REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie

Kupił smartfony w najtańszym sklepie w Polsce. Dostał list ze skarbówki o 425 tys. zł długu

Niektóre zakupy w sklepie Bestcena kończyły się listami z urzędu skarbowego. Tłumaczymy, co znaczy takie pismo.

Bestcena: Skarbówka wysyła pisma do klientów z wezwaniem do zapłaty
REKLAMA

Nasz Czytelnik kupił jeszcze na starej odsłonie bestcena.pl trzy smartfony. Niedawno dostał bardzo niepokojący i mało zrozumiały list z urzędu skarbowego. Urzędnicy poinformowali go, jako klienta Bestceny, o zajęciu wierzytelności na kwotę 425 tys. zł. Brzmi groźnie. Ale czy jest się czego obawiać?

REKLAMA

Skontaktował się z nami klient Bestceny, który o zakupach w tym nieszczęsnym sklepie już dawno zapomniał, ale niespodziewanie przypomniała mu skarbówka. Naczelnik poznańskiego urzędu skarbowego poinformował o zajęciu wierzytelności pieniężnych na kwotę 425 690 zł i wezwał dłużnika do uznania wierzytelności. Wygląda na to, że skarbówka wzięła się za zaległe zobowiązania podatkowe Bestceny i wysyła pisma do jej klientów. Skąd ta kwota i kto za to zapłaci?

W lutym 2018 r. Jacek kupił w sklepie bestcena.pl smartfon HTC U Ultra za 1190,90 zł. Kilka miesięcy później kupił tam jeszcze jeden taki sam telefon za tę samą kwotę zł. W czerwcu 2019 r. dokonał jeszcze zakupu Samsunga A70, ale w ciągu 14 dni go zwrócił do Bestceny.

Bestcena ma 425 690 zł długu

Niedawno Jacek odebrał pismo z urzędu skarbowego w Poznaniu. W dokumencie datowanym na 8 grudnia 2021 r. naczelnik US zawiadamia o "zajęciu innej wierzytelności pieniężnej". Pismo ze skarbówki jest na 4 strony i zawiera szczegółową tabelę należności, w której rozpisano ile, komu i z jakiego tytułu wykonawczego winna jest Bestcena.

Łączna suma dochodzonych należności to 425 690 zł. Składają się na nią: kwota należności głównej (348 554 zł) oraz koszty odsetek, koszty egzekucyjne oraz koszty upomnienia. Pismo skonstruowane jest tak, że klient Bestceny, który je dostanie, może nie zrozumieć za wiele, a korespondencja od naczelnika US bez wątpienia napędzi strachu.

Mam uprzejmą prośbę o pomoc w temacie Bestceny. W przeszłości w roku 2018 i 2019 "zakupiłem" od nich 3 telefony. W tym tygodniu otrzymałem od US pismo, które skierowałem do prawnika, bo oprócz ogromnego „długu” i słowa Bestcena niewiele z niego rozumiem - pisze w Jacek w pierwszym mailu do Spider’s Web.

W przekazanym do redakcji piśmie czytamy, że urząd skarbowy prowadzi czynności związane z firmą Bestcena.pl Eshop Sp.z.o.o., (NIP 6772379876) Wierzbięcice 9 w Poznaniu. W dalszej części dowiadujemy się, że Bestcena ma zaległości finansowe na rzecz:

  • Naczelnika Urzędu Skarbowego w Poznaniu
  • Prezesa Zarządu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
  • Naczelnika Pierwszego Wielkopolskiego Urzędu Skarbowego w Poznaniu

Zawarte w wyliczeniu kwoty przyprawiają o dreszcze. Suma 425 tys. zł wynika w dużej mierze z zaległości podatkowych Bestceny. Ponad 75 tys. zł stanowią odsetki naliczane wg stopy 8 proc. I rosną z każdym dniem zwłoki.

Urząd skarbowy próbuje odzyskać tę kwotę i zwrócił się do klientów Bestceny

Podobne pisma ze skarbówki mogą dostać wszyscy, którzy kupowali na bestcena.pl na fakturę na firmę. W przypadku gdy jedna firma ma zaległości podatkowe, naczelnik urzędu wzywa właścicieli firm, które współpracowały wcześniej z dłużnikiem i informuje o zajęciu wierzytelności pieniężnej.

W praktyce może to oznaczać, że firma, która kupiła coś na Bestcena.pl i dopiero planuje przelać pieniądze na konto sklepu, po otrzymaniu takiego wezwania powinna przelać pieniądze na konto Urzędu, a nie Bestceny. W przeciwnym wypadku Urząd może nawet nadal domagać się tych pieniędzy.

Działanie poznańskiej skarbówki jest standardową procedurą ze strony urzędu i jeśli klienci już dawno temu opłacili swoje zakupy na Bestcenie, to nie mają powodu do paniki. Nikt nie będzie od nich wymagał ponoszenia odpowiedzialności za długi sklepu i nieodprowadzone podatki.

3800 zł kary za ponowny zakup na Bestcena.pl

Nasz czytelnik smartfony na bestcena.pl kupił już dawno temu i zapłacił za nie, więc zapewne nie planuje przelewać Bestcenie kolejnych pieniędzy. Jeśli jednak chciałby to zrobić, to zgodnie z dyspozycją naczelnika urzędu skarbowego powinien przelać je na konta wierzycieli.

Skarbówka informuje w pouczeniu:

Za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków związanych z egzekucją wierzytelności pieniężnej może zostać nałożona kara pieniężna do wysokości 3800 zł. Kara może być powtarzana.

W praktyce może to oznaczać, że firma, która ponownie kupi coś na Bestcena.pl i przeleje pieniądze na konto sklepu, co byłoby zapewne konieczne do otrzymania sprzętu, może dostać od urzędu skarbowego karę, ponieważ pieniądze powinny trafić na inne konto.

Nie jest jednak jasne, czy sklep Bestcena.pl, który niedawno wrócił do żywych, nadal prowadzony jest w Polsce przez firmę Bestcena.pl Eshop Sp.z.o.o., która ścigana jest przez skarbówkę. Prawdopodobnie nie.

Obecnie na stronie bestcena.pl w dziale kontakt podane są następujące dane:

Bestcena LLP
Adres siedziby:
The Business Resource Network, 53 Whateley’s Drive,
Kenilworth, Warwickshire, CV8 2GY,
Zjednoczone Królestwo
 
Numer spółki:           
OC427952
 
Miejsce rejestracji: 
Kierownik Rejestru spółek dla Anglii i Walii

Nie jest jasne, czy nowa Bestcena będzie wystawiała faktury jako firma zarejestrowana w Polsce. Śledztwo Spider’s Web, które przeprowadziliśmy w 2020 r., wykazało, że za Bestceną stoi Stefan Durina, który ukrywa się za siatką firm i spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych, a klienci jego sklepów dostają faktury wystawiane przez inne firmy niż te, w których rzeczywiście dokonywano zakupu.

Bezprawnik już w 2017 r. ostrzegał, że Bestcena nie jest dobrym miejscem do zakupów na firmę.

Nowa Bestcena. Stare problemy

Bestcena.pl ostatnio wróciła i ponownie zamierza klientom wynajmować telefony. Tym razem mówi jednak niemal wprost, że nie jest zwykłym sklepem, a produkty sprzedaje jako usługi. Po dodaniu dowolnego produktu do koszyka sklep dorzuca pozycję „Usługa PaaS (Obowiązkowa)”, która kosztuje 25 zł. To właśnie opcja wynajmu. Bestcena wynajmuje, a nie sprzedaje, więc nie płaci 23 proc. VAT-u. Dlatego może oferować klientom telefony taniej niż konkurencja.

Nie jest jednak jasne, czy zakupiony sprzęt będzie (jak do tej pory) traktowany jako własność klientów, czy będzie należało go zwrócić. Nowa Bestcena sporo mówi o ekologii i informuje, że zamierza w przejrzysty sposób komunikować, co się dzieje dalej z telefonami, które zostaną zwrócone przez klientów po okresie najmu.

Warto też przypomnieć, że za nową Bestceną ciągnie się wciąż stary smród. Nadal zgłaszają się klienci, którzy dwa lata temu wysłali sprzęt do naprawy, a Bestcena do teraz nie uznała reklamacji. Nowa firma w komunikacji w mediach społecznościowych zapewnia, że zajmie się tymi reklamacjami. Klienci podobne zapewnienia słyszą jednak od dawna, a do teraz ich smartfonów nikt nie naprawił.

REKLAMA

Na Facebooku działa grupa Bestcena i Dragonist - poszkodowani przez sklepy bestcena.pl i dragonist.pl.

Macie problemy ze sklepami online lub zostaliście oszukani przez internet? Piszcie do nas na adres news@spidersweb.pl.

Imię klienta Bestceny zostało zmienione.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA