REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Koronawirus

Darmowe testy antygenowe znajdziesz w 64 aptekach. Czyli w sumie nie znajdziesz

Zgodnie z zapowiedzią rządu, od dziś osoby podejrzewające, że mogły zakazić się koronawirusem, mogą zrobić darmowy test antygenowy na COVID-19. Te dostępne są każdej przygotowanej do tego aptece. W praktyce oznacza to, że znalezienie takiego testu porównywalne może być z odszukaniem igły w stogu siana.

Darmowe testy na COVID-19 w aptekach. Jak się zapisać?
REKLAMA

Darmowe testy antygenowe są dostępne od dzisiaj. Ile aptek bierze udział w zapowiedzianym programie? Logika podpowiada, że powinno być ich dużo. Bardzo dużo. Bardzo, bardzo dużo, jeśli faktycznie chcemy, aby osoby podejrzewające zakażenie mogły szybko się przebadać i ewentualnie rozwiać wątpliwości. Dzięki temu nie będą nieświadome chodziły i zarażały innych, jak pewnie miało to miejsce do tej pory.

REKLAMA

Tyle teoria.

W praktyce tych aptek z darmowymi testami antygenowymi na dzień dobry jest 64

W całym kraju. Poinformował o tym minister zdrowia Adam Niedzielski na swoim twtitterowym profilu. Jest nawet mapka pozwalająca sprawdzić, gdzie wykona się szybki test antygenowy. Byłaby śmieszna, gdyby nie fakt, że to śmiech przez łzy.

Np. w województwie lubelskim jak na razie są tylko dwie takie apteki z darmowymi testami antygenowymi na COVID-19. Podkarpacie nie ma żadnej. Podobnie jak Białystok – chętni muszą jechać do Grajewa. Inne duże miasta bez takiej apteki to m.in. Wrocław, Zielona Góra, Szczecin, Rzeszów, Tarnów, Przemyśl, Kalisz.

Zresztą mógłbym tak wymieniać i wymieniać. 64 apteki. Na cały kraj. To oznacza plus minus jedną aptekę na 600 tys. mieszkańców.

Ale spokojnie. Zaraz dojdą kolejne. 19 już czeka na akceptację. Uff!

W teorii program darmowych testów antygenowych na COVID-19 był naprawdę dobrym pomysłem. Spóźnionym, bo spóźnionym, ale dobrym. Dziś osoby, które źle się czują, mogły jedynie podejrzewać chorobę – tym bardziej że nikt nie garnie się na kwarantannę, jeśli choroba często przypomina przeziębienie. Ale w ten sposób wirus ma idealną szansę, aby rozprzestrzeniać się po całym kraju. Z czego skwapliwie korzysta.

Testy antygenowe mogłyby zmusić do refleksji – ok, może zostanę w domu, skoro mam szybki wynik. W końcu za darmo to dobra cena, by dla zwykłej ciekawości się przebadać. Ale jak widać tylko nieliczni mogą ją zaspokoić.

REKLAMA

Zamiast przymusowych szczepień, zamiast konkretnych obostrzeń dla niezaszczepionych, zamiast wprowadzonej wcześniej edukacji zdalnej mamy darmowe testy antygenowe, które mało kto wykona. Gdyby koronawirus był filmowym bądź komiksowym czarnym charakterem, właśnie oglądalibyśmy scenę, w której leży na podłodze i turla się ze śmiechu.

Gdyby zaś "walka" z nim przypominała rozgrywkę szachową, odpowiedziałby, parafrazując pewnego mema, krótko: to już wolałbym grać z psem.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA