REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Ukraińskie siły specjalne będą gnać na elektrycznych motocyklach. Są ciche i można je ładować z gniazdka

Ukraińska myśl techniczna to nie tylko pociski przeciwokrętowe Neptun, które zatopiły krążownik Moskwa, czy pociski Stunga-P, dziesiątkujące rosyjskie czołgi. Oto na wojennej scenie pojawił się ukraiński motocykl elektryczny - Eleek Atom, który jest szybki, ma duży zasięg i przede wszystkim jest niezwykle cichy.

Elektryczne motocykle Ukraina
REKLAMA

Ukraińska firma Eleek, która jest pierwszą marką ukraińskich rowerów i motocykli elektrycznych, rozpoczęła swoją działalność w 2010 roku. Wykonane przez nich jednoślady nie ustępują znanym markom pod względem parametrów technicznych i mocy, a nawet je przewyższają. 

REKLAMA

Swoje produkty Ukraińcy testują w różnych warunkach pogodowych, obciążeniach i trudnych sytuacjach, w tym na trudnej nawierzchni drogowej, czy w terenie górzystym przy maksymalnym obciążeniu.

Motocykle elektryczne Eleek Atom - dane techniczne

Jednym z najciekawszych produktów firmy jest motocykl elektryczny Eleek Atom. Został stworzony specjalnie dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Poprzednia wersja została przetestowana w walce, po czym firma uwzględniła życzenia i wnioski wojska i wykonała nowy model.

Oprócz portów USB już na pokładzie, inżynierowie Eleek dodali wyjście 220V, które pozwoli na użycie dowolnej standardowej ładowarki.

Dane techniczne:

  • prędkość maksymalna 90 km/h;
  • maksymalny przebieg na jednym ładowaniu 150 km;
  • moc znamionowa silnika 3000 watów;
  • Czas pełnego ładowania 5 godzin (tryb normalny);
  • Waga 60 kg;
  • Maksymalne obciążenie 150 kg;
  • cena - 19 tys. zł.
REKLAMA

Nasza firma przekazała już około 50 motocykli elektrycznych różnych wersji na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Różnicą w najnowszej wersji jest obecność na pokładzie gniazdka 220 V, które pozwala na ładowanie pojazdu z gniazdka lub z power banku bezpośrednio podczas jazdy

- powiedział dyrektor firmy w wywiadzie dla Army Inform.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA