REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka

Koniec pandemii jest na wyciągnięcie ręki. Szef WHO mówi, dlaczego nie powinniśmy odpuszczać

Polacy mogliby powiedzieć, że już dawno sięgnęliśmy i wzięliśmy sobie zapewnienie, że jesteśmy bezpieczni. Choć u nas ciągle notuje się kolejne przypadki, to patrząc globalnie sytuacja jest optymistyczna. Tak przynajmniej twierdzi szef WHO.

covid obostrzenia
REKLAMA

Skąd ten optymistyczny wniosek? Tak małej liczby zgonów spowodowanej Covid-19 nie odnotowano na świecie od... marca 2020 roku. Czyli momentu, kiedy pandemia zaczęła się na poważnie. Spada również liczba zakażeń.

REKLAMA

Jesteśmy blisko mety, uznał więc szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom. To jednak wcale nie oznacza, że powinniśmy się zatrzymywać i odtrąbić sukces. Walkę z pandemią porównał właśnie do maratonu – choć finisz jest w zasięgu wzroku, nie wolno odpuszczać. Np. rezygnując z kolejnych szczepionek.

Tym bardziej że przedstawiciele WHO spodziewają się kolejnych wariantów koronawirusa, które będą występowały w różnych częściach świata i nie w tym samym czasie.

W Polsce koronawirus nie odpuszcza

Według danych z 14 września w Polsce odnotowuje się wzrost zakażeń. W ostatnich siedmiu dniach na COVID-19 zachorowało 29 056 osób. Zmarło 105 osób. Zarówno zgonów, jak i nowych chorych jest więcej niż w ubiegłym tygodniu.

Ostatniej doby wykonano 16 802 testów na obecność SARS-CoV-2.

Gdyby nie rosnąca liczba zmarłych, moglibyśmy powiedzieć, że potwierdzamy słowa szefa WHO. W końcu traktujemy koronawirusa jak chorobę, z którą trzeba nauczyć się żyć, bo już z nami zostanie.

Mimo tych niezbyt optymistycznych danych, jest też dobra wiadomość, pokazująca, że nie wszyscy o pandemii zapomnieli. Będzie można zaszczepić się w Polsce kolejną, czwartą dawką, chroniącą również przed wariantem omikron.  

- Zamiast jednej wersji mRNA typowej dla wirusa z 2020 roku będą dwie wersje - mRNA wirusa z Wuhan oraz mRNA wariantu omikron. W uaktualnionej szczepionce pozostawiono mRNA starej odmiany wirusa, ponieważ generuje ona silniejszą odporność względem wariantu delta SARS-CoV-2, który nadal krąży w populacji – wyjaśniał doktor Dzieciątkowski, cytowany przez tvn24.pl.

REKLAMA

Pandemia bez wątpienia przyczyniła się do niepotrzebnej śmierci wielu ludzi, ale z perspektywy czasu coraz śmielej można twierdzić, że jako ludzkość poradziliśmy sobie z wielkim problemem. Owszem, koronawirus dalej będzie krążył – być może pojawią się inne mutacje – ale już po przeszło dwóch latach nastroje są zupełnie inne. Wcześniejsze pandemie ciągnęły się na świecie znacznie dłużej. Śledząc informacje z globu trudno być optymistą i zachwycać się postępem, ale jednak pod względem nauki nie stoimy w miejscu. Jest to jakieś pocieszenie.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA