REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Bitwa o Charków i atak na Żytomierz. Ciężkie walki na wschodzie i południu Ukrainy

Wojna na Ukrainie rozciągnęła się na szereg bitew o miasta. Charków, Chersoń, Konotop, Sumy, Mariupol, Żytomierz. Upadek lub utrzymanie tych miejsc zadecydują o tym jak będą dalej rozwijać się działania wojenne w Ukrainie. Rosjanie zwolnili ofensywę, ale rozpoczęli teraz ostrzał miast z artylerii powodując straszliwe straty wśród cywilów. Wojna w Ukrainie zaczyna zamieniać się w katastrofę humanitarną. Tymczasem na wschodzie i południu Ukrainy toczą się niezwykle zacięte walki.

Zbrodniczy ostrzał miast na Ukrainie
REKLAMA

Szacowane straty najeźdźcy, od początku rosyjskiej inwazji, to 5840 żołnierzy. Ukraińskie media donoszą o ciężkich walkach dzisiejszej nocy na wschodniej i południowej Ukrainie. Rosyjskie kleszcze wokół Kijowa nie zamknęły się, agresorzy gromadzą siły do szturmu. Świadczy o tym olbrzymi konwój w stronę Kijowa, który ma ponad 60 km długości.

REKLAMA

Bitwa o Chersoń

Na południu najważniejsze walki toczą się o miejscowość Chersoń (300 tys. mieszkańców), która strategicznie położona jest podstawą do dalszych ataków na Odessę oraz Krzywy Róg, który otwiera bramy na Kijów. To także ostatnie miasto na Dniestrze, położone praktycznie na jego ujściu do Morza Czarnego.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało dziś rano, że jego wojsko przejęło kontrolę nad ukraińskim miastem Chersoń na południu kraju. Ukraińscy urzędnicy zaprzeczyli tym zarzutom.

Jak poinformował w środę rano portal censor.net Chersoń nadal znajduje się pod kontrolą Ukrainy, ale rosyjskie wojska zajęły dworzec kolejowy i port rzeczny. Potwierdzają to wideo zamieszczone w sieci.

O miasto od kilku dni toczą się walki pomiędzy ukraińskimi obrońcami. a rosyjskimi agresorami, którzy w tym regionie są znacznie lepiej zorganizowani niż na północy.

Burmistrz Chersonia Igor Kołychajew powiedział, że trudno teraz powiedzieć, ile osób zginęło w mieście, ale według niego jest wielu zabitych i rannych, w tym cywilów - donosi Censor.NET

Było dużo uderzeń artyleryjskich i rakietowych w szkoły, było dużo uderzeń w centrum handlowe "Fabryka". Wybuchły też pożary w wieżowcach. Było dużo wybuchów całym w mieście. Ciągły ostrzał uniemożliwia normalne życie mieszkańcom

- powiedział.

Burmistrz Chersonia zaapelował o utworzenie o "zielonego korytarza" do wyprowadzania rannych, zmarłych oraz dostarczania lekarstw i żywności do miasta.

Bitwa o Mariupol

Na wschód od Chersonia, całe wybrzeże Morza Azowskiego, aż do granic Rosji jest w rękach Rosjan. Mariupol jest kolejny raz otoczony. Broni się tam ukraiński batalion Azow. Ta złożona z nacjonalistów jednostka zapowiedziała walkę do ostatniego żołnierza.

Bitwa o Charków (1,5 mln mieszkańców) trwa niemal od pierwszego dnia wojny. Miasto było kolejną noc ostrzeliwane w barbarzyński sposób. Wojska rosyjskie ostrzelały gmach komendy policji i gmach Uniwersytetu Karazin.

Oczywiście agresorzy trafili także w wiele budynków mieszkalnych. W ciągu ostatnich 24 godzin, podczas rosyjskiego ostrzału artyleryjskiego miasta Charków, co najmniej 21 osób zginęło, a 112 zostało rannych, poinformował gubernator obwodu charkowskiego Oleg Sinegubow.

Okropny dzień dla Charkowa. Rosyjskie samoloty przez całą noc i cały ranek zrzucały bomby na historyczne centrum Charkowa i osiedla w śródmieściu. To zbrodnia wojenna

- napisała na Twitterze Maria Avdeeva, analityczka ds. bezpieczeństwa Ukrainy.

Zniszczenia, które widzimy na filmach i zdjęciach są przerażające i nie dają się powiązać z żadnymi działaniami wojennymi. To sposób barbarzyńców, bo nie można już ich nazywać żołnierzami, na sianie terroru wśród cywilów.

W ostatnich dniach Rosjanie kilkakrotnie próbowali zająć Charków, a podczas ostatniej próby, zeszłej nocy, rosyjskie wojska wdarły się do miasta i teraz walczą zaciekle z siłami ukraińskimi w kilku miejscach. Miasto jest najprawdopodobniej otoczone.

Rosyjskie wojska powietrznodesantowe wylądowały w Charkowie w środę rano, próbując zdobyć drugie co do wielkości miasto w kraju. Ich pierwszym "osiągnięciem" jest zdobycie jednego ze szpitali

- poinformowała armia ukraińska. 

Ukraińskie siły bezpieczeństwa poinformowały, że wokół wojskowego, medycznego centrum klinicznego w Charkowie toczą się walki.

Brytyjski premier Boris Johnson powiedział, że intensywne bombardowania Charkowa przypominają ataki sił serbskich na Sarajewo w latach 90., podczas konfliktu w Bośni.

Desant w okolicach Południowoukraińskiej Elektrowni Jądrowej 

Po godzinie 12 polskiego czasu, w sieci zaczęły pojawiać się wideo, na których widać nisko i szybko lecące śmigłowce desantowe Mi-8 osłaniane przez śmigłowce szturmowe Mi-28. Pojawiają się informacje o możliwości wysadzenia w okolicy desantu w sile batalionu.

Rosjanie poinformowali, że desant miał na celu zajęcie Południowoukraińskiej Elektrowni Jądrowej w obwodzie mikołajowskim, około 80 km na północny zachód od Mikołajowa. 

Rosyjskie wojska miały podobno zabezpieczyć rejon dookoła elektrowni. Wkrótce po tym pojawiły się z kolei doniesienie strony ukraińskiej o rozbiciu desantu. Na dowód w sieci zamieszczono filmy i zdjęcia rosyjskich jeńców.

Pojawiły się też wideo i informacje o desancie ze śmigłowców Mi-8 w Okolicach Odessy.

Rosjanie podchodzą do Zaporoża

Rosjanie, posuwający się z południa, zaczynają zbliżać się do miasta Zaporoże (600 tys. mieszkańców). W sieci pojawiły się filmy z przejazdu pancernych kolumn przez miasteczko w okolicy Zaporoża.

Atak na Żytomierz. Ostrzał i bombardowanie

Miasto Żytomierz zostało ostatniej nocy trafione przez rosyjski ostrzał. Co najmniej dwie osoby zginęły w bombardowaniu bazy lotniczej w mieście po tym, jak rakiety uderzyły w cywilne budynki w pobliżu bazy wojskowej ukraińskiej armii.

Sumy, Konotop, Czernichów

Rosjanie powoli, ale systematycznie poosuwają się w głąb Ukrainy od północnego - wschodu, zajmując coraz większe terytorium i zbliżając się do Kijowa.

Sytuacja jest płynna, a wiadomości docierające do nas często sprzeczne. Wszystko wskazuje na to, że w środę rano Rosjanie wciąż nie zdobyli miejscowości Sumy, Konotop i Czernichów. Niestety Konotop i Czernichów są otoczone.

Burmistrz Konotop Artem Semenikhin powiedział w trakcie zebrania z mieszkańcami, że armia rosyjska postawiła ultimatum. Jeśli się nie poddadzą, Konotop zostanie ostrzelany przez artylerię i zrównany z ziemią. Podczas zebrania zdecydowano, że miasto nie podda się. 

Obrazki, które widzimy są absolutnie przerażające. Stojący na podwyższeniu burmistrz, otoczony mężczyznami musi wybierać między zniszczeniem miasta, a jego poddaniu agresorowi. Nikt z zebranych nie ma broni, wszyscy ubrani są jak zwykli cywile, nikt nie ma nawet maskującego ubrania.

REKLAMA

Na zamieszczony w sieci wideo widać jak do miasta przybywa rosyjska delegacja w celu zaproponowania poddania miasta.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA