Testy aut nowych

Jest większe, bardziej dojrzałe i… nie chwyta za serce. Jeździłem nowym Audi Q3

Testy aut nowych 31.01.2019 44 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 31.01.2019

Jest większe, bardziej dojrzałe i… nie chwyta za serce. Jeździłem nowym Audi Q3

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk31.01.2019
44 interakcje Dołącz do dyskusji

Przez osiem lat rynkowej kariery Audi Q3 zyskało bardzo mocnych konkurentów. Dlatego nowa generacja musiała stać się dojrzalsza. Sprawdziłem, czy przypadkiem nie na tyle, by była zagrożeniem dla Q5.

Nie obejrzelibyście się za tym samochodem na ulicy, prawda? Zresztą kto wie – może już widzieliście jakieś nowe Q3. Na przykład to, którym jeździłem podczas prezentacji. Nowy model nie rzuca się w oczy i został zaprojektowany tak, jak większość nowych Audi: w duchu spokojnej ewolucji, a nie rewolucji. Tego oczekują klienci.

Ale Q3 naprawdę się zmieniło. Musiało to zrobić: bo gdy debiutowało w 2011 r., było jednym z niewielu takich modeli na rynku. Dziś klient, który szuka niedużego SUV-a klasy premium, może wybrać między innymi BMW X2, Volvo XC40 czy Jaguara E-Pace. Na tle tych aut schodzące Q3 było już mało atrakcyjne. Następca musiał dojechać „na sygnale”.

No i jest.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Nowe Q3 oczywiście różni się z wyglądu od poprzednika. Ma grill zaprojektowany w nowym duchu stylistycznym marki, czyli większy i z ostrzejszymi liniami. Ma też efektowne LED-owe reflektory, nowe przetłoczenia z boku, ale przede wszystkim: stało się większym samochodem. Mierzy 4485 mm, czyli o 97 mm więcej od poprzednika. Rozstaw osi urósł o 78 mm, do 2681 mm.

W dodatku Audi chwali się pojemnością bagażnika wynoszącą co najmniej 530 litrów. To więcej niż w A4 Avant, a kufer w Q3 można jeszcze powiększyć, ponieważ tylną kanapę da się przesuwać i regulować nachylenie jej oparcia. Maksymalny wynik bez składania drugiego rzędu to aż 675 litrów, choć z moich obserwacji wynika, że można go uzyskać tylko, gdy zrezygnujemy z pełnowymiarowego koła zapasowego.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

W nowym Q3 można więc zmieścić sporo bagaży, a w środku zrobiło się przestronnie. Miejsca nad głową – nawet w wersji z oknem dachowym – jest tyle, że mógłbym mieć na głowie wielkiego, kolorowego irokeza. Nie ma też na co narzekać, jeśli chodzi o miejsce na szerokość ani na kolana z tyłu. To Audi spokojnie może robić za samochód rodzinny… oczywiście jeżeli nasza rodzina nie jest wielkości przeciętnej drużyny rugby.

Wnętrze: jak w nowym Audi.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Gdyby ktoś przydzielał nagrody za najbardziej odkrywczy śródtytuł w tekście, wygraną miałbym już w kieszeni. Ale co tu dużo mówić: jeżeli ktoś zaglądał chociażby przez szybę do któregoś z nowych wozów tej marki, doskonale wie, czego spodziewać się w Q3.

Jest więc cyfrowy zestaw wskaźników z całą masą możliwości. Można wyświetlać na nim np. ogromną mapę, ale wtedy prędkość trzeba oglądać przez lupę powiększającą. Sytuację rozwiązałby wyświetlacz head-up, ale… nie ma go w Q3 nawet w opcji. Największy miłośnik tego gadżetu, czyli redaktor prowadzący Autobloga, na pewno byłby oburzony. Ja też trochę jestem.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Ogólnie kokpit Q3 robi jednak dobre wrażenie. Większość funkcji obsługuje się oczywiście wielkim ekranem dotykowym, ale pozostawiono klasyczny panel klimatyzacji, duże przyciski do zmiany trybu jazdy czy wyłączenia systemu start stop, do którego chyba nigdy się nie przyzwyczaję. Efekt? Obsługa Q3 rozprasza o wiele mniej, niż wykonywanie tych samych czynności np. w Q8 czy A6.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Jeżeli chodzi o wykonanie, nie pozwolono już sobie tutaj na podobną wpadkę, co przy okazji opisywanego przeze mnie ostatnio A1. To znaczy, że boczki drzwiowe są obłożone miękkim materiałem. Całość wnętrza wykonano porządnie. Jak na Audi przystało…

Typowe dla tej marki są też szerokie możliwości konfiguracji. Pakiet S-Line, kilka rodzajów foteli i kierownic, a nawet… pomarańczowe akcenty z alcantary. Tę ostatnią opcję bardzo polecam.

Pod maską: tylko cztery cylindry, benzyna lub diesel.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Mimo trwającej złotej ery silników trzycylindrowych i „zmierzchu diesli”, o którym dużo się mówi, gama silników Q3 wygląda bardzo tradycyjnie. Wszystkie jednostki mają cztery cylindry. Najsłabsze to: 150-konny benzyniak 1.5 z podwójnym wtryskiem, pośrednim i bezpośrednim, oraz dwulitrowy diesel o tej samej mocy.

Można kupić jeszcze 190-konne, dwulitrowe silniki (diesla i benzynowe), a na szczycie gamy póki co stoi 230-konny motor o oznaczeniu 45 TFSI. Wersje S i RS nie są wykluczone, ale przepięknie brzmiący, pięciocylindrowy silnik ze schodzącego RS Q3 raczej możemy już pożegnać.

W gamie nie ma też żadnych silników hybrydowych ani takich typu „mild hybrid”.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Miałem okazję przejechać się dwiema najsłabszymi odmianami Q3, czyli tymi o mocy 150 KM. Wersja benzynowa miała siedmiobiegową skrzynię automatyczną i napęd na przód, a wysokoprężna: klasyczną, sześciobiegową przekładnie ręczną i napęd Quattro. Na pewno takie silniki będą pracowały pod maskami wielu sprzedanych egzemplarzy modelu. Z badań przeprowadzanych przez Audi wynika bowiem, że większość klientów na Q3 mieszka na przedmieściach i potrzebuje czegoś, czym będzie mogło dojechać do miasta. To raczej nie jest wóz na długie trasy.

Przejażdżka mnie w tym utwierdziła.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Do pokonania testowymi egzemplarzami miałem 300-kilometrowy odcinek z Warszawy do Krakowa i z powrotem. Dopóki jechałem Q3 w mieście, silnik TFSI robił rewelacyjne wrażenie. Pracował cicho, płynnie i zapewniał wystarczające osiągi (na papierze: 100 km/h w 9,2 s). Gorzej zrobiło się na trasie. Podczas wciskania gazu przy wyższych prędkościach było wyraźnie czuć, że Q3 zasługuje na więcej mocy. Silnikowi brakowało „pary”, a skrzynia miała irytującą tendencję do wkręcania go aż do czerwonego pola na obrotomierzu – i to w trybie Comfort.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Oprócz tego Q3 da się lubić podczas jazdy. Prowadzi się, jak przystało na Audi: czyli stabilnie, neutralnie i… trochę nudno, ale bardzo dobrze. Zawieszenie jest komfortowe, choć z pewnością da się to łatwo popsuć, zamawiając niskoprofilowe opony i wielkie felgi. Testowany egzemplarz jeździł na „balonach”… i dobrze!

W drodze powrotnej liczyłem, że 150-konny diesel będzie sprawował się lepiej. Rzeczywiście, był nieco bardziej elastyczny. Tyle że maniery tego silnika są o klasę gorsze, niż kultura pracy benzyniaka. Klekot przy przyspieszaniu to jedno, ale jednostajny, pochodzący od silnika hałas już przy 140 km/h jest w tej klasie niedopuszczalny.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Benzynowe Q3 było przyzwoite, jeśli chodzi o wyciszenie. Co prawda oprócz głośnego silnika przy przyspieszaniu, już przy 110 km/h było słychać szum pochodzący z uszczelek drzwi kierowcy. Trzeba jednak docenić, że w miarę nabierania prędkości nie zwiększał się, tylko pozostawał na jednym poziomie. Diesel był podczas jednostajnej jazdy o wiele głośniejszy. No i wcale nie przekonywał do siebie spalaniem: spokojna jazda przez miejscowości pozwala na zużycie 6,5 litra na sto kilometrów, ale już szybsza jazda w trasie oznacza spalanie na poziomie 8 litrów. Wersja benzynowa zużywa o litr więcej. To nieduża różnica.

Podsumowanie

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

Nowe Q3 ma swoje wady, ale w segmencie niedużych SUV-ów premium to bardzo mocny zawodnik. Czy jednak przez to, że jest większe i bardziej przestronne, nie zaszkodzi sprzedaży modelu Q5? Moim zdaniem nie. Q5 może i ma starszego typu kokpit, ale przy okazji jest cichsze, jeszcze bardziej dojrzałe i może mieć bogatsze wyposażenie (Head-up!).

Q3 pozostanie samochodem na przedmieścia i okolice. Ze swoją ceną na poziomie 139 300 zł za 150-konną wersję TFSI z ręczną skrzynią, nie jest specjalnie droższe ani tańsze od konkurencji. Oczywiście, żadnym problemem nie jest też skonfigurowanie tego wozu na 200 czy 250 tysięcy. Ale w tej klasie klienci i tak patrzą raczej na miesięczną ratę, a nie na kwotę na fakturze.

Audi Q3 2019 pierwsza jazda

To nie jest model, który chwyta za serce ani taki, o którym śni się po nocach. Wcale nie jest też nudny w swej doskonałości, jak kilka miesięcy temu określiłem A6. Ale i tak zrobi karierę.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie