generacja właśnie przeszła lifting.

Teraz wygląda jeszcze potężniej.

Q7 jest potężnym autem – mierzy ponad 5 metrów długości. Za sprawą swojego wyglądu, wydaje się jednak jeszcze większe. Największe znaczenie ma tutaj nowy (zmieniony przy okazji liftingu) grill. Nowa, ośmiokątna osłona chłodnicy przypomina teraz tę z Audi Q8. To bardzo dobrze, bo „Q-ósemka” to wyjątkowo udane stylistycznie auto. Q7 stało się teraz pełnoprawnym członkiem „stylistycznej rodziny” nowych Audi.

Audi Q7 lifting 2019

Odświeżone Q7 ma też przeprojektowane, większe wloty powietrza, a z tyłu zagościła modna ostatnio listwa biegnąca przez całą szerokość nadwozia. Wyjątkowo dobrze wygląda czerwony lakier (Mathador Red) widoczny na większości materiałów prasowych na temat tego modelu. Charakteru dodają także reflektory HD Matrix LED. W swojej topowej odmianie są laserowe. Na rynku nie ma obecnie bardziej zaawansowanej technologii oświetlenia.

Audi Q7 lifting 2019

Zmiany zauważymy też w środku.

Po otwarciu drzwi od razu widać, że patrzymy na wnętrze najnowszej odmiany Q7. Najważniejsza zmiana, które zagościła w kokpicie, to unowocześnienie obsługi najważniejszych funkcji. Tak jak w najnowszych A8 czy A6, a także we wspomnianym Q8, teraz pokrętła i przyciski ustąpiły miejsca ekranom haptycznym. Czyli takim, które wyczuwalnie reagują na dotyk palca. To ułatwia ich obsługę nawet bez odrywania wzroku od drogi.

Główne wyświetlacze są dwa: górny i dolny. Kierowca może je konfigurować i sam wybierać, która funkcja będzie w którym miejscu. Może też wyłączyć ekrany. Wtedy górny idealnie zleje się z czarną powierzchnią deski rozdzielczej. Ten widok robi wrażenie.

Pojawiły się też nowe kolory i wykończenia.

Technologia to nie wszystko: skoro mówimy o flagowym, luksusowym SUV-ie Audi, warto wspomnieć też o estetyce wnętrza. Jak przystało na ten segment, kierowca może wybierać spośród wielu wzorów, kolorów i listew. Dla tych, którzy wolą bardziej sportową stylistykę, przewidziano pakiet sportowy S line. W jego skład wchodzą m.in. przednie fotele z poprawionym trzymaniem bocznym, trójramienna kierownica czy akcenty ozdobne z emblematem S. A jeśli ktoś woli bardziej luksusowy design, może wybrać którąś z propozycji z oferty Audi exclusive. Wyjątkowo dobrze wygląda skórzana tapicerka w kolorze alabastrowym z akcentami brązu… choć musiałem wcześniej dokładniej sprawdzić, jak wygląda alabastrowy. Nazwa niewiele mi mówiła…

Pod maską: nowe silniki.

Co najmniej sześć cylindrów: Audi nie poddaje się obecnej modzie i nadal oferuje do Q7 duże silniki. To bardzo dobrze, bo flagowy, wielki SUV powinien mieć odpowiednie, niezbyt wysilone źródło napędu. Dlatego nawet podstawowy motor w Q7 ma trzy litry pojemności.

Ale mimo „solidnej” wielkości, silniki nowego Audi są oszczędne. Udało się to za sprawą technologii mild hybryd (miękkiej hybrydy), która jest teraz seryjna w każdej odmianie tego samochodu. Jak to działa? System oparty jest na alternatorze zasilającym 48-woltowy system elektryczny. Zastosowano też dodatkowy akumulator, który magazynuje odzyskaną energię (np. podczas hamowania). Gdy kierowca zdejmie nogę z gazu (przy prędkościach od 55 do 160 km/h), Q7 nawet przez 40 sekund może się toczyć z wyłączonym silnikiem. Podczas jazdy tego nie czuć, ale przy tankowaniu… już tak. Dzięki mild hybrid, Audi zużywa zauważalnie mniej paliwa.

Dopracowano też właściwości jezdne Q7.

Poprawiono m.in. system skrętnej tylnej osi, dzięki której zwrotność dużego Q7 na parkingu jest na poziomie o wiele mniejszych modeli. Jedną z ważniejszych zmian, jakie zrobiono przy okazji liftingu, było też odświeżenie Q7 pod względem technologicznym.

Audi Q7 lifting 2019

Poliftingowe egzemplarze są lepiej połączone ze światem: jeszcze skuteczniej ostrzegają kierowcę przed korkami i oferują np. opcjonalny hotspot Wi-Fi.

Funkcje Q7 można obsługiwać też głosowo.

Obsługa za pośrednictwem ekranów dotykowych to jedno. Ale to wcale nie jest jedyna możliwość, by porozumieć się z Q7. Co jeszcze można zrobić? Wystarczy… mówić do auta. Nowe Q7 ma udoskonalony system obsługi głosowej. Może współpracować nawet z usługą Amazona, czyli z Alexą (w Polsce niedostępne).

O czym jeszcze warto wspomnieć, jeśli mówimy o odświeżonym flagowym SUV-ie Audi? Na pewno o adaptacyjnym tempomacie, który jest połączony z nawigacją i rozpoznaje warunki drogowe. Potrafi np. ostrzec kierowcę i przyhamować auto przed zakrętem. W Q7 dostępny jest też asystent niebezpieczeństwa: gdy kierowca nie wykonuje żadnych ruchów i nie reaguje na sygnały (bo np. stracił przytomność), auto samo się zatrzyma (w bezpieczny sposób) i wezwie odpowiednie służby.

Oprócz tego, Q7 pozostało wygodnym, praktycznym samochodem.

Ma ogromny bagażnik i może przewieźć nawet siedem osób w świetnych warunkach. Do tego jest szybkie i… robi wrażenie. Teraz jeszcze lepsze niż wcześniej.

Więcej informacji o odświeżonym Q7 można znaleźć na stronie producenta. Jest co czytać: lista nowinek i gadżetów jest tu naprawdę pokaźna…

Materiał powstał we współpracy z firmą Audi

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać