1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Koronawirus

Zrobili paszport covidowy w formie czipa wszczepianego pod skórę. Wszczepisz sobie?

Szwedzka firma Epicenter opracowała układ scalony, który można umieścić pod skórą człowieka. Pełniłby on rolę wygodnego paszportu COVID-owego, zawsze dostępnego do kontroli. Możliwe są też inne zastosowania.

implant paszport covid

Niezależnie od poglądów na obowiązek szczepień – od rozsądnych po te ekstremalne – prawdopodobnie każdy się zgodzi, że największą niewygodą na dziś z nimi związaną jest konieczność okazywania dokumentów. Tak zwane paszporty COVID-owe wymagają pewnej fatygi. Na przykład wyjęcia telefonu, włączenia aplikacji mObywatel, doklikania się do stosownego menu i okazania kodu QR do skanowania. A można przecież łatwiej.

Czytaj też:

Z takiego założenia wyszedł pewien szwedzki startup. Mająca swoją siedzibę w Sztokholmie firma Epicenter opracowała podskórny implant, który może być wykorzystany do przechowywania paszportu COVID-owego. Informacje z niego można odczytać za pomocą czytnika obsługującego komunikację bezprzewodową NFC.

Paszport COVID-owy pod skórą. Implant informujący o aktualnym szczepieniu.

Mikroukład ma bardzo niewielki rozmiar, porównywalny z ziarnkiem ryżu. Może być umieszczony zarówno na ramieniu, jak i między kciukiem a palcem wskazującym. Nie jest to przy tym pierwsza technologia tego rodzaju. Amerykański Square Market opracował podobne mikrochipy dla swoich pracowników – od 2017 r. mogą, jeśli sobie tego zażyczą, wszczepić sobie takiego microchipa. Pozwala on na łatwe uwierzytelnianie pracowników celem otwarcia drzwi do zastrzeżonych miejsc w biurze oraz do wygodnych zakupów w zakładowej kafejce. Propozycja Epicenter jest jednak pierwszą bezpośrednio nawiązującą do COVID-owego kryzysu.

Zaletą prezentowanego układu ma być jego długowieczność – wykorzystywane przez niego techniki RFID i NFC nie wymagają wydajnego ogniwa energetycznego – oraz możliwość jego łatwego usunięcia, gdy posiadacz układu zdecyduje się, że nie jest on już potrzebny.

Pomysł na razie znajduje się w fazie koncepcyjnej. To zaawansowany prototyp, który prędko na rynku się nie pojawi – przynajmniej nie bez stosownych badań medycznych. Bez wątpienia oferuje bardzo wysoki poziom wygody. Zwolennicy ochrony prywatności zadają jednak słuszne pytania na temat bezpieczeństwa przechowywanych w układzie danych i zabezpieczaniu ich przed postronnymi. Pytania, na które na razie Epicenter nie ma odpowiedzi.