Koronawirus  /  News

Nie jesteś zaszczepiony, nie wejdziesz do galerii handlowej

galeria handlowa

Arabia Saudyjska chce wpuszczać do galerii handlowej tylko tych, którzy są zaszczepieni przynajmniej jedną dawką. W Polsce zapewne taka decyzja wywołałaby histerię, ale… może właśnie tędy droga?

Władze Arabii Saudyjskiej zdecydowały, że od 1 sierpnia tylko osoby zaszczepione co najmniej jedną dawką szczepionki przeciw Covid-19 będą mogły wejść do centrów handlowych – informuje PAP. To decyzja tamtejszego ministerstwa handlu.

W przypadku Arabii Saudyjskiej galeria nie jest wyłącznie miejscem służącym do dokonywania zakupów. Jako że na zewnątrz temperatura jest niezwykle wysoka, centra handlowe bywają też miejscem, gdzie można się schronić przed upałem.

To właśnie tam odbywają się też kulturalne wydarzenia, a swoje placówki mają m.in. urzędy czy banki. Niezaszczepieni dostają więc solidny argument, aby jednak dać się ukłuć, bo inaczej załatwianie wielu spraw będzie problematyczne.

PAP cytuje agencję Reutera, według której podano niecałe 16 mln dawek szczepionek. Arabia Saudyjska liczy 35 mln mieszkańców. Już wcześniej potwierdzono, że jedynie zaszczepieni będą mogli brać udział w imprezach sportowych czy inicjatywach kulturalnych.

Świat powoli mówi ostre „nie” tym, którzy nie chcą się zaszczepić

Podobną decyzję podjęto w regionie Pendżab. Władze uznały, że zostaną zablokowane karty SIM osób, które nie przyjmą szczepionek.

W Polsce – według anonimowego źródła z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów , na które powołuje się „Dziennik Gazeta Prawna” - „zaszczepionych i zarejestrowanych na wkłucie jest ponad 50 proc. Polaków”. To sporo, ale ciągle jest grupa, która szczepić się nie chce. A rządowe zachęty nie są dla nich atrakcyjne.

Raczej trudno wyobrazić sobie, że w Polsce galerie handlowe będą otwarte tylko dla zaszczepionych. Niby 50 proc. Polaków to sporo, ale po lockdownie właściciele sklepów raczej krzywo spojrzą na ten pomysł. I zresztą jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że branża, która mimo wszystko jako jedna z niewielu i tak mogła w miarę funkcjonować w trakcie pandemii – gastronomia była znacznie dłużej zamknięta, a sklepy otworzono najpierw – nagle stanie się symbolem rządowego rygoru.

Z drugiej strony IV fala, która ma przyjść jesienią, dotyczyć będzie właśnie osoby niezaszczepione. Póki co – sugerując się niedawnym sondażem przeprowadzonym na zlecenie „Rzeczpospolitej” – jedynie 16,4 proc. ankietowanych twierdzi, że ewentualny lockdown powinien obowiązywać wyłącznie osoby niezaszczepione.

Innego zdania są lekarze

Już wcześniej pojawiały się głosy m.in. o godzinie policyjnej dla niezaszczepionych czy zakazie opuszczania województwa.

- Czy kierowca ma prawo wyrzucić z autobusu śmierdzącego pasażera? Ma. Tak samo ma prawo wyprosić kogoś, kto stanowi zagrożenie dla innych – mówił w maju wirusolog prof. Włodzimierz Gut na antenie PR24. Zdaniem eksperta rozsądnym wyjściem byłoby choćby odmawianie przyjmowania do pracy tych, którzy się nie zaszczepili.

Segregacja? Raczej troska o osoby, które zaszczepić się nie mogą, a które mogłyby być przez to narażone na zachorowanie. Można się zaszczepić, ale jednocześnie przenosić wirusa dalej. Wprawdzie w przypadku zaszczepionych transmisja jest mniejsza, lecz ciągle brakuje dokładnych i przede wszystkich uspokajających badań.

Dlatego trzeba to powtarzać jak mantrę: wszyscy, którzy mogą, powinni się zaszczepić. Aby chronić siebie, ale też innych.