REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Przerzut wojska z oznaczeniem „V” na granicę z Polską. To może być najważniejsza bitwa

Tuż przy polskiej granicy dochodzi do koncentracji wojska rosyjskiego lub białoruskiego. Pojazdy oznaczone są rzymską cyfrą "V" i najprawdopodobniej będą atakować wzdłuż granicy z Polską. Rosja może chcieć w ten sposób odciąć Ukrainę od lądowych dostaw NATO, które przekazuje walczącej Ukrainie broń i amunicję. Wojsko agresora organizuje się zaledwie 160 km od Warszawy.

Przerzut wojska z oznaczeniem „V” na granicę z Polską. To może być najważniejsza bitwa
REKLAMA

W Internecie pojawiły się nagrania przedstawiające kolumny wojsk pancernych i zmechanizowanych, koncentrujących się w okolicach Brześcia. Na jednym z filmów widać jadący przez Brześć pociąg przewożący pojazdy opancerzone. Na innym - artylerię rakietową.

REKLAMA

Nie widomo, czy pojazdy należą do armii rosyjskiej, czy do białoruskiej. Wszystkie mają natomiast białe oznaczenie "V". Podobne oznaczenie swoich pojazdów stosują Rosjanie w czasie swojej agresji na Ukrainę.

Pojazdy wojskowe w Brześciu.

Na przykład pojazdy atakujące w z Rosji w kierunku Charkowa mają namalowany znak "Z".

Trwa wojna, także informacyjna. Nie mamy 100 proc. potwierdzenia autentyczności nagrań. Być może jest to operacja obliczona na zmylenie ukraińskich wojsk, być może wojsko białoruskie chce zadać Ukrainie cios w stosunkowo spokojne zaplecze, w kierunku Lwowa, odcinając obrońców od lądowych dostaw NATO z Polski.

Jeśli taki byłby faktycznie cel Rosjan, mogłaby to być dla Ukraińców najważniejsza z bitew. Bez zaopatrzenia nie będą mogli skutecznie i długo stawiać czoła rosyjskim agresorom.

Wszystko to oczywiście tylko możliwe scenariusze kreślona na podstawie docierających do nas strzępków informacji.

REKLAMA

Pewne jest natomiast, że wszystko to odbywa się niebezpiecznie blisko polskiej granicy. Brześć jest położono dosłownie przy samej granicy Polski z Białorusią. Z Brześcia do Warszawy jest 160 km w linii prostej.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA