1. SPIDER'S WEB
  2. Koronawirus
  3. Nauka
  4. Tech

Skończyło się rumakowanie. Rząd zapowiada surowe kary dla antyszczepionkowców

antyszczepionkowcy
623 interakcji
dołącz do dyskusji

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiedział bardzo surowe kary za ataki na punkty szczepień. „To jest kwestia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków” - twierdzi Mariusz Kamiński.

W niedzielę, 25 lipca, doszło do ataku antyszczepionkowców na punkt szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Interweniowała policja, a uczestnikom zajścia postawiono zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza. Szef MSWiA, Mariusz Kamiński, zapowiedział dziś, że tego typu incydenty będą w przyszłości surowo karane.

Wszelkie incydenty związane z atakami i jakimikolwiek próbami agresji oraz blokowaniem punktów szczepień, będą spotykały się z bardzo ostrą reakcją policji

- powiedział szef MSWiA

Szef resortu nazwał zajście w Grodzisku Mazowieckim „godnym pożałowania”.

Kary za ataki na punkty szczepień mają być dotkliwe

Minister nie sprecyzował, jakie konkretnie sankcje będą grozić uczestnikom tego typu zajść, ale wspomniał, że Komendant Główny policji będzie w kontakcie z Prokuraturą Krajową, która zadba o właściwą kwalifikację prawną tego typu czynów. Celem ma być „wystarczająca dotkliwość” kary.

Uczestnicy i organizatorzy tych działań poniosą bardzo surowe konsekwencje

- twierdzi Kamiński.

Dlaczego antyszczepionkowcy atakują punkty szczepień?

Protesty w teorii mają zwracać uwagę na nielegalne - zdaniem antyszczepionkowców - obostrzenia. Program szczepień na COVID-19 jest według nich eksperymentem medycznym. Swoje argumenty jednak opierają na wyrwanych z kontekstu danych, półprawdach i wreszcie licznych teoriach spiskowych dotyczących szczepień. Same ataki na punkty szczepień trudno wyjaśnić racjonalnie. Mają one formę protestów antysystemowych.