REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Nauka
  4. Koronawirus

Antyszczepów już totalnie pogięło. Chcą płacić szkołom, które się nie zaszczepią

Antyszczepy mają swoją „szczepionkową loterię” – tyle że głupią i z odwróconymi zasadami. A wszystko to na portalu, który służy do pomagania ludziom. 2021 nie bierze jeńców i na pytanie, „czy może być gorzej i absurdalniej”, odpowiada: potrzymaj mi piwo.

szczepienia nagrody
REKLAMA
168 interakcji
dołącz do dyskusji

W Zielonej Górze klasa, w której zaszczepi się najwięcej uczniów, otrzyma 5 tys. zł. O ile jestem gorącym zwolennikiem szczepień, tak takie akcje od dawna mnie drażnią.

REKLAMA

Wcześniej „darmowym piwem” albo innym fantem przekonywano dorosłych, teraz próbuje się zachęcić dzieci. Fajna lekcja na przyszłość – nawet jeśli robisz coś dla siebie i społeczeństwa, to staraj się zgarnąć dodatkową korzyść. Ciekawe pokolenie sobie wychowujemy — czysto egoistyczne…

Akcja jest więc głupia, ale antyszczepy – jeszcze bardziej. Nie, żeby mnie to jakoś dziwiło, ale… nie, z drugiej strony dziwi, bo pomysł jest wyjątkowo bezczelny.

Chcą zapłacić szkole z najmniejszą liczbą zaszczepionych uczniów

I podbijają stawkę. Na portalu zrzutka.pl chcą zebrać 15 tys. zł, które „trafi w całości dla najmniej wyszczepionej klasy”.

Zachęcać młodych do unikania szczepień, doprowadzając nie tylko do tego, że możemy zapomnieć o zbiorowej odporności, ale też do tego, że uczeń przyniesie wirusa np. do domu, gdzie mieszka osoba chora i nie mogąca się zaszczepić? Brawo, ale na tym podłość tej zbiórki się nie kończy.

Jak czytamy w opisie zbiórki:

Jeżeli dyrekcja wycofa się z kuriozalnego pomysłu organizowania tego typu "promocji" lub nie udostępni nam danych najmniej wyszczepionej klasy, całość zrzutki przekazana zostanie na leczenie dziecka z SMA wybranego przez Was z portalu siepomaga.pl

Diabeł się w ornat ubrał i ogonem na mszę dzwoni. To naprawdę obrzydliwe, że zbiórkę próbuje się „usprawiedliwić” chęcią pomocy. Ktoś mógłby nawet powiedzieć – niech antyszczepy sobie zbierają, szkoła nie udostępni danych, kasa trafi do potrzebującego, antyszczepom będzie łyso.

REKLAMA

Ale nie: to tak, jakby kierowcy organizowali akcję, w ramach której będą celowo łamali przepisy. I jeśli nie dostaną mandatu, to „zaoszczędzone” w ten sposób środki przeznaczą na charytatywny cel. A że w międzyczasie istnieje poważne ryzyko, że ktoś ucierpi? No co, przecież koniec końców akcja może okazać się szczytna.

Mam nadzieję, że portal zrzutka.pl prędzej niż później zareaguje i po prostu wyrzuci cyniczną zbiórkę.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA