REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Militaria

Zaatakowano kolej i przerzut wojsk. Trwa cyberwojna na wschodzie Europy

Białoruskie koleje państwowe zostały zaatakowane przez cyberpartyzantów. Hakerzy dosłownie sparaliżowali ruch pociągów i żądają wycofania wojsk rosyjskich z Białorusi. To kolejna w tym miesiącu odsłona wojny na wschodzie Europy, która toczy się w sieci.

hakerzy inflacja
REKLAMA

Informacja o cyberataku zamieszczona została na Twitterze grupy Belarusian Cyber-Partisans. Czytamy w niej, że "na rozkaz terrorysty Łukaszenki, Kolej Białoruska pozwala na wjazd na naszą ziemię wojskom okupacyjnym. Zaszyfrowaliśmy niektóre serwery, bazy danych i stacje robocze Kolei Białoruskich, aby zakłócić ich działalność".

REKLAMA

Cyberpartyzanci dodają, że systemy bezpieczeństwa nie zostały naruszone, aby uniknąć sytuacji awaryjnych.

Serwis Rynek Kolejowy informuje, że białoruska kolej, po ogromnych chińskich inwestycjach w Jedwabny Szlak, charakteryzuje się wysokim stopniem cyfryzacji.

Teraz wszystkie działania musi wykonywać ręcznie; całkowicie nie działa sprzedaż biletów. Hakerzy podkreślają, że nie niszczyli systemów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, żeby nie doprowadzić do katastrofy. Koleje Białoruskie oficjalnie informują jedynie o "problemach technicznych"

- podaje serwis.

Według niezależnej telewizji Belsat, na Białoruś ma trafić nawet 10 000 wagonów z rosyjskimi żołnierzami, czołgami i sprzętem wojskowym

Agencja Reutersa cytuje z kolei Yulianę Shemetovets, która przedstawiła się jako rzeczniczka grupy Cyber-Partisans i stwierdziła, atak prawdopodobnie zakłócił ruch wojsk rosyjskich, ale jest za wcześnie, aby stwierdzić, czy akcja w pełni się powiodła.

Hakerzy dodają, że są gotowi do przekazania kluczy szyfrujących pod warunkiem uwolnienia 50 więźniów politycznych i „powstrzymania obecności wojsk rosyjskich na Białorusi”.

REKLAMA

W połowie stycznia Ukrainę dotknął zmasowany cyberatak, w wyniku którego zhackowano strony internetowe kilku departamentów rządowych, w tym ministerstwa spraw zagranicznych i ministerstwa edukacji.

Ukraina była wielokrotnie celem podobnych ataków od 2014 r., kiedy Moskwa zaanektowała Krym i rozpoczęła wojnę we wschodnim Donbasie. Według oficjalnych ukraińskich danych w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2021 r. miało miejsce około 288 000 cyberataków na rządowe i samorządowe serwery i strony.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA