REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Militaria
  3. Technologie

Każdy może przesłać rosyjskim wojskom wiadomość. Na pocisku

Ukraińcy żołnierze oraz organizacje pozarządowe w nietypowy sposób zbierają pieniądze na amunicję i wyposażenie dla ukraińskiej armii. Za 100 dolarów na pocisku artyleryjskim pojawi się wybrany przez nas napis. To nie wszystko. Możemy nawet wybrać własną nazwę dla czołgu, która pojawi się na jego lufie.

Napisy na pociskach
REKLAMA

Jednym z serwisów, które zbierają w ten sposób pieniądze jest revengefor.com, założony przez wolontariuszy z Fundacji Come Back Alive i agencji informacyjnej Militarnyi. Dowodem jest zdjęcie, a nawet film z wystrzelenia pocisku z wybranym przez nas napisem.

REKLAMA

Fundacja Come Back Alive jest jedną z najprężniej działających podobnych organizacji w Ukrainie i do tej pory kupiła tysiące hełmów i kamizelek kuloodpornych dla obrońców.  

Ty też możesz się zemścić

W nowym projekcie revengefor.com organizatorzy zbiórki oferują "ekscytującą szansę odpłacenia Rosji za wszystkie jej historyczne złe uczynki i zbrodnie wojenne".

Wysłanie wiadomości na pocisku artyleryjskim nie jest w tym przypadku tanie. Taki napis kosztuje bowiem przynajmniej 500 dolarów. Do tej pory udało się jednak w ten sposób zebrać 23983 dolary i wystrzelić 44 pociski.

RevengeFor.com podał w komunikacie, że pomysł narodził się w maju, kiedy jeden z czytelników zwrócił się do serwisu Militarnyi z prośbą o pośrednictwo w kontakcie z ukraińskimi artylerzystami. Chodziło o umieszczenie na pocisku napisu "Zemsta za MH17" (MH17 to oznaczenie pasażerskiego samolotu zestrzelonego przez Rosjan nad Donieckiem). 

Prośbę udało się zrealizować, a zdjęcie pocisku obiegło momentalnie internet wywołując mnóstwo reakcji w krajach, które straciły obywateli w katastrofie w 2014 r. 

Wkrótce potem pojawiły się zdjęcia z napisem w języku polskim "Za Katyń!" na pocisku artyleryjskim i rakiecie odpalanej z samolotu z czeskim napisem "Za straconą Praską Wiosnę!".

Zdaliśmy sobie sprawę, że wielu obywateli świata ma wiele powodów do zemsty na Rosji. Dlatego postanowiliśmy skontaktować tych, którzy chcą ukarać Rosję, z tymi, którzy robią to na co dzień

- tłumaczy ideę projektu Olexander Argat, współzałożyciel Militarnyi.

Zainteresowanie jest ogromne

Jeśli ktoś nie ma 500 dolarów to istnieje możliwość wykonania podobnej akcji, dużo taniej. Podobną operację croufundingową prowadzi ukraiński student. W tym przypadku napis na pociskach artyleryjskich kosztuje 100 dolarów. Insider potwierdził, że akcja jest prawdziwa.

Anton Sokolenko, 22-letni student informatyki mieszkający w Czerkasach w środkowej Ukrainie, powiedział Insiderowi, że zebrał w ten sposób już tysiące dolarów.  

W swojej akcji wykorzystał reklamy na platformach społecznościowych m.in. w serwisie Reddit.

Masz szansę zabić orków (Rosjan - przyp. red.) swoim tekstem na granacie moździerzowym 82 mm, który zostanie wystrzelony w rosyjskich żołnierzy

- czytamy w jednym z postów promocyjnych umieszonych przez Sokolenkę. 

I w tym przypadku otrzymuje się jako dowód zdjęcie pocisku z napisem.

Początkowo jeden napis kosztował 40 dolarów, ale chętnych było tak dużo, że artylerzyści nie wyrabiali się z umieszczeniem wszystkich zamówień.

Sokolenko powiedział, że przyjmuje zamówienia online, zwłaszcza za pośrednictwem swojego kanału na Telegramie. Organizacja pozarządowa "Centrum Pomocy Armii, Weteranom i Ich Rodzinom" potwierdziła Insiderowi, że Sokolenko jest zarejestrowanym wolontariuszem, który przesłał jej ponad 18 tys. dolarów.

Sokolenko powiedział też, że za zebrane do tej pory pieniądze kupiono m.in. dwa systemy Starlink, pickupa i celownik termowizyjny. Organizacja pozarządowa zapewnia również radia, lekarstwa, żywność i śpiwory.

Podpisz swój czołg

Inny, popularny w ostatnim czasie w internecie projekt to signmyrocket.com, także organizowany przez Sokolenkę. To coś dla prawdziwych profesjonalistów. Tu też kwoty zaczynają się od 100 dolarów.

Jednak w tym przypadku mamy do wyboru konkretny kaliber pocisku. Wspomniane 100 dolarów kosztuje 43 kg pocisk 152 mm wykorzystywany w artylerii sowieckiej produkcji.

Za 150 dolarów nasz napis pojawi się na pocisku NATO 155 mm, który zostanie wystrzelony z haubicy M777. Z kolei 250 dolarów kosztuje najcięższy pocisk w ukraińskiej artylerii wystrzeliwany z 2S7 Pion kalibru 203 mm. Dowodem jest zdjęcie i wideo.

To jednak nie wszystko. Jeśli masz 3000 dolarów i chcesz wesprzeć obrońców to Twoja wiadomość zostanie napisana białą farbą na całym boku wieży czołgu T-72 oraz na jego lufie. Podpisany czołg będzie kontynuował walkę z najeźdźcami. Otrzymacie też zdjęcie swojego czołgu oraz krótki filmik.

REKLAMA

Jakie napisy pojawiają się na pociskach. Tu rozrzut jest ogromny. Część z nich to poważne przesłanie z określonym motywem zemsty. Wiecie jednak jak kreatywni są internauci.

Dzień Ojca przyniósł wspomnianym wyżej serwisom cała serię zamówień na dedykacje do rodziców. Fani anime wykupują słodkie "uwu", ci bardziej bezpośredni napisy w stylu "Wszystkie świnie muszą umrzeć". Są też "Pozdrowienia z Albanii", "Lekarstwo na Putiunizm" czy "McMuffin".

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA