REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Koronawirus

Niemcom coś się nie zgadza. Wydali o 42 mln paszportów covidowych za dużo

To naprawdę nie jest drobna pomyłka. Cyfrowych świadectw o zaszczepieniu jest o 42,6 mln więcej niż wydanych szczepionek, włącznie z trzecią dawką.

Niemcom coś się nie zgadza. Wydali za dużo paszportów covidowych
REKLAMA

Mamy dowód na to, że nie warto ulegać stereotypom. Niemcy, ten uporządkowany i dokładny naród, właśnie zmaga się z nie lada problemem. Wydawano więcej certyfikatów covidowych, niż powinno. O wiele, wiele więcej. Władze się tłumaczą: to nie oszustwo.

REKLAMA

Jak to możliwe?

Rzecz jasna pierwsze podejrzenie, jakie się nasuwa, to ogromne fałszerstwo. Ot, do systemów trafili ludzie, którzy ostatecznie nie zostali zaszczepieni. Przypomnijmy, że podobny proceder występuje (bo raczej nie ma co łudzić się, że występował) w Polsce.

Działają nawet "pielęgniarskie gangi", które wpisują do systemu osobę zaszczepioną, mimo że do wbicia igły w ramię nie doszło. A że potem tacy cwaniacy lądowali w szpitalu, modląc się o przeżycie? Cóż – ich decyzja.

Jednak jak wyjaśnia niemieckie ministerstwo zdrowia, nie w tym rzecz. Powodów jest rzekomo wiele, a jednym z nich jest wystawienie duplikatu w sytuacji, gdy ktoś zgubił oryginał. Rozumiemy, zdarza się, ale żeby łącznie było aż tyle dziwnych przypadków, że liczby idą w miliony?

Jak donosi "Die Welt", problem nasilił się w ostatnich tygodniach. Jeszcze w grudniu nie zgadzało się tylko 26 mln certyfikatów. Teraz już przekroczono liczbę 42 mln.

Niemcy mogą pochwalić się już liczbą 164 mln szczepień. Drugą dawkę przyjęło 73 proc. populacji. Sprawa z wystawionymi certyfikatami to jednak duży skandal.

Być może rzeczywiście nie chodzi tu o przekręt. Cała sytuacja jest zaś dowodem na to, że kiedy mamy do czynienia z tak wielkim problemem, jakim jest pandemia, nawet najlepsze i najbardziej uporządkowane systemy czasami sobie nie radzą.

Nie, żebym szukał usprawiedliwienia dla nieudolności polskich władz

REKLAMA

Tutaj jest zbyt dużo poważnych uchybień, by móc tłumaczyć je ciężarem sytuacji. Ot, ten z ostatnich dni – wielkie testowanie narodu skończyło się 64 aptekami na dzień dobry, w których można było znaleźć darmowe testy.

Jeśli się z tego śmiać, to tylko przez łzy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA