REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Kosmos

Koniec wszechświata będzie znacznie szybciej niż myśleliśmy. Mamy coraz mniej czasu, ale jest szansa na odrodzenie

Wszechświat zacznie się kurczyć znacznie szybciej niż myśleliśmy i dążyć do swojej pierwotnej formy, czyli pojedynczego punktu w przestrzeni. Wtedy nastąpi jego koniec. Ale historia może się powtórzyć - punkt może znów eksplodować i wszystko zacznie się od początku. Przynajmniej teoretycznie.

Wielkie wymieranie na Ziemi przez wybuch bliskiej supernowej
REKLAMA

Do tej pory uczeni wierzyli, że przed wszechświatem otworem stoi przyszłość liczona w miliardach lat. Tymczasem grupa amerykańskich naukowców twierdzi, że kosmos już niebawem zacznie się zapadać. I być może rodzić się na nowo.

REKLAMA

Nadal nie jest jasne dla ludzkości jakie były początki wszechświata i jaka jest jego przyszłość - choć teoria wielkiego wybuchu jest najpowszechniej akceptowaną w środowisku naukowym z uwagi na liczne obserwacje potwierdzające jej słuszność. Jeżeli w istocie opisuje rzeczywistość oznacza to, że wszystko zaczęło się w jednym punkcie w przestrzeni po czym zaczęło gwałtownie rozszerzać przyjmując formę, jaką znamy dziś. Uczeni są dużo mniej zgodni w kwestii dalszych losów wszechświata.

Czytaj też:

Jedni uważają, że wszechświat będzie się dalej rozszerzał, z coraz większą prędkością, a jego końcem będzie wygaśnięcie - czyli moment, w którym odległość nawet pomiędzy stanowiącym go cząstkami materii stanie się bliska nieskończoności. Inni twierdzą, że obserwowana dziś ekspansja zostanie zatrzymana, a wszechświat zacznie się kurczyć na nowo i dążyć do swojej pierwotnej formy - pojedynczego punktu w przestrzeni - by następnie znów eksplodować.

Kiedy nastąpi koniec wszechświata? Naukowcy ostrzegają: może zacząć się kurczyć niezwykle szybko

Za rozszerzanie wszechświata odpowiada ciemna energia. Ta jednak może być chwilowym fenomenem.

Zdaniem trzech amerykańskich naukowców, których wyniki badań cytuje Newsweek, ciemna energia we wszechświecie ma formę kwintesencji. Samo w sobie nie jest to odkryciem wspomnianych uczonych, ci jednak twierdzą, że wedle ich wyliczeń ciemna energia - wypychająca ciała niebieskie od siebie we wszechświecie - zniknie szybciej, niż przypuszczano.

REKLAMA

Ich zdaniem wszechświat może zatrzymać swoją ekspansję już za 100 mln lat, by następnie zacząć się zapadać. To by miało oznaczać, że liczący 13,8 mld lat wszechświat miałby już istnieć połowę całkowitego przewidzianego dla niego przez prawa fizyki czasu na egzystencję. Przy założeniu, że jego zapadanie się trwałoby równie długo, co jego ekspansja. To jednak może nie być prawdą: według wstępnych wyliczeń, cały proces bez ciemnej energii zająłby około miliarda lat.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA