Wiadomości

Volkswagen zelektryfikuje flotę aut na wyspie, na której prąd produkuje się z oleju napędowego

Wiadomości 05.11.2020 72 interakcje
Adam Majcherek
Adam Majcherek 05.11.2020

Volkswagen zelektryfikuje flotę aut na wyspie, na której prąd produkuje się z oleju napędowego

Adam Majcherek
Adam Majcherek05.11.2020
72 interakcje Dołącz do dyskusji

Grupa Volkswagena zamierza w ciągu 6 lat zelektryfikować motoryzacyjnie grecką wyspę. 

Niemiecki koncern, prawdopodobnie zainspirowany posunięciem Renault, które planowało zaopatrzyć w samochód elektryczny każde gospodarstwo domowe miejscowości Appa, też planuje udowodnić, że jak ludzie nie chcą jeździć samochodami elektrycznymi, to trzeba ich do tego przekonać. Np. nie zostawiając im innego wyboru.

Na tę okoliczność uvolkswageni nie miasto, ale całą wyspę

Konkretnie grecką wyspę o pięknej nazwie Atlantyda Astypalea i powierzchni niecałych 100 km kwadratowych. Dzisiaj wygląda ona tak:

Uvoklswagenienie będzie polegało na sukcesywnej wymianie floty pojazdów z silnikami spalinowymi na elektryczne. Według skrupulatnych wyliczeń, mowa o 1500 pojazdów z klasycznymi napędami wymienionych na 1000 elektryków. Na wszelki wypadek nie doprecyzowano ile z tej liczby będzie przypadało na samochody, a ile na skutery należącej do Seata, elektrycznej marki oraz rowery z napędem elektrycznym. Dzięki temu współczesna Atlantyda będzie kiedyś wyglądać tak:

Astypalea wynajem samochodu

Widok kiedyś według planu ma ziścić się w ciągu 6 lat

Na wszelki wypadek w informacji prasowej zaznaczono, że czas projektu może zostać przedłużony. Po co ryzykować wstydliwą interwencję instytucji typu NIK. Dostawy zaczną się w przyszłym roku. Elektryki będą trafiały najpierw do służb publicznych, a potem również do odbiorców indywidualnych. Ci ostatni nie dostaną ich jednak za darmo – będą mogli/musieli kupić je w salonie.

Odwiedziłem wyspę z Google Maps

Niestety funkcja StreetView jeszcze tam nie dotarła, ale na dostępnych zdjęciach sferycznych nie naliczyłem za wiele nowych wozów. Nie brakuje skuterów, poza tym wypatrzyłem kilka Suzuki Jimny, a najczęściej fotografowane były miejskie maluchy typu Toyota Yaris, Nissan Micra, czy Kia Picanto. I to wcale nie najmłodsze. Najdroższym autem, na jakie trafiłem, był Mercedes klasy A.

fragment zdjęcia sferycznego Google Maps

Wiadomo – to, co trafia się na zdjęciach wcale nie wyznacza poziomu majętności mieszkańców. Na pewno wszyscy chętnie wymienią swoje malutkie i praktyczne na ciasnych uliczkach Jimny i Micry na ID.3 albo ID.4 Szczególnie, że lokalny rząd ma ich wspierać hojnymi dotacjami.

I właśnie – premier Grecji Kyriakos Mitsotakis przyznał, że rząd nie jest w stanie przeprowadzić takiej inicjatywy samodzielnie. Nie można też zrzucać jej na barki sektora prywatnego, dlatego odpowiedzią ma być partnerstwo publiczno-prywatne. Pomysł Volkswagena, by pod hasłem troski o środowisko zmonopolizować lokalny rynek, brzmi jak niezły biznesplan. Szczególnie, że pewnie trzeba będzie jeszcze postawić na wyspie jakieś ASO. Do tego gdy zamieni się tradycyjne wypożyczalnie samochodów na carsharingi, to turyści, których latem według VW pojawia się tam nawet 72 tys., nie będą mieli innego wyjścia, jak polubić się z pojazdami elektrycznymi. I nie grozi im range anxiety, bo najdłuższa droga prowadząca z jednego na drugi koniec wyspy, ma 33 km.

No dobra, a kto i gdzie będzie je ładował?

O to też zadba Volkswagen, a dokładniej jego firma-córka – Elli, która odpowiada za produkcję wallboxów. Firma zapowiedziała montaż 230 prywatnych i kilku publicznych punktów ładowania.

ID.Charger

Ale skąd będzie się w nich brał prąd?

Tu jest zagwozdka, bo z racji swojego ulokowania, Astypalea wytwarza energię elektryczną w ciepłowniach zasilanych olejem napędowym. Ani tanio, ani ekologicznie. W 2015 r. zużyto w tym celu 2 262 347 litrów paliwa. Wydawać by się mogło, że na słonecznej wyspie energia powinna pochodzić z wiatru i słońca. Niestety – do 2017 r. alternatywne źródła energii stanowiły zaledwie 9 proc. całości. Lokalne władze do spółki z Volkswagenem zapewniają, że ma się to zmienić, a niemiecki koncern na naturalne źródła energii wyda 30 milionów euro. Według energypress.eu wydając te pieniądze Volkswagen zapewni sobie również możliwość testowania na wyspie pojazdów autonomicznych. Taki offset, jak u nas przy zakupie F16.

Biorąc pod uwagę, że pierwsze dostawy i pierwsze uruchomienia carsharingu zaplanowano na pierwszą połowę 2021 r., to jeśli ktoś migiem nie nastawia na wyspie wiatraków i paneli fotowoltaicznych, na początku te elektryczne pojazdy będą zasilane prądem z generatorów z silnikami Diesla. Brzmi jak znakomity plan. Oby tylko Astypalea z tymi milionami litrów oleju napędowego nie skończyła jak Atlantyda.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać