Wiadomości

Aston Martin 007 Edition: ma narty, ale niestety nie ma rakiet

Wiadomości 17.08.2020 45 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 17.08.2020

Aston Martin 007 Edition: ma narty, ale niestety nie ma rakiet

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk17.08.2020
45 interakcji Dołącz do dyskusji

Aston Martin Vantage i DBS Superleggera doczekały się wersji specjalnych, związanych z nadchodzącą premierą nowej części filmu o przygodach agenta 007. Można zamówić narty, rakiet niestety nie oferują.

Pociski wypadające spod zderzaka, rozpylacz zasłony dymnej, wysuwane płozy i strzały z trucizną strzelające z lusterka – jeśli na dźwięk hasła „Aston Martin stworzy wersję ze specjalnym wyposażeniem nawiązującym do filmów z Jamesem Bondem” pomyśleliście właśnie o takich gadżetach, muszę was niestety rozczarować. No cóż, podobno wszystko, co fajne, jest nielegalne.

Oto Aston Martin Vantage i DBS Superleggera w wersjach 007 Edition

aston martin 007

Trudno sobie wyobrazić lepszą promocję dla samochodu niż udział w filmie o pewnym Brytyjczyku, który zwykł pijać „wstrząśnięte, nie zmieszane” Martini. Wie o tym Ford (Mondeo nieźle wyglądało na dużym ekranie), wie BMW, ale przede wszystkim wie to Aston Martin.

Dlatego na chwilę przed planowaną na listopad premierą filmu „No Time To Die” (po polsku to będzie „Nie Czas Umierać”), angielska firma prezentuje samochody w „filmowych” specyfikacjach.

Pojawią się nawiązania do przeszłości

Vantage 007 Edition będzie nawiązywał do egzemplarza starego modelu Vantage, który pojawił się w filmie „The Living Daylights” z 1987 roku i który na chwilę wjedzie na ekran również w najnowszej części. Jego przedni grill ma trochę inny wzór niż w seryjnym modelu. Aston opisuje to jako „retro mesh”. Z kolei tylny dyfuzor przyozdobiono żółtymi paskami – takimi, jak w starym, filmowym Vantage’u, który miał z tyłu właśnie wyrzutnię pocisków.

aston martin 007

Pozostałe zmiany to lakier „Cumberland Grey”, imitacja słynnego „panelu sterowania” w środku i wzór „X” na dźwigni zmiany przełożeń. Gdyby to był film, po wciśnięciu „iksa” samochód strzelałby rakietami. Dodano także cyferki „96.60” na osłonie przeciwsłonecznej. To smaczek dla najwierniejszych fanów Bonda. Chodzi o częstotliwość, której agent 007 używał w legendarnej scenie ucieczki z filmu z 1987 r. Swoją drogą, „The Living Daylights” miało świetną piosenkę przewodnią.

Na wyposażeniu – narty

aston martin 007

Aston Martin zapewni kierowcy nie tylko parę nart, ale i specjalny uchwyt. Czy Vantage rzeczywiście jest idealnym wozem na wyprawę na stok? To nieważne, właściciele i tak będą jeździć z nartami na wierzchu po mieście.

DBS Superleggera będzie wyglądało jak egzemplarz z „No Time To Die”

aston martin 007

Powstanie tylko 25 egzemplarzy w kolorze Ceramic Grey z karbonowymi akcentami, unikalnymi 21-calowymi felgami i symbolem „007” namalowanym dyskretnie w kilku miejscach.

Ceny? 161 tysięcy funtów w przypadku Vantage i 279 025 funtów za DBS. Co najgorsze, zamówione auta trafią do klientów na początku 2021 roku, czyli już po premierze „No Time To Die”. To oznacza, że nikt nie zrobi nimi furory na parkingu pod kinem.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać