1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka
  4. Tech

Stacja paliwowa w kosmosie? Jeśli Elonowi Muskowi marzy się Mars, musi ogarnąć tankowanie

starship paliwo
1189 interakcji
dołącz do dyskusji

Na orbicie okołoziemskiej nie ma ani jednej stacji benzynowej. Jak na razie nie była potrzebna, ale jeżeli Elon Musk chce dowieźć ludzi na Marsa, musi to zmienić.

Po wielu latach pracy, w ubiegłym tygodniu w należącym do SpaceX kompleksie w Boca Chica w Teksasie po raz pierwszy złożono Starshipa z pierwszym członem rakiety Super Heavy. Mierzący 120 metrów kolos stał się tym samym największą rakietą w historii. Choć chwilę później zestaw został ponownie rozłożony i przetransportowany do hangaru, to entuzjaści podboju kosmosu już przebierają nogami przed pierwszym startem tego potężnego zestawu. Choć na razie nie ma nawet planowanej daty pierwszego lotu Starshipa Super Heavy, to całkiem możliwe, że odbędzie się on jeszcze w 2021 roku.

Super Heavy to pierwszy człon rakiety, który umożliwi wyniesienie Starshipa bezpośrednio na orbitę okołoziemską. Mimo ogromnych rozmiarów i potężnej mocy, Super Heavy nie jest w stanie wynieść Starshipa na trajektorię, która mogłaby przetransportować go do Księżyca czy do Marsa. Do tego trzeba jeszcze dodatkowego paliwa.

Tankowanie na orbicie

Dlatego też według planów, po osiągnięciu orbity załogowy Starship będzie musiał połączyć się z Starshipem-cysterną, z którego zatankuje swoje zbiorniki i dopiero wtedy będzie mógł wyruszyć w dalszą podróż.

Jeden z użytkowników Twittera opublikował właśnie grafikę przedstawiającą złączone ze sobą Starshipy w trakcie przepompowywania paliwa. Grafikę na Twitterze zauważył nawet Elon Musk. Momentalnie obiegła ona świat, bowiem sposób połączenia dwóch rakiet jest mocno sugestywny.

W rzeczywistości jak na razie nie wiadomo, w jaki sposób będą łączyły się statki na orbicie, wszak w animacji opublikowanej przez SpaceX w 2019 r. wyglądało to zupełnie inaczej (1:10).

Tak czy inaczej, do prób tankowania na orbicie będzie musiało dojść. Już w 2020 r. firma Elona Muska otrzymała od NASA kontrakt na przeprowadzenie misji demonstracyjnej, w trakcie której na orbicie okołoziemskiej z jednego Starshipa do drugiego zostanie przepompowane 10 ton ciekłego tlenu.

Kiedy do takiej próby dojdzie, jak na razie nie wiadomo. Póki co ani jeden Starship nie dotarł na orbitę, a więc zanim na orbicie okołoziemskiej po raz pierwszy dojdzie do tankowania paliwa, SpaceX musi wykonać jeszcze kilka istotnych kroków.