Historia

Najlepiej sprzedający się Peugeot w historii ma już 20 lat

Historia 10.06.2018 333 interakcje
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 10.06.2018

Najlepiej sprzedający się Peugeot w historii ma już 20 lat

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk10.06.2018
333 interakcje Dołącz do dyskusji

Trudno w to uwierzyć, ale Peugeot 206 kończy w tym roku 20 lat. Z tej okazji przypominamy historię tego modelu i zastanawiamy się nad powodami jego sukcesu. Całkiem możliwe, że to najważniejszy samochód w dziejach Peugeota.

Czy w ogóle da się nie lubić jego poprzednika – Peugeota 205? To był prawdziwy przebój i świetny model. W „normalnych” wersjach praktyczny, oszczędny i miły w prowadzeniu. Jako GTI – po prostu legendarny, do dziś uznawany przez wielu za najlepszego hot hatcha w historii. Dodajmy do tego luksusową wersję Roland Garros, stylowe kabrio albo całkowicie szaloną odmianę T16 z silnikiem umieszczonym centralnie. 205 pokochali nabywcy na całym świecie. Ale jego produkcja rozpoczęła się w 1983 roku. Pod koniec lat 90, w dobie telefonów komórkowych i internetu, wyglądał w salonie niczym przybysz z dalekiej przeszłości. Jak z filmu „Goście, goście”.

Peugeot długo wzbraniał się przed wprowadzeniem następcy.

Taktyka producenta była następująca: mamy model 106, na który będą decydować się klienci chcący kupić bazowe 205 i model 306, który odbierze klientów bogatszym wersjom. Segment B jest niezyskowny i należy powoli wygaszać 205, a ludzi namawiać na mniejsze lub większe auta.

Tyle że… inni zarabiali na miejskich samochodach. Ford odnosił sukcesy z Fiestą, a Volkswagen z Polo. W końcu ktoś z zarządu grupy PSA to zauważył i podjął decyzję: robimy następcę 205. I to porządnie.

Peugeot-206-205
Wyjątkowo widoczna róznica pokoleń

Zaprojektowanie nadwozia zlecono Pininfarinie.

Ta włoska firma współpracowała już z Peugeotem wielokrotnie – chociażby przy projektowaniu wersji kabrio 205. Nigdy nie wychodziło źle, ale tym razem efekt był doskonały. 206 wyglądała świeżo, dynamicznie, miło dla oka. Z takim modelem Peugeot mógł bez obaw wchodzić w nowe stulecie. Ukoronowaniem pochwał był tytuł „The Most Beautiful Car of the Year 1998”.

Oficjalna prezentacja odbyła się we wrześniu 1998 roku.

Peugeot-206-tyl

Gdy niedługo później pierwsze egzemplarze trafiły do salonów, a dziennikarze mieli okazję przetestować nowy samochód, recenzje były pozytywne. 206 stało się godnym następcą 205. To nie tylko ładny, ale i wygodny, nieźle wykonany samochód. Przewińmy tę historię o kilka lat do przodu…

W 2012 roku Peugeot ogłosił, że 206 jest najlepiej sprzedającym się modelem w historii marki.

Nabywców na całym świecie znalazło 8,358,217 egzemplarzy. Żaden z następców – ani 207, ani 208 – nie zbliżył się do takiego wyniku.

Owszem, kariera rynkowa 206 była długa – w Europie trwała od 1998 do 2012 roku, w Argentynie do 2016 r, a w Iranie… trwa do dziś. Ale to nie jest jedyny powód, dla którego sprzedało się tak wiele tych Peugeotów. Kluczem do sukcesu była przede wszystkim różnorodność.

Swoje „trzy grosze” z pewnością dodała udana kampania reklamowa.

Po pierwsze – szeroka gama silnikowa.

Peugeot-206-silnik
ZŁY, TRUJĄCY DIESEL! POWINNI TEGO ZABRONIĆ!

Dziś to zupełnie nie do pomyślenia i to nie tylko w tej klasie aut. 206 było dostępne zarówno z silnikiem benzynowym 1.1, jak i 2.0. Można było wybrać również spośród kilku diesli – od 1.4 HDi, przez wolnossące 1.9D, aż po 2.0 HDi.

Najciekawsze były oczywiście wersje sportowe – choć nie dorównały legendzie 205 GTI.

Na bazie miejskiego Peugeota powstało wiele różnych wariantów rajdowych. W Polsce odpowiednio zmodyfikowane 206 startowały m.in. w pucharze markowym, który stał się drogą do kariery wielu profesjonalnych kierowców. Sukcesy – już na wyższym szczeblu – odnosiło także 206 WRC, pozwalając Peugeotowi stanąć na najwyższym stopniu podium rajdowych mistrzostw świata w kategorii producentów.

Sportowe sukcesy z pewnością pomagały sprzedawać 206 – zwłaszcza jeśli mówimy o mocnych wersjach. Pierwszą była odmiana nazywająca się – w zależności od rynku – GT lub S16. Napędzał ją dwulitrowy, wolnossący silnik rozwijający 136 KM. Taki samochód osiągał 100 km/h w 8,9 s, co było dobrym wynikiem w tamtych czasach. Jeśli ktoś wolał jeszcze mocniejsze wersje, mógł wybrać tę pod nazwą RC. Pojemność silnika pozostała bez zmian, ale moc została podniesiona do 177 KM (nadal bez używania turbosprężarki!).

Peugeot-206-RC
Od zera do setki w 7,5 s. Wystarczająco, by inni kierowcy oglądali głównie tył tego auta.

Co ciekawe, Peugeot nie zdecydował się na powrót do legendarnej nazwy GTI na wszystkich rynkach. Określenie odmiany RC jako „GTI 180” jest popularne tylko w Australii i w Wielkiej Brytanii. Nie da się ukryć, że mocne 206-tki nie przeszły do historii tak, jak sportowe 205. Ale to też były udane samochody – przekonywały typowo francuską „ochotą” do zamiatania tyłem po puszczeniu gazu i przyjemnie wysokoobrotową charakterystyką, której dziś w tej klasie już się nie znajdzie.

Po drugie – za sukcesem stała mnogość wersji nadwoziowych.

Peugeot-206-gama

W 1998 roku 206 zadebiutowało jako 3- i 5-drzwiowy hatchback. W 2000 roku do gamy dołączyło coupe-cabrio, czyli 206 CC. Pomysł na zastosowanie twardego, elektrycznie składanego dachu nie był nowy – podobne rozwiązania pojawiły się jeszcze przed wojną. Ale Peugeot był niedrogi, dzięki czemu zdobył sporą popularność. Co więcej, od tego modelu rozpoczęła się moda na odmiany coupe-cabrio aut miejskich i kompaktowych. Na początku i w połowie pierwszej dekady XXI wieku niemal każdy producent miał takie auto w ofercie – wystarczy przypomnieć Opla Tigrę, Renault Megane czy Forda Focusa CC. Te auta „umarły” z powodu mody na SUV-y… ale wkładu 206 CC w historię motoryzacji nie da się umniejszyć.

Peugeot-206-van
Przedsiębiorcy mogli wybrać także wersję Van.

Rok 2001 przyniósł kombi – 206 SW.

Peugeot-206-SW
To były czasy świetności ukrywania klamki w słupku C.

Pomysł na kombi segmentu B również nie był nowy (wystarczy przypomnieć Seata Cordobę Vario), ale 206 SW było dobrym uzupełnieniem gamy dla tych, którzy potrzebowali praktyczniejszego nadwozia, ale nie chcieli jeździć zbyt dużym i zbyt drogim autem.

Co ciekawe, w Ameryce Południowej sprzedawano model 206 Escapade, czyli podniesione kombi z plastikowymi nakładkami na nadkolach (bez napędu na cztery koła). Tamtejsze rynki o kilka lat wyprzedziły europejską modę na takie samochody. Tyle że tam zwiększony prześwit rzeczywiście może się przydać…

peugeot-206-escapade
Modny crossover.

Od 2005 roku w niektórych krajach sprzedawano również sedana.

Peugeot-206-Sedan
W Polsce odebrałby klientów Thalii.

Ta wersja wywodzi się z Iranu, gdzie 206 są wytwarzane przez firmę Iran Khodro. Początkowo sedany sprzedawano tylko tam, a później zdecydowano o wprowadzeniu ich do oferty m.in. w Turcji czy w Rosji. Sedan nie był piękny, ale znalazł swoich klientów. Pewnie znalazłby ich też w Polsce – w końcu w tamtych latach świetnie sprzedawały się u nas takie auta, jak Renault Thalia czy Skoda Fabia sedan.

Zmodyfikowane 206 sedan można i dziś kupić w Iranie pod nazwą Iran Khodro Runna.

Iran-Khodro-206
W Iranie od lat Peugeoty i wariacje na ich temat są podstawą motoryzacji.

Taki samochód ma pod maską benzynowy silnik 1.6 o mocy 109 KM. Runna jest sprzedawana i produkowana także na Białorusi – a więc zapewne niektóre egzemplarze można zobaczyć pod sklepami w polskich miejscowościach przygranicznych.

Za to o odmianie 206 + Peugeot chyba wolałby zapomnieć.

Peugeot-206-plus
Aż dziwne, że taka wersja była oferowana w Europie.

Owszem, 206 nadal wygląda świeżo, jak na samochód sprzed 20 lat. Gdy jednak stało w salonie w 2009 roku, mogło już robić wrażenie starego. Co prawda od trzech lat można już było kupić następcę, 207, ale 206 nadal było w sprzedaży – tańsze i przeznaczone dla mniej wymagających klientów. Wtem, ktoś w Peugeocie wpadł na świetny pomysł – „a gdyby tak przeszczepić do 206 przód od 207? Nikt nie zauważy różnicy!”. No cóż – zauważył.

Zmodyfikowane 206 było też sprzedawane w Chinach pod nazwą…. Citroen C2.

Peugeot-206-Citroen-C2
Najbardziej francuski samochód świata!

To dopiero wspaniałe połączenie! Szczerze mówiąc, 206+ było chyba brzydsze.

206 do dziś jest cenione na rynku wtórnym. Starsze egzemplarze może nie są wzorcem bezawaryjności, ale za to mają dość prostą konstrukcję i niedrogie części. Nadal potrafią cieszyć oko – aż trudno uwierzyć, że są obecne na drogach od dwóch dekad, a spora część z nich mogła jeździć jeszcze z czarnymi tablicami rejestracyjnymi.

Z okazji dwudziestolecia modelu życzymy wszystkim posiadaczom 206, by ich auta bezawaryjnie jeździły aż do końca świata. A Peugeotowi życzymy powtórzenia tego sukcesu handlowego – ale obawiam się, że to już niemożliwe.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie