1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Koronawirus

Niezaszczepieni mogą już zacząć szukać nowej pracy. Duże firmy będą zwalniać

Obowiązkowe szczepienia w pracy? Ruchy antyszczepionkowe przybierają na sile, a wiele osób sprzeciwia się segregacji sanitarnej i nowym zasadom czasów pandemii. Są jednak firmy, które nie przejmują się tym, co pomyślą ich pracownicy oraz klienci. Giganci branży tech coraz głośniej mówią: nie podoba się, to wypad! Teraz szczepionkowych sceptyków czekają w Google’u przymusowe urlopy i zwolnienia. To nie jest wyjątek: Microsoft, Disney i wiele innych firm również nie zamierzają tolerować zagrożenia, jakim niezaszczepieni pracownicy będą dla swoich kolegów i koleżanek z pracy.

Obowiązkowe szczepienia w pracy. Niezaszczepieni do zwolnienia

Dziennikarze CNBC dotarli do notatki, która krąży w dyrekcji amerykańskiego oddziału Google’a. Wynika z niej, że korporacja nie zamierza pobłażać pracownikom, którzy odmawiają szczepienia na COVID-19. Z jej treści można się dowiedzieć, że centrala Google’a czekała do 3 grudnia na deklaracje pracowników w kwestii szczepień. Konkretniej, na przedstawienie uzasadnień czemu dana osoba odmawia szczepienia. Firma ma akceptować uzasadnienia medyczne i wyznaniowe. Co z resztą?

Po tej dacie dział zasobów ludzkich, według treści notatki, zaczął kontaktować się z pracownikami, którzy deklaracji nie złożyli, z prośbą o wyjaśnienia. Te osoby mają czas do 18 stycznia, by udzielić wyjaśnień lub się zaszczepić. A co z tymi, którzy nie zamierzają przyjąć szczepionki bez wyraźnego powodu – innego niż światopoglądowy?

Czytaj też:

Przymusowe urlopy i zwolnienia z powodu COVID-19. Big Tech kontra niezaszczepiona siła robocza. Co planują Google, Microsoft i reszta?

Zatrudnione w Google osoby, które odmawiają przyjęcia szczepionki na COVID-19, zostaną o 18 stycznia wysłane na 30-dniowy, przymusowy i płatny urlop. Jeżeli to ich nie przekona, zostanie im przydzielony kolejny, półroczny urlop – tym razem bezpłatny. Jeżeli również i to nie przyniesie efektu, umowy o pracę z tymi osobami zostaną rozwiązane. Amerykański oddział Google’a na dziś zatrudnia około 150 tys. osób. CNBC nie zdołało ustalić jaka część tej siły roboczej nie zamierza się szczepić.

Ta notatka nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem, nie tylko z uwagi na zdroworozsądkowe i odpowiedzialne podejście Google’a do problemu. Sundar Pichai, prezes firmy, już w lipcu zapowiadał, że będzie wymagać od swojej siły roboczej przystąpienia do programu szczepień z uwagi na ogólne bezpieczeństwo zdrowotne wszystkich pracowników. W tym czasie nie było jednak jasne jak dokładnie będzie to wyglądać – firma wówczas nie miała nawet pojęcia, kiedy pracownicy wrócą do swoich biur z przymusowej pracy zdalnej.

Nieszczepieni pracownicy Google mogą zostać zwolnieni w przyszłym roku

Pobłażać nie zamierza też swojej sile roboczej Microsoft – choć znamy nieco mniej konkretów. Firma planowała otworzyć swoje biura najpierw w lipcu. Później w sierpniu. Później w październiku. W końcu się poddała i ogłosiła, że na dziś nie jest w stanie wskazać konkretnej daty. Zapowiedziała tylko dwie rzeczy. Po pierwsze, pracownicy będą mieli 30 dni okresu przejściowego, ulgowego traktowania i wsparcia ze strony psychologów, by pomóc im przestawić się z trybu pracy zdalnej na pracę hybrydową bądź w biurach firmy. A także, że na teren firmy wstępu nie będą miały osoby niezaszczepione. Tyczy się to zarówno 100 tys. pracowników firmy, jak i gości i przedstawicieli firm partnerskich. Nie jest jasne co dokładnie zakaz wstępu ma oznaczać – prawdopodobnie wiązać się to będzie ze zwolnieniami.

Lyft i Uber – amerykańscy giganci w kwestii przewozu osób – również ogłosiły podobne wymagania, choć tylko względem pracowników biurowych. Osoby zatrudnione w terenie, przynajmniej na razie, nie będą miały obowiązku przyjęcia szczepionki, by móc dalej być zatrudnionymi. Obowiązek szczepień wprowadził też Disney: osoby zatrudnione na umowę o pracę czy umowy tymczasowe albo się zaszczepią, albo stracą możliwość pracy w placówkach koncernu, co w praktyce dla wielu oznaczać będzie brak możliwości wykonywania jakiejkolwiek pracy – a więc i zwolnieniem.

Amazon i Apple na razie wstrzymują się od tak mocnych deklaracji. Firmy te zapowiedziały zdecydowaną promocję szczepień na COVID-19 w ramach swojej siły roboczej. Nie zamierzają jednak zwalniać niezaszczepionych pracowników. Przynajmniej na razie.

Big Tech w Stanach Zjednoczonych a Polska. Czy zatrudnieni w polskich oddziałach pracownicy będą chronieni przez pracodawców przed koronasceptykami?

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że od 1 marca przyszłego roku będzie obowiązek zaszczepienia dla trzech grup zawodowych: medyków, nauczycieli i służb mundurowych. To jednak na dziś jedyne grupy zawodowe, które będą podlegać ochronie. Co prawda kodeks pracy wskazuje, że jednym z głównych obowiązków pracodawcy jest zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków tejże pracy oraz dbanie o życie i zdrowie pracowników (art. 207 KP).

Jednak na mocy aktualnie obowiązujących przepisów nie ma możliwości zwolnienia pracownika czy wyciągania względem niego innych konsekwencji, jeżeli ten odmówi szczepionki – takie działanie jest wówczas interpretowane przez prawo jako przejaw dyskryminacji.

TEKST PRZYGOTOWALI