Wiadomości / Felietony

Kto się boi elektrycznych samochodów? Jedno badanie, ale dwie prawdy

Wiadomości / Felietony 02.08.2019 91 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 02.08.2019

Kto się boi elektrycznych samochodów? Jedno badanie, ale dwie prawdy

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz02.08.2019
91 interakcji Dołącz do dyskusji

Ludzie nie chcą elektrycznych i autonomicznych samochodów – dowodzą badania firmy J.D. Power. A może wynika z nich wyłącznie to, że nic o nich nie wiedzą? Oto dwie interpretacje.

Fakty: J.D. Power – firma zajmująca się analizami branży motoryzacyjnej – opublikowała wyniki badania ankietowego online na temat zaufania do samochodów autonomicznych i elektrycznych. Swoje zdanie o samochodach autonomicznych wyraziło 5 749 ankietowanych, niewiele mniej, bo 5 270 osób zabrało głos w sprawie samochodów elektrycznych.

Co wynika z tego badania? To już zależy od interpretacji. Na dowód, przedstawiam dwa warianty prawdy. Swoją najmojszą rację wybierzcie sami.

Interpretacja I – nikt czeka na autonomiczne i elektryczne samochody

Z raportu jasno wynika, że nikt nie czeka na samochody elektryczne, a na możliwość autonomicznej jazdy tym bardziej. Zdaniem badaczy ankietowani wykazali się niskim poziomem zaufania do samochodów autonomicznych i co najwyżej neutralnym w stosunku do samochodów elektrycznych. Autonomicznym samochodom udało się uzbierać zaledwie 36 punktów, a elektrycznych też niewiele, bo 55 w stustopniowej skali.

Respondenci obawiają się nie tylko przebywać w jadącym autonomicznym samochodzie, ale w ogóle sąsiedztwa samochodów bez kierowcy na drodze. 71 proc. ankietowanych boi się technicznych usterek w czasie autonomicznej jazdy. 57 proc. z nich zagrożenie widzi w możliwości zhackowania samochodu i przejęcia nad nim kontroli przez złoczyńcę.

Niewiele większym zaufaniem cieszą się samochody elektryczne. 64 proc. respondentów największe obawy miało o infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych. 77 proc. z nich życzy sobie by samochody na prąd przejeżdżały co najmniej 483 km (300 mil), a 74 proc. nie wyobraża sobie by mogli czekać dłużej niż 30 minut przy ładowarce by osiągnąć zasięg 322 km (200 mil). Z powodu nikłego zaufania do pojazdów elektrycznych, tylko 39 proc. z badanych rozważa zakup samochodu elektrycznego, a 49 proc. ma obawy o ich niezawodność na tle samochodów spalinowych.

Kristin Kolodge z J.D. Power stwierdziła, że wyniki badania ankietowego nie zachęcają do pojazdów elektrycznych i autonomicznych. Jej zdaniem, jeśli producenci podążają drogą rozwoju autonomii i elektryfikacji, to powinni upewnić się, że ich klienci są na tej samej ścieżce.

Trudno się z tym nie zgodzić i nie sposób też nie przyznać racji ankietowanym, którzy obawiają się nowoczesnych technologii, których nigdy nie zamawiali. Lecz producenci wiedzą lepiej i w końcu swoje produkty o mocno ograniczonej użyteczności klientom sprzedadzą. Wystarczy tylko trochę marketingowo nad klientami popracować.

Interpretacja II – pytania o autonomiczne i elektryczne samochody są bez sensu

Firma J.D. Power zapytała psy co sądzą o kosmicznych podróżach. Coś ciekawego do wyszczekania miała tylko Łajka, reszta czworonogów nie wiedziała w ogóle o czym mowa. Mało który był w kosmosie, albo chociaż obsikał kosmiczny prom. Podobnie jest z użytkownikami samochodów spalinowych, których pyta się o autonomiczną jazdę i elektryczne samochody. W życiu w żadnym nie siedzieli, a autonomia kojarzy im się z Katalonią albo Śląskiem. Jaki jest sens pytać ich o zdanie?

Nasycenie rynku samochodami elektrycznymi jest znikome. Inaczej jest w krajach skandynawskich, ale mimo dynamicznego wzrostu sprzedaży globalnie udział tego rodzaju napędu w rynkowej sprzedaży jest wciąż symboliczny. Ta sytuacja oczywiście będzie się stopniowo zmieniać, ale to wciąż nie powoduje wybitnego wzrostu świadomości klientów. A z samochodami autonomicznymi jest jeszcze gorzej – brak jakichkolwiek doświadczeń. Większość samochodów, nie tylko elektrycznych, nieśmiało wychyla się dopiero ponad drugi poziom na pięciostopniowej skali jaką przyjęło się autonomiczność mierzyć. Konsument ma bliską zeru świadomość tego, co go czeka, jeśli obietnice jazdy bez dotykania kierownicy w końcu się ziszczą.

Wśród ankietowanych przez J.D. Power, aż 68 proc. stwierdziło, że ma za mało wiedzy o autonomicznych samochodach. Nic dziwnego, skoro nie istnieją. J.D. Power nie przeszkodziło to uznać ich opinii za cenne i wysnuć z nich wniosek, że konsumenci autonomii nie chcą i nie potrzebują. Nie wzięto pod uwagę, że przejażdżka samochodem wyposażonym choć w aktywny tempomat i asystenta utrzymywania w pasie ruchu, mogłaby radykalnie wpłynąć na ich opinię.

Pełna autonomia to pikuś. Jeśli jej dożyjemy, to ją osądzimy. Elektryczne samochody są dostępne na rynku i znajdują nabywców. A i tak 68 proc. ankietowanych przyznało, że nie miało żadnych doświadczeń z elektrycznym samochodem, nigdy nawet w żadnym nie siedzieli. Ta informacja nieco pogrąża wynik badania, zgodnie z którym prawie połowa badanych lęka się o niezawodność pojazdów elektrycznych. Na podobnej zasadzie ludzie ciągle boją się samochodów z automatyczną skrzynią biegów, do czasu, gdy pojeżdżą samochodem z automatem w miejskich korkach.

A może to badanie jest skierowane tylko do ludzi niezamożnych. Bogaci się nie boją, wszak złożono już ciemno 30 tysięcy zamówień na elektryczne Porsche Taycan, które na pewno nie będzie należeć do tanich. Tu obaw o to jak będzie jeździł ten samochód i ile będzie miał realnego zasięgu nikt nie ma. A może pojazdów elektrycznych nikt się nie boi niezależnie od stanu portfela, wystarczy tylko trochę klientów oswoić.

Koniec interpretacji

J.D. Power opublikowało tylko wybrane przez siebie wyniki, całość raportu nie jest znana, nie wiadomo jak odpowiadano na inne nieznane nam pytania.

Swoją wersję prawdy wybierzcie sami.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie