REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Militaria
  3. Technologie

Szalone nagranie z ukraińskiego ataku. Amerykański żołnierz strzela jak Rambo

Wojna w Ukrainie przynosi nam dosłownie zalew zdjęć i filmów ukazujących z bliska wojną i walkę. Tak multimedialnego konfliktu w dziejach świata jeszcze nie było. Postępy wojsk i ich straty można śledzić niemal w czasie rzeczywistym.

Nagranie z ukraińskiego ataku. Amerykański żołnierz strzela jak Rambo
REKLAMA

Wśród tysięcy filmów są jednak takie, które wyróżniają się, ukazując z bliska niezwykłe wydarzenia lub najintensywniejszą walkę. Tak jest i tym razem.

REKLAMA

Amerykański ochotnik walczący ramię w ramię z Ukraińcami nakręcił film z szturmu na wioskę zajętą przez Rosjan. Zadania jednostki możemy się tylko domyślać. Zachodni ochotnicy walczą jednak zazwyczaj w jednostkach specjalnych lub mających specjalne zadania.

W tym przypadku celem żołnierzy było zapewne poruszanie się po tyłach Rosjan, zwiad, sianie zamętu w szeregach wroga i przeprowadzanie niespodziewanych uderzeń na jednostki tyłowe.

Nagranie pochodzi z kamery na hełmie strzelca Humvee, który mówi po angielsku z amerykańskim akcentem.

Wszystko dzieje się błyskawicznie, a w ogniu walki dochodzi do sporego zamieszania. Na nagraniu Humvee strzelca zbliża się bardzo blisko, na mniej niż 100 m do skupiska domów, z których widzimy błyski strzałów i słyszymy strzelających Rosjan. 

Po wystrzeleniu kilku serii w jeden z budynków strzelec szuka amunicji i zaczyna wielokrotnie krzyczeć do swoich towarzyszy w Humvee "amunicja"! Zamiast amunicji kalibru .50 cala, której potrzebuje, podają mu granatnik przeciwpancerny AT4.

Strzelec musiał spędzić na swoim stanowisku dziesiątki godzin, z tego zapewne większość podczas misji w Iraku lub Afganistanie. Jego ruchy są pewne mimo, że wokół niego latają pociski. Błyskawicznie chwyta wyrzutnię i strzela.

Znowu zaczyna krzyczeć, że potrzebuje amunicji i znów otrzymuje AT-4. Pociski uderzają wokół niego, więc strzela niemal bez celowania. Dopiero po tym dostaje taśmę z amunicją, którą ładuje do karabinu i znów zaczyna prowadzić ostrzał. Trafia strzelca z RPG, który odpala niecelny pocisk.

Skrót z akcji zobaczycie na wideo niżej.

Autor filmu pisze, że w wiosce znajdowała się jednostka przeciwpancerna, a zadaniem jego grupy było szybkie dotarcie do domów i zniszczenie wroga. Wozy miały cały czas prowadzić ogień, tłumiąc w ten sposób obronę wroga.

Kiedy krzyknąłem o amunicję, mój kolega wpadł w panikę i pomyślał, że zobaczyłem transporter opancerzony BMP i dlatego wręczył mi AT4

- napisał strzelec.

Dla byłego kapitana korpusu piechoty morskiej Matthew Canciana, który rozmawiał z serwisem Task&Purpose, wideo jest dobrą ilustracją tego jak wygląda walka w praktyce

Cancian, wykładowca w Naval War College, powiedział, że fakt, że strzelec co najmniej dwa razy poprosił o amunicję kaliber .50, a zamiast tego otrzymał AT4, pokazuje, jak nawet podstawowe rzeczy, takie jak rozmowa z osobą obok, komplikują się w walce, kiedy twoja adrenalina rośnie.

Film podkreśla również truizm wojny: amunicji nigdy za dużo, powiedział.

REKLAMA

Całe wideo z akcji zobaczycie niżej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA