1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Koronawirus

Bill Gates: jeszcze Omicron i koniec. Koronawirus będzie jak sezonowa grypa

Bill Gates twierdzi, że po fali zachorowań wywołanej Omicronem, pandemia znacznie się uspokoi. Pod koniec 2022 r. koronawirus ma przypominać typową sezonową grypę, która towarzyszy nam od zawsze.

Bill Gates: jeszcze omicron i koniec. Koronawirus jak grypa

W najnowszej rozmowie Billa Gatesa z CNBC słyszymy, że Omicron to już ostatnia prosta na drodze do normalności, czy może nowej normalności. Słynny miliarder po rozstaniu się z Microsoftem zajął się działalnością filantropijną, charytatywną, ale też naukową. Gates od lat bił na alarm, ostrzegając świat przed pandemią, na którą nikt nie będzie gotowy. W słynnym przemówieniu TED Talk z 2015 r. Gates przewidywał:

– Jeśli coś zabije ponad 10 mln ludzi w ciągu najbliższych dekad, najprawdopodobniej będzie to wysoce zakaźny wirus, a nie wojna. Nie pociski, ale mikroby (...). Pojawi się wirus, który pomimo zakażenia pozwala czuć się na tyle dobrze, by wsiąść do samolotu albo przejść się na rynek. Źródłem wirusa może być natura – przestrzegał, pasjonująco opowiadając Bill Gates.

To między innymi przez takie wypowiedzi Gates stał się powszechnym celem ataków osób podatnych na teorie spiskowe. Miliarder jest przez wiele osób uważany za "ojca pandemii" i szarą eminencję, która z tylnego siedzenia pociąga za sznurki, sterując rozwojem pandemii i czipami, które mają rzekomo znajdować się w szczepionkach.

Zostawmy te fantasmagorie na boku i wróćmy na ziemię. Gates od dłuższego czasu twierdzi, że najgorsza część pandemii zakończy się w 2022 r. W najnowszym wywiadzie podtrzymuje to zdanie i doprecyzowuje, że Omicron ma być ostatnią prostą.

Po Omicronie szykuje się koniec pandemii, ale to nie jest do końca dobra wiadomość.

Oczywiście wszystkim nam zależy na rozwiązaniu problemu pandemii, ale warto przyjrzeć się temu, jak Gates widzi jej zakończenie. Według słów miliardera, Omiron ma zarażać masowo, czego początki już obserwujemy, patrząc na dzienne dane zakażeń w Stanach Zjednoczonych (ok. 1 mln osób dziennie) czy w zachodniej Europie (ok. 400 tys. dziennie we Francji). A to dopiero początek tzw. piątej fali.

Fala Omicrona ma postępować bardzo szybko, a powszechność wirusa sprawi, że ludzkość w końcu nabierze zbiorowej odporności. W efekcie zakażeń będzie coraz mniej, aż w końcu koronawirus zacznie przypominać sezonową grypę, z którą żyjemy od lat.

I rzeczywiście, wirus grypy uaktywnia się głównie jesienią i zimą, kiedy zachorowań jest najwięcej. Jest przenoszony drogą kropelkową, tak jak koronawirus. Można się przed nim zaszczepić, a szczepionki najlepiej powtarzać przed każdym sezonem grypowym. Przebieg grypy potrafi być bardzo ciężki, ale patrząc w szerokiej skali, wirus nie jest tak powszechny, by paraliżować służbę zdrowia i zabierać ostatnie wolne łóżka w szpitalach. Docelowo, według Gatesa, właśnie tak ma wyglądać życie z koronawirusem po pandemii.

W podobnym tonie wypowiadają się eksperci, którzy przewidują, że fala Omicrona będzie ogromna, a często pojawiają się wypowiedzi, że "nie ominie nikogo". Eksperci radzą zaszczepienie się, by przebieg Omicrona był jak najlżejszy.