Wiadomości

Alfa Romeo nadal nie wyleczyła się z marzeń o dużym sedanie. Ma się nazywać Alfetta

Wiadomości 16.05.2022 78 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 16.05.2022

Alfa Romeo nadal nie wyleczyła się z marzeń o dużym sedanie. Ma się nazywać Alfetta

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk16.05.2022
78 interakcji Dołącz do dyskusji

Czy ktoś mógłby powiedzieć Włochom, że duży sedan naprawdę nie interesuje już klientów? Chyba tego nie wiedzą, bo Alfa Romeo Alfetta jest zaplanowana na 2025 rok.

Alfa Romeo od lat walczy. Zmieniają się zarządcy marki i jej właściciele. Zmieniają się pomysły. Cel jest mimo wszystko jeden: sprawić, by szacowna firma zaczęła porządnie zarabiać i by jej produkty rywalizowały jak równy z równym z niemieckimi konkurentami.

Jak na razie się nie udało. Nawet wiem, dlaczego

Otóż dlatego, że Alfa Romeo do niedawna (czyli: do kilka tygodni temu) oferowała jedynie dwa modele. Pierwszy to Giulia, drugi to Stelvio. Obydwa udane, ale już przestarzałe. Trudno było walczyć o klientów, którzy mogli sobie kupić o niebo bardziej nowoczesnego Mercedesa C czy BMW X3. Debiut mniejszego SUV-a Tonale, którego firma potrzebuje jak tlenu, opóźniał się niemiłosiernie. Nareszcie się udało i teraz fanom marki pozostaje trzymać kciuki za jego sukces. No i iść do salonu podpisać zamówienie.

Alfa Romeo ma dalsze plany

Jean-Phillipe Imperato (doskonałe nazwisko), nowy prezes firmy, ma być tym, który uratuje Alfę. Ma oczywiście plan na nowe modele. Jakie? Intuicja podpowiadałaby mi, że Alfa Romeo powinna zalać rynek SUV-ami. Może jakiś bardzo mały, może SUV-coupe (założę się, że byłby nawet ładny), a najlepiej wszystko naraz.

Tymczasem, jak nieoficjalnie donoszą media, Alfa Romeo planuje… sedana. Tak, sedana – i to wcale nie mówimy o następcy Giulii, a o modelu o oczko większym, konkurującym z BMW serii 5, z napędem na tył.

Miałby się nazywać Alfa Romeo Alfetta

alfa romeo alfetta
Tak wyglądała dawna Alfetta. Nowa byłaby ładniejsza.

„Alfetta”, czyli „mała Alfa”, co może trochę dziwić, bo przecież taki sedan pewnie będzie miał z pięć metrów długości. To jednak nie nazwa – zresztą historyczna – zaskakuje mnie tu najbardziej, a sam… pomysł na taki model.

Nie wątpię, że Alfetta – o której mówi się, że miałaby zadebiutować „między 2022 a 2026 rokiem, prawdopodobnie w 2025”, być może byłaby oparta na platformie Giorgio, a obecność wersji hybrydowych i elektrycznych nie jest jeszcze potwierdzona, choć wszyscy byliby zdziwieni, gdyby ich zabrakło – będzie świetnie wyglądać. Na pewno będzie też doskonale jeździć. Ale czy ktoś kupi taki wóz?

Alfa Romeo Alfetta to model, którego pragną pasjonaci

alfa romeo alfetta
Czy to jeden z nich?

Z pewnością fani marki chcieliby zamiast SUV-a ujrzeć sedana, a potem jeszcze duże coupe (też się o nim mówi). Problem polega na tym, że władze firmy nie powinny ich słuchać, bo fani marki mają zazwyczaj to do siebie, że owszem, jeżdżą Alfami, ale 15-letnimi, a na nowe ich nie stać. Jak tak dalej pójdzie, to źródełko używanych Alf wkrótce wygaśnie, bo nie będzie już nowych. Segment E powoli wymiera i jeśli ktokolwiek ma sobie w nim jeszcze radzić, to tylko naprawdę utytułowani gracze z wielkiej niemieckiej trójki. Ale i oni w końcu polegną w bitwie z SUV-ami. Wejście tam – i to za kilka ładnych lat – z Alfettą jest trochę jak wydawanie teraz muzyki na Minidiscu.

Naprawdę, dodajcie więcej SUV-ów. Tak mówię ja, fan marki. Dane do przelewu za doradztwo podam na maila.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać