REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

W Polsce było widać wybuchy i zatrzęsły się domy. Atak rakietowy 20 km od granicy. Są filmy

Skutki rosyjskiego ataku rakietowego na Jaworów - miasta w Ukrainie położonego 20 km od polskiej granicy - było widać i słychać w Polsce. Do internetu trafiły nagrania z bombardowania.

Atak rakietowy na Jaworów. Wybuchy było widać i słychać w Polsce
REKLAMA

Rosja przeprowadziła atak rakietowy na Jaworów w niedzielę nad ranem. Najprawdopodobniej rakiety powietrze-ziemia zostały wystrzelone z bombowców strategicznych operujących nad terytorium Rosji.

REKLAMA

Jaworów tuż przy polskiej granicy stało się w niedzielę rano miejscem intensywnego ataku wojsk rosyjskich. Na południe od tego miasta znajduje się garnizon i centrum szkoleniowe armii ukraińskiej i to ono było celem uderzenia agresora.

Atak na Jaworów - 20 km od polskiej granicy. Wybuchy było widać w Polsce

Dziś w obwód lwowski w Ukrainie trafiły rakiety, które według wstępnych informacji zostały wystrzelone z samolotów w regionie Saratowa z Rosji. Międzynarodowe Centrum Pokoju i Bezpieczeństwa we wsi Starszyzna (znane lepiej jako poligon wojskowy w Jaworowie), które było celem ataku, położone jest zaledwie 20 km od polskiej granicy. Eksplozje było widać i słychać także w naszym kraju.

Atak rakietowy na Jaworów było widać i słychać w Polsce
Rosyjski atak widziany z przejścia granicznego w Budomierzu
Ostrzał rakietowy poligonu badawczego - Jaworów pod Lwowem

- Według wstępnych danych Rosjanie wystrzelili ponad 30 pocisków. System obrony przeciwlotniczej zadziałał, zestrzelono kilka z nich. 134 osób jest rannych i przebywa w szpitalach. Zginęło 35 bohaterów. To potwierdzone dane w tej chwili. Pożar jest gaszony

- powiedział szef lwowskiej administracji państwowej Maksym Kozytsky.
Wojna w Ukrainie. Atak na Jaworów

Rakiety, które spadły na Jaworów, zostały wystrzelone z bombowców strategicznych

Dodał też, że do ataku na Jaworów Rosjanie użyli pocisków manewrujących typu powietrze-ziemia wystrzelonych z samolotu. Oficjalne dane o tym nie wspominają, ale oznacza to, że agresorzy wykorzystali do uderzenia bombowce strategiczne typu Tu-160 lub Tu-95.

Roman Waschuk, biznesmen z Ukrainy prowadzący konto na Twitterze, napisał, że krewni mieszkający po polskiej stronie granicy powiedzieli mu, że "nasz dom zatrząsł się, a okna brzęczały po fali uderzeniowej wybuchów w Ukrainie".

Ostrzał Jaworowa to demonstracja siły

Michael A. Horowitz, analityk i ekspert do spraw obronności, zauważa z kolei, że atak z Saratowa na cel przy polskiej granicy - odległość 1500 km - był demonstracją siły. Rosjanie w sobotę zagrozili, że konwoje z pomocą dla walczącej Ukrainy staną się celem rosyjskich wojsk.

Mogę się mylić, ale na poziomie wojskowym uważam, że wykorzystanie przez Rosję zasobów z Saratowa, który jest dość daleko, nie ma większego sensu

- pisze na Twitterze.
Tu-160 podczas wystrzelenia pocisku manewrującego Ch-101 na cel w Syrii.

Jego zdaniem "ma to na celu wysłanie wiadomości, biorąc pod uwagę lokalizację, zaledwie 25 km od granicy z Polską". Na poligonie w Jaworowie, jeszcze przed wojną odbywało się wiele wspólnych ćwiczeń i szkoleń wojsk ukraińskich i NATO. Tam też testowane jest nowe uzbrojenie otrzymywane od krajów NATO.

Użycie tak wielu pocisków (pod warunkiem, że ukraińskie wstępne dane są poprawne) w celu trafienia w bazę, która nie jest bezpośrednio zaangażowana w walkę - ale jest symbolem zachodnich wysiłków na rzecz wsparcia Ukrainy - również wysyła jasny sygnał

- dodaje Michael A. Horowitz.
REKLAMA

Przypomnijmy, że w piątek, w wyniku ostrzału lotniska wojskowego w Łucku zginęło dwóch żołnierzy, a sześciu zostało rannych. To miasto jest położone przy granicy z Polską, zaledwie 80 km od niej.

Według informacji, które pojawiły się w niedzielę przed godz. 12, rosyjskie wojska przesunęły też swoje wyrzutnie rakiet Iskander w pobliże Brześcia, na granicy z Polską.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA