1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka

Kara więzienia za złamanie kwarantanny. Tak walczą z koronawirusem w Wietnamie

Koronawirus. Kara więzienia za złamanie kwarantanny

Zachęcać do szczepień czy karać za roznoszenie wirusa — z tym pytaniem mierzą się rządy krajów na całym świecie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi stąd i decyzje są bardzo różne. To, co się wydarzyło w Wietnamie, jest jednym ze skrajnych przypadków.

Choć epidemiolodzy na całym świecie zgodni są co do tego, że jesienią czeka nas kolejna fala zachorowań na COVID-19, nikt nie wie, jak duża ta fala będzie. Podczas gdy Izrael szczepi już trzecią dawką szczepionki i myśli o czwartej, polskie ministerstwo zdrowia zastanawia się, czy sama trzecia dawka będzie tak naprawdę potrzebna. A rzecznik rządu wskazuje, że już za kilka miesięcy szczepienia przeciwko COVID-19 będą odpłatne.

Koronawirus. Na scenę wchodzi Wietnam z żelazną pięścią

Informacji o sytuacji epidemiologicznej w Wietnamie raczej w ostatnim roku nie słyszeliśmy. Być może dlatego, że ten 98-milionowy kraj całkiem dobrze radził sobie z pandemią. Dzięki masowym testom, śledzeniu kontaktów międzyludzkich, zamkniętym granicom i ścisłej kwarantannie w Wietnamie zasadniczo notowano pojedyncze przypadki zakażeń. Ewidentnie zatem metoda walki z pandemią się sprawdziła i każdy, kto chciałby się jej przeciwstawić, będzie musiał liczyć się z gniewem.

Tak też stało się w przypadku 28-letniego Le Van Triego, który w lipcu wybrał się na wycieczkę z Ho Chi Minh do swojej rodzinnej prowincji Ca Mau. Po dotarciu na miejsce zignorował jednak konieczność odbycia 21-dniowej kwarantanny, jaka obowiązuje przy podróży między regionami.

Problem w tym, że w mieście Ho Chi Minh w maju pojawiło się lokalne ognisko wariantu Delta. Jak się okazało, Tri także zakaził się nim, a następnie po dotarciu do Ca Mau zaraził osiem osób, w tym członków swojej rodziny i pracowników lokalnego ośrodka opieki. Jedna z tych osób zmarła po miesięcznym leczeniu.

Sprawa skończyła się dla Tri jednodniową rozprawą w sądzie, podczas której otrzymał nakaz zapłaty kary w wysokości ok. tysiąca dolarów oraz… wyrok skazujący na pięć lat pobytu w więzieniu.

Cóż, miejmy nadzieję, że w Europie nikt na takie pomysły nie wpadnie. Choć z drugiej strony mieliśmy przecież już nawet niedorzeczne zakazy wejścia do lasu, więc nigdy nie wiadomo.