Testy aut nowych

Jeździłem nowym Audi A1. Pytajcie mnie, o co chcecie (byle na temat samochodu!)

Testy aut nowych 15.07.2019 142 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 15.07.2019

Jeździłem nowym Audi A1. Pytajcie mnie, o co chcecie (byle na temat samochodu!)

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk15.07.2019
142 interakcje Dołącz do dyskusji

Napiszmy ten test razem. Właśnie spędziłem kilka dni za kierownicą najnowszego Audi A1 1.5 TFSI. Dajcie znać, co chcielibyście wiedzieć o tym wozie, a ja postaram się odpowiedzieć.

Po angielsku nazywa się to AMA. Ask Me Anything. To popularna formuła w mediach społecznościowych albo na niektórych stronach, np. na Reddicie albo na polskim Wykopie. Polega na tym, że czytelnicy zadają pytania, a przepytywany szczerze na nie odpowiada. Czasami jest to pilot myśliwca, kiedy indziej – znany aktor.

Ja nie jestem znany i nawet w szkolnych przedstawieniach słabo mi szło. Na pilota myśliwca mam za to o wiele za słaby wzrok. I nie tylko. Ale za to od czasu do czasu jeżdżę różnymi samochodami. Tym razem padło na nowe, małe i modne Audi.

audi-a1-15-tfsi-ama-2

Pytajcie, o co chcecie.

Nie znam numerów kolejnego losowania Lotto. Nie wiem, jaka będzie pogoda w marcu. Nie wiem, jak żyć. Ale wiem całkiem sporo o A1, bo przez kilka dni jeździłem nim codziennie do sklepu, na zdjęcia, do kina i na obiadek do babci. A babcia mieszka daleko, więc sprawdziłem auto i w mieście i na trasie.

Najpierw: kilka faktów.

Oczywiście napiszę teraz kilka podstawowych informacji na temat samochodu, żebyście nie musieli dopytywać o silnik i tym podobne rzeczy.

Pod maską pracuje tu motor 1.5 TFSI. Ma cztery cylindry, czyli całkiem sporo, jak na dzisiejsze czasy i na tę klasę. Jego moc wynosi 150 KM, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje tu 7,7 s. Skrzynia biegów ma siedem biegów i dwa sprzęgła. Jest automatyczna. Prędkość maksymalna? Tego akurat nie sprawdzałem, bo nie dojechałem aż do Niemiec. Ale według danych technicznych wynosi 222 km/h. Łatwo zapamiętać.

Trudniej zapamiętać cenę.

Według moich szacunków, testowany przeze mnie egzemplarz kosztował około 172 tysiące złotych. Uff!

No to co, pomożecie? Piszcie w komentarzach, co chcielibyście wiedzieć na temat A1, a ja później przygotuję tekst z odpowiedziami. O zachowanie kultury w komentarzach chyba nie muszę was prosić – sami dobrze o tym wiecie. Mam nadzieję… Redaktor prowadzący i tak stoi z maczetą.

Zapraszam do zadawania pytań!

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać