1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka

Do delty dołączył mu. Nowy wariant koronawirusa jest już w Polsce

koronawirus obostrzenia

Dwa miesiące wakacji, plaża, góry, kolejki, gofry, tłumy, grille, a koronawirus nic sobie z tego nie robi. Liczby zakażeń, hospitalizacji i zgonów na COVID-19 nie robią na nikim wrażenia. Pytanie, czy wraz z końcem wakacji sytuacja się zmieni?

Na to pytanie jak na razie nikt nie zna odpowiedzi. Niestety pierwsze oznaki wskazują na to, że możemy mieć w tym roku do czynienia z powtórką z rozrywki. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała w środę, że zidentyfikowano nowy wariant koronawirusa.

Wariant μ (czyt. mu)

Wariant μ (czyt. mu) po raz pierwszy został zidentyfikowany w Kolumbii i aktualnie odpowiada za 40 proc. wszystkich zakażeń w tym kraju. Gdybyśmy nie żyli w tak dobrze skomunikowanym świecie, zapewne jak na razie byłby to problem lokalny w Kolumbii. Dzięki turystyce jednak, w krótkim czasie koronawirusa μ udało się zidentyfikować już w 39 innych krajach na świecie. Nie trzeba dodawać, że na tej liście obok chociażby Niemiec, Francji czy Hiszpanii, jest także Polska.

Jak na razie w Polsce wariant μ odpowiada za pojedyncze przypadki zakażeń. Dużo poważniejszym problemem jest u nas aktualnie wariant delta, który po raz pierwszy został odkryty w Indiach. To właśnie on odpowiada za większość przypadków zakażenia koronawirusem.

Dane wskazują, że wszyscy ci mieszkańcy Polski, którzy chcieli się zaszczepić przeciwko COVID-19, już to zrobili. Nowych chętnych na szczepienia nie ma. Aktualna sytuacja pandemiczna jest dobra. Mimo zaledwie 49 proc. zaszczepionej populacji dorosłej, liczby nowych zakażeń i hospitalizacji nie są wysokie.

Nie wiadomo jednak jak długo utrzyma się ten stan. Negatywnym prognostykiem może być bowiem aktualna sytuacja pandemiczna w Izraelu. Kraj, który był absolutnym pionierem w kwestii szczepień, gdzie przez długie miesiące szczepiono na potęgę wszystkich jak leci, aktualnie powraca do pełnej walki z koronawirusem. Bezustannie rosnąca liczba nowych zakażeń, także wśród osób zaszczepionych wskazuje wyraźnie, że skuteczność szczepionek stosunkowo szybko spada i bez dawki uzupełniającej wszyscy zaszczepieni wkrótce mogą być ponownie narażeni na zakażenie i ciężki przebieg choroby. Jeżeli w Izraelu to się dzieje teraz, to biorąc pod uwagę opóźnienie procesu szczepienia populacji dorosłej, wzrost liczby zakażeń wśród osób zaszczepionych może się u nas ujawnić już za 2-3 miesiące.

Można zatem powiedzieć: wakacje się skończyły, lato się kończy i zmierzamy w kierunku jesieni i zimy, które będą charakteryzowały się powrotem tematu pandemii koronawirusa na pierwsze strony gazet, portali i programów telewizyjnych. Walka wciąż trwa.